Dziwaczny twór o nazwie Carbonized prowadzony był przez członków Therion i pokazuje, że Christofer Johnsson zawsze miał nietypowe podejście do death metalu. Podczas gdy, wraz z Piotrem Wawrzeniukiem, w swoim macierzystym zespole, wprowadzał symfonię na „Symphony Masses: Ho Drakon Ho Megas”, tutaj poszli w abstrakcję, zupełnie dezorientując słuchacza na swojej drugiej płycie „Disharmonization”.
Athena to włoski zespół power metalowy, na którego pokładzie znajdował się Fabio Lione z ówczesnego Rhapsody. I choć był w nim od początku, to ze względu na przerwę, druga płyta „A New Religion?” jest pierwszą na jakiej zaśpiewał. Wydany w tym samym roku co „Symphony Of The Enchanted Lands” album, nigdy aż takiej kariery w świecie nie zrobił, nie znaczy to jednak, że nie jest warty uwagi.
Na swoich pierwszych dwóch płytach Witchery ustanowił własną stylistykę i otoczkę dla swojego blackowego thrashu. Nie inaczej jest na „Symphony For The Devil”. Znów znajdujemy się więc na cmentarzu, gdzie przy pochmurnej pogodzie jesteśmy świadkami mrocznych rytuałów, a wszystko to w rytmie chwytliwych i żywiołowych piosenek.
„Symphony Of Enchanted Lands" była płytą, w której się zakochałem i po której nabrałem wielkiej sympatii do Rhapsody. Nie dziwne więc, że z niecierpliwością czekałem na trzecią część sagi o szmaragdowym mieczu i nowe wieści z Zaczarowanej Krainy. Mimo to „Dawn Of Victory” przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Ta płyta mnie rozwaliła, omotała i rozbiła. Słuchałem jej non stop jarając się każdą jej sekundą. Szczególnie lubiłem ją brać na rower, bo czułem się jak bym latał (oczywiście na smoku). Dziś kiedy jej słucham, tamte odczucia powracają, a ona wciąż jest tak samo zajebista.
Skład Therion na „Symphony Masses: Ho Drakon Ho Megas” okazał się tymczasowy i na następnej płycie z Christoferem Johnssonem został tylko perkusista Piotr Wawrzeniuk. Do składu dokooptowany został basista Fredrik Isaksson i nie licząc gości, Therion stał się triem. Nie zmieniła się jednak droga jaką podążał ten zespół, a „Lepaca Kliffoth” stał się kolejnym, wspaniałym krokiem ku doskonałości.
Ileż to trzeba mieć pomysłów, żeby między tak genialnymi płytami jak „Symphony Of The Enchanted Lands” i „Dawn Of Victory”, swojej macierzystej formacji Rhapsody, nagrać jeszcze album solowy. Tym bardziej, że stylistycznie niczym to się od Rhapsody nie różni. Widocznie jednak Luca Turilli miał w głowie kolejne sagi i wielkie historie, na które jednego zespołu po prostu nie wystarczyło. Dlatego zwrócił się w stronę Niemiec i muzyków starego heavymetalowego Heavens Gate, którzy obstawili bas i perkusję. Ponadto zespół stworzyli Miro na klawiszach i Olaf Hayer śpiew. Tak rozpoczęła się kolejna epicka przygoda w krainie magii, smoków i elfów.
Ledwie rok minął od „Beyond Sancturum”, a już Therion zaskoczył swoją trzecią płytą. Niby czasu upłynęło niewiele, ale pomysł na siebie już był zupełnie inny. „Symphony Masses Ho Drakon Ho Megas” to płyta znacznie oddalająca się od death metalu i odkrywająca mitologiczny świat magii i orientu.
„7th Symphony” to jak nie trudno się domyślić siódmy album Apocalypticy. Ten rozwijający się od lat zespół prezentuje się kolejny raz w tym samym składzie trzech wiolonczel i perkusji wzbogaconym tradycyjnie całą gamą gości. Cały repertuar jest autorski i składa się z czterech piosenek z wokalem i sześciu instrumentalnych kompozycji.
