„Sleep Of The Angels” to kolejna płyta, na której Rotting Christ odchodzi od ciężkich brzmień, decydując się na bardziej nastrojowe i klimatyczne piosenki. Wokale Sakisa wciąż potrafią być jadowite, ale używa ich w ten sposób celem kontrastu, wzmożenia napięcia i uwypuklenia pewnych kwestii. Podobnie jest z gitarami, które zrywają się momentami, przez większość czasu rozpływając się w bardziej wyważonych motywach i korzystając z bogatej opieki klawiszy.
Wytwórnia Fastball Music anonsuje niemiecki Fudge jako pionierów synth-metalu. Biorąc pod uwagę, że właśnie debiutują pełną płytą, taka interpretacja wydaje się, co najmniej, mocno przesadzona, jednak zespół istnieje od 2012 roku i ma na koncie kilka mniejszych wydawnictw. Całokształt jego obecnych możliwości nosi tytuł „Dust To Come” i będzie go można celebrować od 16 października, ale dzięki uprzejmości promotora, ja mogę o nim napisać już dzisiaj.
Taka falująca prawidłowość objawiła się w płytach Agathodaimon. Jak „Chapter III” był powrotem do korzeni, to, wydany trzy lata później, „Serpent’s Embrace” znów jest pójściem ku elektronicznej światłości i gotyckiej rozłożystości. Zespół nie stracił jednak przy tym nic ze swojej black metalowej melodyjności i czarnej symfoniczności, z której był już znany, a jego utwory, jakiekolwiek by nie były, trzymają się chłodnych ram i nieodzownych niebieskich odcieni.
Organizatorzy Castle Party 2018 ogłosili kolejne zespoły, które zaprezentują się podczas przyszłorocznej edycji. Są nimi: reaktywowany 2 lata temu, legendarny In The Woods, akustyczny By The Spirits oraz folkowy zespół z Syberii Nytt Land. Kolejne Castle Party odbędzie się w dniach 12-15 lipca 2018 roku. Przypominamy, że pierwsze trzy edycje festiwalu odbyły się na zamku Grodziec, a już od 21 lat bywalcy imprezy spotykają się na okazałym dziedzińcu zamku w Bolkowie.
Organizatorzy 25 edycji festiwalu Castle Party 2018 ogłosili kolejne gwiazdy imprezy, które uświetnią ten jubileuszowy czas. Są nimi: legendarny Samael i szwedzka Katatonia, długo oczekiwani przez fanów festiwalu. Obok wyżej wymienionych zagrają również: Project Pitchfork, Faun, The Eden House, Theatre of Hate, Made In Poland, Beauty of Gemina, Agonoize oraz Tyske Ludder. Niebawem zostaną ogłoszeni kolejni artyści, którzy zagrają na Castle Party 2018.
„Rebellion” to propozycja Samael, wydana po „Ceremony Of Opposites”, aby skrócić czas, a także zasiać ziarno intrygi, fanom oczekującym na „Passage”. W oczy rzuca się zmienione logo, ale i zaprezentowany utwór przenosi już mocno w nowe, kosmiczne czasy.
„Ja pierdolę jak zajebiście”. Taka mniej więcej była moja reakcja kiedy dowiedziałem się, że w tym roku, znowu w Spodku, będzie Metalmania. Po dziewięciu latach niebytu miała wrócić ta super impreza i niezależnie od tego kto by miał na niej zagrać, od razu wiedziałem, że pojadę. A plany były wielkie. Nie wiem na ile to były plotki, a na ile prawdziwe zamierzenia, ale w internecie pojawiały się takie nazwy jak King Diamond i Running Wild. No, to by było naprawdę wydarzenie, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Lista zespołów była ujawniana partiami, co jakiś czas, a kiedy wszystko było już jasne, od razu zaczęło się narzekanie. Że nic szczególnego, że słabo, że nie ma wielkich gwiazd. Ja jednak byłem innego zdania.
„Exodus” jest EPką, która miała umilić czas oczekiwania na nową płytę, zachwyconym „Passage”, fanom Samael. Wydawnictwo stylistycznie przypomina swoją wielką poprzedniczkę, a nie bardzo pasuje do płyty „Eternal”, która miała dopiero nadejść. Postanowiono więc wydać krótki materiał jako oddzielną pozycję i ubarwić go specjalnymi dodatkami.
Już po okładce piątej płyty Samael widać, że zespół kontynuuje, zapoczątkowaną na „Passage”, drogę i rusza dalej w kosmos. I rzeczywiście „Eternal” jest rozwinięciem tego stylu, gdzie elektronika współgra z gitarami tworząc międzygalaktyczną podróż.
