Po drugiej płycie „Profanum Aeternum – Eminence Of Satanic Imperial Art” z Profanum odszedł Reyash i zespół stał się duetem. Geryon i Bastis postanowili wtedy jeszcze bardziej odejść od tradycyjnego black metalu i zanurzyć się w świecie zupełnie innym, choć z pewnością nie mniej przerażającym. W ten sposób powstało „Musaeum Esotericum” – dzieło niesamowite i niezwykłe pod każdym względem.
Zespół Whalesong zapowiedział swoje najnowsze wydawnictwo - EP'kę zatytułowaną "Gateway", która ukaże się na przełomie maja i czerwca na limitowanym 10" winylu. Materiał będzie zawierał jedną premierową kompozycję i zostanie wydany w ekskluzywnym wydaniu: okładka oraz insert będą wydrukowane ręcznie, srebrnym metalicznym sitodrukiem na czarnym papierze ozdobnym.
Organizatorzy Castle Party 2018 ogłosili kolejne zespoły, które zaprezentują się podczas przyszłorocznej edycji. Są nimi: reaktywowany 2 lata temu, legendarny In The Woods, akustyczny By The Spirits oraz folkowy zespół z Syberii Nytt Land. Kolejne Castle Party odbędzie się w dniach 12-15 lipca 2018 roku. Przypominamy, że pierwsze trzy edycje festiwalu odbyły się na zamku Grodziec, a już od 21 lat bywalcy imprezy spotykają się na okazałym dziedzińcu zamku w Bolkowie.
Rozbrzmiewają odgłosy wielkiej bitwy. Szczęk oręża niesie się po okolicy, a zmasakrowane trupy lśnią w bladej poświacie księżyca. To Lord Belial rozpoczął swoją nieświętą krucjatę. Drżyjcie więc niewinne owieczki i padnijcie na kolana przed legionami zniszczenia. Oto bowiem nadchodzi wasz koniec. „It’s time for a war of hate”!
„Rain Of A Thousand Flames” było wydawnictwem będącym z boku sagi o szmaragdowym mieczu i dopiero “Power Of The Dragonflame” jest kontynuacją „Dawn Of Victory” i wielkim zakończeniem opowieści o Zaczarowanej Krainie. To właśnie teraz miały nadejść decydujące bitwy i rozstrzygnąć się losy świata. Ale nie bójcie się. Okupione to zostało wieloma ofiarami, ale Algalord został uratowany. Można więc spokojnie skupić się na muzyce.
„Tuonela” jest pewną naturalną kontynuacją drogi, jaką Amorphis przyjął na „Elegy”. Już tam zespół mocno odchodził od death metalu, by na swoim kolejnym albumie odstąpić od niego prawie całkowicie. W zainteresowanie grupy wkroczył progresywny heavy rock i ich fińska mitologia nabrała delikatniejszego i bardziej uczuciowego charakteru. Dla jednych to fantastyczne odkrycie, dla innych koniec zasłużonej kapeli. Ja uważam, że nowa odsłona Amorphis w dalszym ciągu jest fascynująca i obfitująca w ciekawą i wysokiej klasy muzykę.
Do albumu „Elegy” Amorphis zatrudnili wokalistę. Wcześniejszy frontman Tomi Koivusaari wprawdzie nie zrezygnował ze swoich zdartych growlingów, ale zaczął pojawiać się znacznie rzadziej, pozostając gitarzystą. Muzykę Amorphis zdominował natomiast czysty śpiew Pasi Koskinena. Jest to główny, ale nie jedyny, objaw tego, że zespół zaczął odchodzić od death metalu w stronę klimatów heavy rockowych.
Rok po debiutanckim albumie „Carpathian Wolves”, Graveland nagrał swoją drugą płytę „Thousand Swords”. Początkowo wydała go austriacka Lethal Records, ale Darken szybko opublikował materiał w swojej Isengard Productions. Właśnie tą wersję kasetową mam ja. Jest tam informacja, że zespół odcina się od Lethal Records, a realizacja materiału w tej wytwórni było wielkim błędem. Graveland występuje także przeciwko żydowskim korporacjom, takim jak Osmose, Nuclear Blast, demokracji, hardcoreowi i innym wrogom black metalu. A więc wojna!