25 października 2013 roku będzie miał premierę nowy studyjny album niemieckiego zespołu Solar Fake. Krążek zatytułowany "Reasons to kill" ukaże się nakładem wytwórni Synthetic Symphony i znajdzie się na nim jedenaście utworów. Solar Fake to solowy projekt Svena Friedricha (wokalisty zespołów Zeraphine i Dreadful Shadows), który powstał w 2007 roku. Zespół jest czysto electropopowym przedsięwzięciem, w którym prym wiodą syntetyczne, syntezatorowe podkłady scalone z subtelnym wokalem Svena. Ostatnią studyjną płytą projektu jest wydany dwa lata temu krążek "Frontiers".
Już 28 września 2013 roku w malowniczym Pałacu Żeleńskich w Grodkowicach pod Krakowem odbędzie się stylowy XIX wieczny wiktoriańsko - steampunkowy piknik. Do grona zaproszonych gości dołączył właśnie projekt Victorians – Aristocrats' Symphony. Forma, w jakiej grupa zaprezentuje swoją ciekawą twórczość na razie pozostaje tajemnicą. Złote Popołudnie to stylowy piknik XIX-wieczny, dzięki któremu będziecie mogli przeżyć niezwykłą przygodę i wczujecie się w epokę, która zafascynowana była nauką, modą, fantastyką, Orientem, malarstwem historycznym i fotografią. Zobaczycie spektakle, pokazy, animacje oraz projekcje.
Adrenaline Mob to nowy projekt, którego członkami są: Mike Portnoy (Dream Theater, Avenged Sevenfold), Russell Allen (Symphony X), Mike Orlando (Sonic Stomp), Paul DiLeo oraz Rich Ward (Stuck Mojo/Fozzy). 13 marca, nakładem wytwórni Elm City Music, zespół wyda swój pierwszy album długogrający „Omertá”.
Kto chce może się śmiać ale ja tam zawsze lubiłem Rhapsody. W przeciwieństwie do wielu płyt z gatunku power metal nie mamy tu do czynienia z dwoma fajnymi kawałkami i wypełnieniem w postaci słodkich smętów i spedalonych balladek, tylko płyta jest dobra w całości. "Symphony of Enchanted Lands" stanowi zwartą całość, a w ogóle jest drugą częścią trylogii o szmaragdowym mieczu. I właśnie ten miecz jest głównym tematem płyty, o czym możemy się przekonać ze wstępu stanowiącego drugą część kroniki Algalorda. Dowiadujemy się z niej, że zaczarowany świat jest w wielkim niebezpieczeństwie i tylko odnalezienie szmaragdowego miecza może odwrócić losy wojny z panem chaosu i uratować wszystkich dobrych i miłujących pokój ludzi. Odnalezienia miecza podejmuje się niejaki wojownik z Loregardu, syn świętego lodu. Aby to zrobić musi odnaleźć trzy klucze mądrości, które pozwolą mu otworzyć wrota z kości słoniowej, za którymi należy szukać miecza. W tym celu przemierza on szmat drogi i pokonuje wielkie niebezpieczeństwa. Między innymi odczarowuje smoka, który odtąd staje się jego przyjacielem i właśnie tą nieujarzmioną dwójkę możemy oglądać na okładce. I gdy już wszystkie klucze są odnalezione następuje właściwy początek płyty.
Na początku kariery zespół Symphony X wydawał płyty co rok lub dwa lata. Nieczęsto się zdarza, żeby ilość szła w parze z jakością, ale amerykańscy progpowermetalowcy z New Jersey to właśnie ten przypadek. Ostatnie ich płyty z kolei trafiały do fanów co 4-5 lat, ale jakościowo są jeszcze lepsze. Russel Allen (wokal) poprawił warsztat, Michael Pinella (klawisze) zaczął unikać standardowych neoklasycznych pasaży (od których roiło się na jego solowym Enter by the Twelfth Gate) na rzecz bardziej wyrafinowanych pomysłów, świetnie wtapiających się w klimat Symphony X. Michael Romeo (gitara) z kolei gra to co zwykle i jak zwykle świetnie. To wystarczyło, żeby stworzyć kolejny, spójny technicznie i aranżacyjnie album koncepcyjny "Iconoclast".
