Skład skompletowany do nagrania albumu „Set The World On Fire” nie przetrwał próby czasu i stało się jasne, że Annihilator stał się teatrem jednego aktora. Do prac nad kolejną płytą „King Of The Kill” Jeff Waters skorzystał już tylko z pomocy perkusisty Randy Blacka, całą resztę nagrywając sam. Materiał jaki powstał w ten sposób prezentuje szerokie horyzonty i jest bardzo zróżnicowany.
Po „W.F.O.” w Overkill nastąpiła, nie pierwsza już, wymiana gitarzystów. Pozycje te obsadzili Sebastian Marino i Joe Comeau. Nie wiem jaki wywarło to wpływ na nową płytę „The Killing Kind”, gdyż wiadomo, że za kompozycje odpowiadają Blitz i Verni, ale jest to album, na którym zespół postanowił trochę poeksperymentować i wprowadzić pewne urozmaicenia do swojej muzyki.
Już w najbliższy piątek, 20 lutego, ukaże się nowy album formacji Black Star Riders, zatytułowany „The Killer Instinct”, nad którego produkcją czuwał sam Nick Raskulinecz (Rush, Foo Fighters, Alice In Chains, Mastodon). Tymczasem zespół zaprezentował teledysk, który został nakręcony do utworu „Finest Hour”. Black Star Riders powstało w 2012 roku z inicjatywy muzyków Thin Lizzy – Scott Gorham, Damon Johnson, Ricky Warwick i Marco Mendoza zaprosili do grania perkusistę Jimmy’ego DeGrasso (Alice Cooper, Megadeth) i już rok później ukazał się debiutancki album formacji zatytułowany „All Hell Breaks Loose”, który zebrał znakomite recenzje.
20 lutego 2015 roku ukaże się nowy album formacji Black Star Riders zatytułowany „The Killer Instinct”, nad którego produkcją czuwał sam Nick Raskulinecz (Rush, Foo Fighters, Alice In Chains, Mastodon). Zespół opublikował właśnie pierwszy trailer zapowiadający album, w którym Damon Johnson i Scott Gorham opowiadają jak powstała ogólna koncepcja płyty i jej tytuł. Black Star Riders powstało w 2012 roku z inicjatywy muzyków Thin Lizzy – Scott Gorham, Damon Johnson, Ricky Warwick i Marco Mendoza zaprosili do grania perkusistę Jimmy’ego DeGrasso (Alice Cooper, Megadeth) i już rok później ukazał się debiutancki album formacji zatytułowany „All Hell Breaks Loose”, który zebrał znakomite recenzje.
Przyznam szczerze, że po The Killerhertz nie spodziewałem się niczego dobrego. Odstraszająca nazwa, nijaka okładka, panowie nie wyglądający zupełnie na rockandrollowców i co najgorsze nie ma ich na The Metal Archives, a ja tak nie lubię dostawać płyt zespołów których nie ma na encyklopedii. Tymczasem The Killerhertz wzbudzili moje zainteresowanie właściwie już po kilku sekundach. Jak ktoś umie grać, ma dobre brzmienie i gitary to słychać to już od początku. Im dalej tym bardziej przecierałem uszy ze zdumienia (no dobra nie przecierałem, tak się tylko mówi). Co numer to zajebisty, moje nastawienie szybko się zmieniło i to o 180 stopni.
Trzy lata jakie minęły od „Persistence Of Time” to dla Anthrax okres przełomowy. Nie tylko odszedł wokalista Joey Belladonna, ale całkowicie zmieniło się oblicze zespołu. Najpierw panowie poeksperymentowali na popularnej wówczas EPce „Attack Of The Killer B’s”, by potem przejść kolejną metamorfozę i zaskoczyć wszystkich bardzo nowatorskim albumem. Przybyły z Armored Saint John Bush z wielkim hukiem zaistniał w swoim nowym zespole, a muzykanci zadbali aby jego wysiłki miały odpowiednią oprawę.