Agencja "Heart Of Rock" zaprasza na zbliżające się koncerty w ramach cyklicznej trasy "Folk Metal Crusade" Tym razem wystąpią: Alkonost (RUS), SatanaKozel (RUS), Black Velvet Band (PL). Oprócz głównych zespołów zagrają również: w Gdańsku, Słupsku i Berlinie – Folkheim z Chile, w Poznaniu – M.o.s.s.a.D oraz Svartby oraz we Wrocławiu – Svartby z Rosji. Założony przez Andreya Loseva Alkonost powstał w sierpniu 1996 roku. W styczniu 2000 roku zespół zaprezentował swój debiutancki pełnometrażowy album "Songs of the Eternal Oak", który wydany został na kasecie audio dla łotewskiej wytwórni Beverina Productions i niemieckiej Ketzer Records.
Obituary zaprezentowało nowe, specjalne wydawnictwo, zatytułowane "Ten Thousand Ways To Die". Album zawiera dwa niepublikowane dotąd utwory studyjne oraz kilka bonusów w wersji live, nagranych podczas trasy koncertowej "Inked In Blood Tour". Grupa Obituary przyjedzie do Polski w listopadzie na dwa koncerty, podczas których na scenie towarzyszyć im będą zespoły Exodus, Prong i King Parrot. Amerykańskiego zespołu Obituary nie trzeba zbytnio przedstawiać fanom muzyki death metalowej – to pionierzy gatunku. Powstali w 1984 roku na Florydzie, początkowo używając nazwy Executioner.
Ino-Rock Festival odbędzie się 27 sierpnia 2016 roku w Inowrocławiu. W tym roku na scenie Teatru Letniego zobaczymy zespoły: Lacrimosa, Anekdoten, Dungen, Agusa oraz Hipgnosis. Ino-Rock Festival to cykliczna impreza, która po raz pierwszy odbyła się w 2008 roku z inicjatywy Kujawskiego Centrum Kultury i muzyków z grupy Quidam, przy znaczącym wsparciu (i poparciu) Prezydenta Miasta Inowrocławia. Od 2009 współorganizatorem festiwalu jest Wydawnictwo "Rock-Serwis". Koncerty festiwalowe odbywają się w Teatrze Letnim w samym sercu Parku Solankowego.
Kolejne zespoły dołączają do składu trasy „Folk Metal Crusade 2016”. Oprócz głównych zespołów: Alkonost (RUS), SatanaKozel (RUS), Black Velvet Band (PL) zagrają również: w Gdańsku, Słupsku i Berlinie – Folkheim z Chile, w Poznaniu – M.o.s.s.a.D, we Wrocławiu – Svartby z Rosji. Muzycy z Folkheim po raz pierwszy spotkali się w 2003 roku, aby wziąć udział w konkursie zespołów rockowych, w którym wygrali nagrodę - "banda revelacion". Ponieważ przyjęcie ze strony publiczności było wyjątkowo dobre zespół podjął decyzję, aby kontynuować projekt i wziąć udział w kolejnej edycji konkursu.
Agencja "Heart Of Rock" zaprasza na kolejną edycję "Folk Metal Crusade". Jesienią 2016 roku na trasie zagrają: Alkonost, SatanaKozel oraz Black Velvet Band. Założony przez Andreya Loseva Alkonost powstał w sierpniu 1996 roku. W styczniu 2000 roku zespół zaprezentował swój debiutancki pełnometrażowy album "Songs of the Eternal Oak", który wydany został na kasecie audio dla łotewskiej wytwórni Beverina Productions i niemieckiej Ketzer Records. W 2000 roku do grupy dołącza żeński głos Aleny Peleviny. 31 lipca 2002 Beverina Productions i Ketzer Records wydają kompilację na płycie CD pod nazwą "Alkonost".