1 sierpnia 2016 roku będzie miała miejsce polska premiera książki "Black Metal - Ewolucja kultu", Dayal'a Patterson'a. Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Kagra z Poznania. To bogato ilustrowana podróż przez trzy dekady historii gatunku spisana na blisko pięciuset stronach wypełnionych zdjęciami i wywiadami z muzykami wielu zespołów. Na język polski książkę przełożył Bartosz Donarski, wieloletni współpracownik serwisu muzycznego Interia.pl i magazynu Mystic Art, autor tłumaczeń m.in. „Slash”, „Pearl Jam - Twenty”, „Szwedzkiego death metalu” i „Władców chaosu”.
Kurczaczek pieczony, coś pięknego – powiedziałem do siebie, kiedy to dowiedziałem się, że do Polski przyjeżdża Samael. Moja radość była tym większa, gdy okazało się, że będzie to trasa „promująca” (to raczej troszkę źle powiedziane), raczej przypominająca jakże genialne dzieło jakim było, jest i będzie „Ceremony Of Opposites” z 1994 roku. Podobną radością przez tę właśnie informację została zarażonych wystarczająca liczba osób aby bilety na opisywany koncert zostały wyprzedane, a co za tym idzie wrocławskie Alibi zostało całkowicie zapełnione.
Na „Ceremony Of Opposites” Samael osiągnął swoje apogeum, a w takiej sytuacji przed zespołem stoi bardzo trudne zadanie. Zazwyczaj kopiowanie swoich najlepszych osiągnięć okazuje się być skazane na porażkę, więc aby się rozwijać i zdobywać kolejne zaszczyty potrzebna jest jakaś zmiana. Samael zrozumiał to w najlepszym możliwym momencie i po albumie – legendzie, opuścił piekielne czeluści ruszając na podbój kosmosu.
Już za kilka dni przez Kraków, Wrocław, Warszawę i Gdańsk przetoczy się jeden z najsłynniejszych zespołów Szwajcarii - Samael. Grupa będzie wykonywać w całości materiał ze swojego albumu "Ceremony of Opposites" z 1994 r. Jako supporty na trasie wystąpią katowicka Furia i poznańskie Bloodthirst. Znana jest już rozpiska godzinowa koncertów. Zaprezentowano też specjalne plakaty, które mają być na nich sprzedawane. Organizator ostrzega ponadto, że na koncert w Krakowie zostały już ostatnie bilety.
W listopadzie szwajcarska formacja Samael zagra w Polsce cztery koncerty. Będzie to niepowtarzalna okazja, żeby usłyszeć na żywo kultowy album „Ceremony of Opposites”, który Szwajcarzy zaprezentują w całości. Ta wyjątkowa, muzyczna ceremonia odbędzie się: 26.11 w krakowskiej Fabryce, 27.11 we wrocławskim Alibi, 28.11 w warszawskiej Progresji i 29.11 w gdańskim B90. Legenda black metalu, za sprawą nieśmiertelnej jedynki „Worship Him”, a jednocześnie ci, którzy tak skutecznie jak chyba żadna metalowa formacja przed nimi, zaprzęgli do muzyki sample i klawisze – szwajcarski Samael.
Na trzeciej płycie Vesanię wsparł gitarowo Valeo z Sammath Naur, a wcześniej także Mortis Dei. Mocy gitarowej tutaj na pewno nie brakuje. Muzyka przetacza się podszytym blackiem, ciężkim death metalowym walcem, lecz Vesania ma wiele innych zalet. To jest taka sztuka przez duże S. Potężna, ale i uduchowiona. Mająca swoją osobowość i przenosząca w wyrafinowany, wielowymiarowy świat. Świat oglądany oczyma widza znajdującego się w starym teatrze.
Rok po tym jak, w leżącej za górami Szwajcarii, niejaki Samael ukazał światu swoje pierwsze pełnometrażowe dzieło „Worship Him”, trzech, niezapatrzonych bynajmniej w swojego wielkiego rodaka, wyrostków z Wadowic, oddało cześć temu zjawisku nagrywając, wprawdzie własne, ale zupełnie odwzorowane na wielkim pierwowzorze, demo. Zespół przyjął nazwę Taranis, a ich „Obscurity” zostało wydane na kasecie przez Baron Records z kolorowym zdjęciem, tekstami i porządną okładką. Zastrzegam jednak, że piszę o reedycji z 1994 roku. Nie zmienia to faktu, że biorąc pod uwagę, iż osiem utworów zajmuje ponad czterdzieści minut, nie wahałbym się potraktować tego jako pełny album.
Trochę wody w rzece upłynęło, ale fani Pandemonium w końcu mogą odetchnąć z ulgą bo Old Temple wydało dwa pierwsze wydawnictwa tego zespołu („Reh” oraz „Devilri”) na jednym CD, wzbogacając całość jeszcze materiałem live zarejestrowanym w 1991 r.