Skinny Puppy, jeden z najlepszych zespołów grających muzykę industrialną, zapowiedział premierę swojego najnowszego, długo oczekiwanego krążka. Album zatytułowany "Handover" pojawi się na rynku 25 października w USA i trzy dni później w Europie. Na płycie znajdzie się 11 nowych utworów. Grafika do "Handover" została ponownie wykonana przez Stevena R. Gilmore'a. Album miał pierwotnie ukazać się w październiku 2009 roku, jednak wydanie opóźniło się z powodu problemów z wytwórnią SPV. Ostatnią studyjną płytą Skinny Puppy jest "Mythmaker", który został wydany w styczniu 2007 roku.
"Undeveloped" to tytuł najnowszego albumu formacji ohGr, którą tworzy wokalista industrialnego zespołu Skinny Puppy - Nivek Ogre oraz Mark Walk - amerykański producent i kompozytor, również obecny członek SP. Premiera płyty zaplanowana jest na 10 maja przez Metropolis Records. W Europie ukaże się jednak 20 maja nakładem wytwórni Synthetic Symphony. Na krążku znajdzie się 14 utworów, które sami muzycy określili jako 'metal - dance music'.
Amerykańska prog/metalowa formacja Symphony X zapowiada wydanie swojego nowego albumu - "Iconoclast". Ma to nastąpić w pierwszym kwartale tego roku. Oprawa graficzna tego wydawnictwa jest już gotowa, pozostała jeszcze do zrobienia odpowiednia sesja zdjęciowa, która ma być wykonana w przyszłym tygodniu. Russell Allen wokalista zespołu poinformował ponad to, że nowy materiał jest cięższy i mroczny od poprzedniczki natomiast wokale mają zawierać więcej melodii.
Moja ostania przygoda z regularnym wydawnictwem Finów to początek XXI wieku i album "Inquisition Symphony" (1998 r.). Na tym albumie „
"szaleni wiolonczeliści" (jak określały ich wówczas nasze media) wydawali mi się być jedynie muzycznym dziwolągiem, który zyskał sławę wyłącznie dzięki coverowaniu znanych gwiazd sceny rockowej/metalowej przy użyciu nietypowych instrumentów. Okazało się jednak, ku mojemu zdumieniu, że latka płyną, a Apocalyptica nie tylko wciąż wydaje nowe płyty, ale także zdobywa coraz większą popularność. Nie zrażony więc doznaniami związanymi z odsłuchem „Inquisition Symphony” postanowiłem zapoznać się z najnowszym wydawnictwem tych instrumentalistów pod tytułem "7th Symphony".
Pionierskie wydarzenie na polskiej scenie muzycznej - nowatorski projekt Night Rider Symphony to unikalne połączenie muzyki klasycznej z muzyką rockową. Na płycie znalazły się kompozycje m.in. takich mistrzów muzyki poważnej jak Vivaldi, Chopin, Mozart czy Beethoven - do wszystkich kompozycji powstały autorskie teksty. W "Jeziorze Łabędzim" Night Rider Symphony wspomaga wokalista legendarnego zespołu TSA - Marek Piekarczyk.
Fanów zespołu Apocalyptica z pewnością ucieszy wiadomość iż Finowie wystąpią ponownie w naszym kraju w lutym przyszłego roku. Po dwóch udanych koncertach w październiku tego roku (Poznań, warszawa) wirtuozi metalowej wiolonczeli odwiedza tym razem krakowski Teatr Łaźnia Nowa, 24 lutego 2011. Wkrótce więcej informacji na temat biletów. Fińskie wiolonczelowe trio będzie kontynuować w naszym kraju promocje swego najnowszego wydawnictwa, krążka zatytułowanego "7th Symphony". Koncert organizowany jest przez Agencje Go Ahead oraz Galicja Productions.