Dwa lata po swoim płytowym debiucie fiński Amorphis wydał swoje drugie pełnometrażowe dzieło, którym zachwycił bajkową magią pięknej, ale mrocznej i tajemniczej krainy tysiąca jezior. Oparty na ludowym eposie Kalewala album w niesamowity sposób oddaje klimat północnych krajobrazów, gdzie noc panuje przez pół roku, o czym przekonuje już okładka.
W sieci ukazał się najnowszy klip formacji The Sixpounder, który zrealizowany został do utworu "Ten Thousand Teenage Killing Machines" z drugiej płyty zespołu. To jednak nie koniec niespodzianek, które muzyczy przygotowali dla słuchaczy. The Sixpounder od jakiegoś czasu aktywnie pracuje nad materiałem na swój trzeci studyjny album, którego premiera już wkrótce. Prace nad płytą pochłaniają bardzo dużo sił i czasu, jednak muzycy robią wszystko, aby umilić słuchaczom oczekiwanie. Na swoim oficjalnym fanpage zespół zdradził, że pracuje nad nowym klipem.
Noizgate Records ogłosiło zawarcie wyłącznego kontraktu z polskim folkmetalowym zespołem Netherfell. Krakowska szóstka muzyków łączy tradycyjne ludowe melodie z potężnym death- i metalcorowym uderzeniem. Netherfell wyda swój pierwszy album długogrający “Between East and West” 30 października 2015 roku nakładem Noizgate Records. Album znajdzie się w dystrybucji Rough Trade, Amazon, EMP oraz w formie cyfrowej via iTunes, Spotify, Google Play. Na krótko przed tym wydarzeniem zespół wyruszy w 14-dniową trasę wraz z grupą Grai organizowaną przez Heart Of Rock Agency.
Słowacki zespół Achsar dołącza do trasy Folk Metal Crusade 2015 Part 2. Grupa supportować będzie Grai i Netherfell w kilku miastach: Krakowie, Częstochowie, Opolu oraz we Wrocławiu. Achsar powstał w 2004 roku, debiutancki album "Septentrionalis" (2014) poprzedziły cztery płyty demo. W ich muzyce widać wiele inspiracji, w tym głównie folk / pagan metal, melodic-death czy metal symfoniczny.
Adam „The First Sinner” i spółka nie dają o sobie zapomnieć. Dzieje się tak albowiem już niebawem bo 25 stycznia tego roku ukaże się najnowszy album death metalowego tria ze stolicy pt. „Crusade:Zero”. Następca wydanej 2 lata temu „Solarflesh: A Gospel Of Radiant Divinity” ukaże się nakładem austriackiej wytwórni Napalm Records.
Czwarta wyprawa krzyżowa rozpoczęła się w roku 1202 i w założeniu miała wspomóc Królestwo Jerozolimy i inne powstałe w Palestynie państwa łacińskie w ciągłej walce z saracenami. W wyniku splotu politycznych intryg i poszczególnych interesów ostatecznie skierowała się do Bizancjum i greckiego Konstantynopola. Tak oto chrześcijańscy krzyżowcy miast mordować i rabować niewiernych muzułmanów skierowali swoją krucjatę przeciwko chrześcijańskim wiernym obrządku wschodniego. Wydarzenie uważane przez historyków za jedno z największych nieporozumień w dziejach miało swoją kulminację w lipcu 1204 roku, kiedy to doszło do tak zwanego pierwszego upadku Konstantynopola, a miasto zostało zdobyte i złupione.
"Desired Mystic Pride" to trzeci album fińskiego Mirzadeh. Powstały one na przestrzeni jedenastu lat i co ciekawe, wszystkie w tym samym pięcioosobowym składzie. Jest to typowy melodyjny black metal, taki z dużą ilością klawiszy, pomalowanymi oczami i paznokciami. Za takim image nie przepadam i uważam go delikatnie mówiąc za mało męski, ale jest kilka tego typu zespołów, których muzykę lubię słuchać. Mirzadeh w tym wszystkim plasuje się gdzieś w środku stawki, tworząc przyzwoitą sztukę, ale niczym szczególnym się niewyróżniającą.