Civil War to nowy zespół ex członków formacji Sabaton. W skład kapeli wchodzą Rikard Sundén, Oskar Montelius, Daniel Mullback i Daniel Myhr oraz frontman Astral Doors - Nils Patrik Johansson i basista formacji Volturyon Stefan "Pizza" Eriksson. Album "The Killer Angels" poprzedziła EPka zespołu z singlem "Rome is falling". Okładka płyty to dzieło polskiego artysty - Łukasza Jaszaka. Singlem promującym album w Polsce będzie kompozycja "First To Fight", która opowiada o jednostce GROM. Tym samym, zespół, którego członkowie w większości stanowili skład Sabaton, chce tym polskim akcentem "podziękować Polakom za ich wsparcie i działalność".
The Killers, amerykański alternatywny zespół rockowy, powraca z nowym studyjnym albumem. "Battle Born" ukaże się już 17 września za pośrednictwem wytwórni Vertigo Records. Utwór "Runaways" to pierwszy singiel promujący nową płytę, który można odsłuchać w sieci. Zespół The Killers został założony przez Brandona Flowersa, a inspiracją do tego stał się koncert Oasis. Pierwszy album "Hot Fuss" został wydany w 2004 roku. "Battle Born" jest następcą krążka "Day and Age", który miał swoją premierę w listopadzie 2008 roku.
The Killers, amerykański alternatywny zespół rockowy, ma już stworzonych kilka utworów na nadchodzącą, czwartą płytę. Muzycy pracują obecnie w studiu nad następcą albumu "Day and Age", który miał swoją premierę w listopadzie 2008 roku. "Mamy cztery lub pięć piosenek - zdradził Brandon Flowers, wokalista The Killers podczas rozmowy z BBC - Właśnie nad nimi dłubiemy i brzmią dobrze. Sądzimy, że są naprawdę mocne". Zespół The Killers został założony przez Brandona Flowersa, a inspiracją do tego stał się koncert Oasis. Pierwszy album "Hot Fuss" został wydany w 2004 roku.
The Killers - amerykański zespół rockowy pochodzący z Las Vegas w Nevadzie. Założycielem grupy jest wokalista, kompozytor i gitarzysta basowa w jednym Brandon Flowers, inspiracją do tego było obejrzenie występu Oasis. Niedługo potem odpowiedział na ogłoszenie Davida Keuninga i tak powstał rdzeń zespołu. Nazwa została zapożyczona z klipu New Order "Crystal". Wkrótce potem do Brandona i Davida dołączyli Mark Stoermer i Ronnie Vanucci i w czwórkę szybko rozpoczęli prace nad materiałem na album.
"Triumph Of The Kill" to siódmy album deathmetalowców z Abominant. Nigdy wcześniej o tym zespole nie słyszałem ani nie czytałem, więc po formacji o takim stażu nie spodziewałem się czegoś co zwróciłoby moją uwagę. Po zapoznaniu się z krążkiem, wiem, że tych elementów zwracających uwagę jest trochę - szkoda, że większość z nich ma działanie odstraszające.
Po płycie "Set The World On Fire" można było sądzić, że Annihilator wypalił się i z dobrej thrashowej kapeli zrobił się byle jaki twór. "King Of The Kill" miał być powrotem do thrashowego grania z końca lat 80tych, choć zapewne wielu nie dowierzało tym stwierdzeniom.
Amerykańska stajnia Willowtip znana jest z tego, że w swoich szeregach posiada wiele intrygujących i utalentowanych zespołów grających death metal, metalcore i grindcore. The Dying Light jest jednym z tych zespołów, o których nie mówi się najwięcej, ale które nie budzą kontrowersji. "The Killing Plan" jest debiutanckim krążkiem tego zespołu, w którego szeregach są muzycy legendarnego Ripping Corpse. Produkcją tego albumu zajął się kolega ze starej kapeli, czyli sam Eric Rutan.