Finowie z genialnej Apocalyptici, mimo wszelkich przeciwności losu, zamknięcia Eskulapa, a co za tym idzie, braku supportu, zagrali genialny koncert w poznańskim Zamku. Bilety zostały wyprzedane, a tłumy fanów radośnie bawiły się przy dźwiękach wiolonczel. Brak Livingston był co prawda odczuwalny, ale mimo wszystko koncert był świetny, bardzo energetyczny i każdy wyszedł zadowolony, aczkolwiek z lekkim niedosytem.
Koncerty fińskich wirtuozów wiolonczeli coraz bliżej. Za miesiąc, 22 i 25 października Apocalyptica wystąpi w poznańskim klubie Eskulap oraz w warszawskiej Stodole. Zespół podczas polskich występów będzie promował swoje najnowsze wydawnictwo, "7th Symphony", którego premiera nastąpiła pod koniec sierpnia. Występ Finów poprzedzi koncert kwintetu Livingston. Przypominamy, że bilety na poznański koncert są już, niestety, wyprzedane, jednak wszyscy wielbiciele metalowych wiolonczel mogą jeszcze zakupić wejściówki na warszawski występ w cenie: 115 zł w przedsprzedaży i 125 zł w dniu koncertu. Zaprasza agencja Go Ahead oraz DarkPlanet - patron medialny koncertów.
Tej jesieni nie lada gratka dla fanów fińskiej kapeli Apocalyptica. zespół zagra w naszym kraju dwa koncerty, 22 października w poznańskim klubie Eskulap oraz 25 w stołecznej Stodole. Fanów rozgrzeje formacja Livingston, której muzyka określana jest mianem alternatywnego rocka, a chwytliwe riffy i mocny wokal są charakterystyczne dla brzmienia tego wyjątkowego kwintetu. Grupa dzięki energetycznym koncertom często porównywana jest do
kultowego Pearl Jam i odkrycia ostatnich lat w muzyce gitarowej –
formacji Kings Of Leon.
Półtora miesiąca pozostało do premiery nowego albumu zespołu Apocalytpica. Fińscy wiolonczeliści udostępnili kilka dni temu pierwszy singiel z płyty "7th Symphony". Jest to utwór "End Of Me" gdzie wokalnie udzielił się Gavin Rossdale - lider nieistniejącej już formacji Bush oraz Institute, prywatnie mąż wokalistki Gwen Stefani. Kawałka można posłuchać na oficjalnym profilu Myspace grupy. Przypominamy, że zespół już za dwa dni ruszy w trasę promować nowy materiał, którego premiera przewidziana jest na 23 sierpnia. Będzie on dostępny w siedmiu różnych wariantach. Do nas Finowie zawitają na dwa koncerty - 22 października wystąpią w poznańskim Eskulapie a trzy dni później w warszawskiej Stodole.
Warszawska southern rockowa formacja Leash Eye już w najbliższy piątek, 27 listopada, rozpocznie swoją trasę koncertową promującą wydawnictwo V.E.N.I. Leash Eye to zespół muzyków znanych również z Corruption, Dragon's Eye i Chain Reaction, a muzycznie to dawka solidnego gitarowego grania rodem z lat 70-tych, okraszona nowoczesnym brzmieniem oraz nietuzinkowymi wokalizami. Listopadowym i grudniowym koncertom grupy patronuje DarkPlanet.
Jeden z czołowych progmetalowych zespołów współczesnej sceny Symphony X wyrwał się właśnie spod skrzydeł stajni Inside Out i podpisał kontrakt płytowy z molochem jakim niewątpliwie jest Nulcear Balst Records. Gitarzysta zespołu Mike Romeo jest bardzo zadowolony z tego faktu i nie ukrywa, że liczy na wieloletnią współpracę z tym labelem. Póki co grupa pracuje nad nowym albumem, który ma się ukazać w przyszłym roku, już pod banderą Nuclear Blast. Niestety, żadne szczegóły dotyczące prac nad nowy kawałkami nie są jeszcze znane. Dyskografię zespołu zamyka wydany w 2007 roku album "Paradise Lost".