Gdy Cannibal Corpse miało trzy płyty byłem wielkim fanem tego zespołu. W sumie to sentyment pozostał i jestem nim cały czas, ale wtedy męczyłem nałogowo te pierwsze trzy albumy, a szczególnie „Tomb Of The Mutilated”. Dlatego „The Bleeding” było przeze mnie bardzo wyczekiwane. I choć jest to naprawdę dobra płyta to pamiętam, że byłem trochę rozczarowany. Uważam, że nie dorównuje swoim poprzedniczkom.
Warhammer 40000 to strategiczna gra bitewna opracowana przez brytyjskie studio Games Workshop. Mianem tym określa się też całe fikcyjne uniwersum opisane przez twórców na potrzeby gry. W świecie tym jest już 31 tysiąclecie. Ludzkość znajduje się u szczytu potęgi. Mistrz Wojny Horus prowadzi Wielką Krucjatę, mającą podbić całą galaktykę. W tym samym czasie Fulgrim, Prymarcha Dzieci Imperatora, prowadzi swych wojowników przeciwko ohydnym obcym. Krew przelana w owej wojnie sprawi, że w sercu dumnego Legionu zakiełkuje ziarno zdrady, która zawiedzie go prosto w mroki zepsucia.
Kiedy świat obiegła wiadomość o planie ekranizacji kultowej powieści Susanny Clarke - “Jonathan Strange i Pan Norrell”, nie trzeba było długo czekać na odzew świata literackiego. I tak z okazji swojego dwudziestolecia Wydawnictwo Mag postanowiło wznowić książkę w jednotomowym wydaniu w rewelacyjnej serii “Uczta Wyobraźni”. Stacja The BBC zaplanowała nakręcenie mini serialu, sześcioodcinkowej adaptacji powieści Clarke. Skala przedsięwzięcia jest ogromna: za całokształt dzieła filmowego odpowiadać będzie Toby Haynes, planowana jest masa efektów specjalnych. Jednak z całym szacunkiem dla producentów - nic nie jest w stanie równać się z dziełem Susanny Clarke, która skonstruowała niezwykły kolaż gatunkowy. “Jonathan Strange i Pan Norrell” to wiktoriańska powieść z elementami fantasy, książka społeczno - obyczajowa, przedstawiająca alternatywną wizję historii.
20 lutego 2013 roku nakładem wydawnictwa MAG ukazało się wznowienie powieści "Jonathan Strange i Pan Norrell" Susanny Clarke. Anglia, początek XIX wieku. Tajemniczy pan Norrell jest jednym z nielicznych, którzy zajmują się jeszcze czarami. Ale to właśnie dzięki niemu i jego młodemu przyjacielowi - Jonathanowi Strange'owi, Anglia stanie się na powrót krainą tajemnej sztuki. Dwaj bohaterowie posiądą niezwykłą władzę, a sam rząd poprosi ich o pomoc w walce z Napoleonem. Lecz magia ma swoją cenę. Książka ukazała się w serii "Uczta Wyobraźni".
Oj długo kazało czekać Rhapsody na swój koncert warszawskim fanom. Tak długo, że ja na przykład, nie mogłem się doczekać i w zeszłym roku wybrałem się zobaczyć ich występ w Katowicach. Myślę jednak, że większość zebranych w czwartkowy wieczór, w Progresji osób widziało ich po raz pierwszy. A fani byli nie tylko z Warszawy. Ludzie przyjechali z różnych miejsc by zobaczyć czołową potęgę symfonicznego power metalu. I choć Progresja nie pękała w szwach, to myślę, że każdy kto był nie może czuć się zawiedziony. Ale po kolei.