Pierwsza płyta Samael jest podsumowaniem pierwszych czterech lat działalności zespołu. Znajdują się na niej w większości na nowo nagrane utwory pojawiające się już na demówkach. „Worship Him” jest kwintesencją czarności. Wszystko jest tu najczarniejsze jakie tylko może być. Muzyka, teksty i okładka. Ta czerń wylewa się z głośników i powoli rozpełza po ciemnym pokoju.
Druga płyta Samael stylistycznie przypomina „Worship Him” jednak wyróżnia ją to, że jest pod każdym względem lepsza. Przede wszystkim zespół rozwinął się muzycznie i zaprezentował ciekawsze i bardziej wyraziste kompozycje. Choć debiutowi nie da się odmówić kultowości i prekursorskiego wytyczania czarnej ścieżki, to właśnie od „Blood Ritual” Samael stał się zespołem wielkim, tworzącym pasjonującą i zachwycającą muzykę.
Oryginalne, pierwsze demo Samael jest jedną z największych perełek w mojej kolekcji. Kupiłem je w zamierzchłych czasach w sklepie Carnage pod Halą Mirowską. Wprawdzie ta moja wersja jest wznowieniem pierwotnej demówki, z dodatkowym „Sleep Of Death”, ale i tak jest to duży rarytas. Mam jednak pewne wątpliwości co do szczegółów wydawniczych tej produkcji. Wszystkie źródła internetowe podają, że ukazała się to w 1987 roku, a tymczasem jest tu wyraźnie napisane, że „Recording in R.L.C. (march 88)”. Na pewno jest to autentyczny zapis, który przytacza również encyklopedia metalu w dodatkowych informacjach na temat tego dema. Tak czy inaczej jest to pradawna pozycja, a jedynym zespołem, który wydał wcześniej materiał, który można określić mianem prekursora współczesnego black metalu był Mayhem.
„I’ve chosen the dark, I’ve chosen the night. I’ve lost hope of loving a day of life.” Tak zaczyna się jedna z najlepszych płyt jakie w życiu słyszałem. Ten początek jest fantastyczny, choć akurat te pierwsze słowa są tak niewyraźnie zaśpiewane, że ciężko je sobie powtarzać, ale cały „Black Trip” po prostu zabija i momentalnie rozkłada na łopatki. Jest totalnym kilerem, a najlepsze dla słuchacza jest to, że to tylko pierwsza odsłona płyty, która jest doskonała w całości.
Samael rozpocznie swoje europejskie tournee "Lux Mundi Europe Tour 2011"
trzema koncertami w Polsce. Zagrają kolejno w Łodzi - Dekompresja
(2.09), Zabrzu - Wiatrak (3.09) i Krakowie - Kwadrat (4.09). Podczas
całej trasy towarzyszyć im bedzie doborowe towarzystwo w postaci Melechesh i Keep Of Kalessin. Na trasie pojawią się także supporty, nazwy i miejsca koncertów podamy już wkrótce. Samael będzie promował swój najnowszy album "Lux Mundi" wydany w tym roku przez Nuclear Blast.
Znamy już pełną rozpiskę trasy koncertowej Lux Mundi Europe Tour 2011, której headlinerem jest szwajcarski Samael. Zespół promować będzie swoją najnowszą płytę o tym samym tytule, wydaną w kwietniu tego roku. W roli gości wystąpią Septicflesh oraz Keep of Kalessin. Polskimi przystankami na trasie są: Łódź, Zabrze oraz Kraków. Do tej pory jedynie krakowski Wiatrak podał cenę koncertu, która wynosi 70/80PLN. Poniżej spis wszystkich miejsc, które odwiedzi metalowe trio.
Dobra wiadomość dla fanów szwajcarskiego Samaela. Grupa dołączyła włąsnie do składu Seven Festival Music & More, który to odbędzie się w dniach 7-10 lipca. Obok Szwajcarów wystąpią m.in. amerykańska ikona hardcora Pro-Pain. Samael w Polsce będzie promował nowy materiał "Lux Mundi", którego premiera została
zapowiedziana na kwiecień. Dystrybucją albumu zajmie się Nuclear Blast
Records.
Nie tak dawno na łamach DarkPlanet pisaliśmy o tym, że szwajcarski Samael pracuje nad następcą wydanego dwa lata temu "Above". Pisaliśmy też o "Antigod" - EPce będącej zapowiedzą nadchodzącej płyty. Znana jest już okładka płyty oraz wiadomo także, że na "Lux Mundi" trafi dokładnie 12 nowych kompozycji, wśród nich takie utwory jak "Antigod", "Soul Invinctus", "Pagan Trance", "The Truth Is Marching On", "Of War" i "The Shadow Of The Sword". Płyta trafi na sklepowe półki w kwietniu, zaś jej wydawcą będzie Nuclear Blast Records.