„Sacrifice” jest czwartą płytą Dragon, wydaną po trzyletniej przerwie od ostatniego „Scream Of Death” i niestety z wyraźną tendencją spadkową. Zespół będący prekursorem polskiego metalu, początki miał dawno za sobą, a nagrał materiał wręcz garażowy, zostający daleko w tyle za wieloma działającymi już wówczas krajowymi zespołami. A ukazało się to na kasecie Baron Records.
Mówi się, że wszystkie płyty Motörhead są takie same, co oczywiście prawdą nie jest. Biorąc pod uwagę „Sacrifice” ciężko byłoby nawet wysnuć dla niej jakąś wspólną, reprezentatywną linię. Jest tu bowiem wiele zmienności i niespodzianek, a utwory w istotny sposób różnią się między sobą.
Od dawna już nie bardzo mogę wybierać sobie koncerty, na które chce pójść, a jest odwrotnie. Jak mogę iść to patrzę co akurat jest. A, że dzieje się dużo, to zazwyczaj można trafić na coś ciekawego. Na przykład w sobotę miałem do wyboru Bloodthirst w Voodoo i Hammerfall w Progresji. Ponieważ w Voodoo byłem raptem we wtorek przy okazji trasy Christ Agony, tym razem postawiłem na większą imprezę. W dodatku Bloodthirst już widziałem na żywo, a na mistrzów power metalu miałem pójść po raz pierwszy.
Jakiś czas temu informowaliśmy Was o premierze nowego dzieła grupy Saxon. Krążek „Sacrifice“ miał ukazać się 22 lutego 2013. Niestety z przyczyn niezależnych od zespołu album w Europie pojawi się na rynku dopiero 1 marca 2013. Będzie to już dwudziesty album w dorobku grupy, na którym w podstawowej wersji znajdzie się 10 utworów. Na wiosnę ekipa Biffa Byforda ruszy także w trasę koncertową po Europie. Nie wiadomo czy Anglicy wystąpią w Polsce, wiemy natomiast, że najbliżej naszego kraju legendarni metalowcy zagrają 10 czerwca w Brnie (Czechy).
Brytyjska legenda heavy metalu, zespół Saxon, przygotowuje się do wydania kolejnej płyty. Krążek zatytułowany "Sacrifice" w Polsce ukaże się 22 lutego 2013 roku. Będzie to już dwudziesty album w dorobku grupy, na którym w podstawowej wersji znajdzie się 10 utworów. Na wiosnę ekipa
Biffa Byforda ruszy także w trasę koncertową po Europie.
Wąchał ktoś kiedyś poppersa? Poppers to takie chemikalium w małej buteleczce służące jako afrodyzjak. Na początku lat dziewięćdziesiątych można to było kupić w sex shopach, potem zostało zakazane. W wersji hardcoreowej można było przystawić tą buteleczkę do nosa i się zaciągnąć. Wywoływało to wtedy chwilową euforię i taki głupi uśmiech. Byłem kiedyś z kolegami w Amsterdamie i kupiliśmy sobie poppersa. Robiliśmy zawody, żeby się zaciągnąć się nie uśmiechnąć. Nikomu się nie udało. Morda po prostu cieszy się od ucha do ucha i nie ma siły żeby to opanować. Dokładnie taki sam odruch bezwarunkowy towarzyszy mi gdy usłyszę taki dobry, z jajem power metal. Taki właśnie jak "No Sacrifice, No Victory".
Jeśli ktoś uważa, że Six Feet Under to szczyt deathmetalowej prostoty, to powinien posłuchać Morbid Sacrifice. Nazwa niewyszukana, ale muzyka wywołała u mnie niemały uśmiech.
Szwedzi z Hammerfall ujawnili szczegóły nowego, ósmego już albumu studyjnego. Krążek zatytułowany "No Sacrifice, No Victory" ukaże się prawdopodobnie 20 lutego 2009 roku nakładem Nuclear Blast Records. Materiał na płytę częściowo nagrany został w Varbergu, w studiu Sonic Train należącym do Andy'ego La Rocque (z King Diamond). Okładkę wydawnictwa zaprojektował Sam Didier, podczas gdy Thomas Ewerhard odpowiedzialny był za wygląd krążka.