Przejście Johna Busha do Anthrax spowodowało długą przerwę w działalności Armored Saint. Podczas gdy John święcił triumfy w znacznie bardziej znanym komitywie, zespół zawisł w niebycie, bracia Sandoval powołali do życia krótkotrwały Life After Death, a Joey Vera trafił do Fates Warning. Historia Armored Saint jednak nie dobiegła końca i po dziewięciu latach od „Symbol Of Salvation”, odrodzili się w tym samym składzie, nagrywając album „Revelation”.
Grimcult to solowy projekt R.Hate z Odour Of Death, który tutaj przyjmuje pseudonim Nobody. Jego istnienie objawiło się całkiem niedawno poprzez EP „Revelations Of Sinister Flame”, które przez autora zostało w całości nagrane samodzielnie. Wyjątkiem jest intro „Welcome To Void”, które spreparował Kolan, również z Odour Of Death, a także Antisemitex. Oprócz tego w programie jest, również klimatyczne zakończenie i pięć black metalowych, leśnych hymnów. Wydawcą płyty jest Putrid Cult.
Po tym jak „Ill-Natured Spiritual Invasion” Galder nagrał prawie sam, bo tylko przy pomocy Gene Hoglana, na „Revelation 666: The Curse Of Damnation” Old Man’s Child znów stał się pełnym zespołem. Powrócili Jardar i częściowo Tjodalv, który wziął udział w nagrywaniu połowy utworów, a na basie zagrał Memnoch, właśnie rozpoczynający karierę w Susperia. Całą muzykę wprawdzie skomponował Galder, ale za to pisaniem tekstów podzielono się demokratycznie.
Minialbumy Vader stały się już tradycją i zawsze były prawie tak zajebiste jak pełne płyty. Nie inaczej jest z wydanym po „Revelations” krążkiem „Blood”. Jest parę nowych hitów i coś już znanego, jest i efektowny cover. W sumie siedem utworów i dwadzieścia siedem minut muzyki. Toż to niewiele brakuje do pełnego albumu. Jest czego posłuchać.
Po dwóch latach od „Immolated” okazało się, że nowe, gwiazdorskie wcielenie Dies Irae, nie było jednorazowym wybrykiem muzyków Vader, Sceptic i Devilyn, a projektem mającym swoje życie i produkującym drugą płytę. „The Sin War” jest albumem ciężkim i miażdżącym, a także kształtującym własny skrawek death metalowego poletka.
Przed piątą płytą „Revelations”, w Vader, nastąpiły zmiany na stanowisku basisty. Po wielu tłustych latach z zespołem rozstał się Shambo, a na jego miejscu pojawił się nieznany nikomu Saimon. Jednak to nie wszystko, bo zmiany można też dostrzec w muzyce. Dalej jest szybko, ciężko i perfekcyjnie, ale…
Lubelska formacja Blaze of Perdition podpisała kontrakt wydawniczy z Agonia Records. Trzeci album zespołu został zapowiedziany na czerwiec 2015 roku, a jego tytuł to "Near Death Revelations". Za okładkę albumu odpowiada studio Mentalporn. Blaze of Perdition zawdzięcza swoją reputację dwóm świetnym albumom, "Towards the Blaze of Perdition" (2010) oraz "The Hierophant" (2011), które ugruntowały pozycję zespołu pośród najciekawszych nowych artystów wykonujących black metal. Muzyka formacji opiera się przede wszystkim na inteligentnych aranżacjach, które opiewają w mroczny i enigmatyczny klimat.
Z początkiem listopada na światło dzienne wychodzi debiutancki MCD Nekkrofukk zatutułowany "Nukklear Goat Vomit". Nekkrofukk to solowy projekt Lorda K (znanego z Revelation of Doom i Hate) będący trybutem dla starej szkoły black doom metalu w stylu Hellhammer, Beherit czy Samael. "Nukklear Goat Vomit" ściśle limitowany do 100 sztuk ukaże się dzięki Masterful Records.
Austriaccy mistrzowie muzyki elektronicznej, mind.in.a.box, opublikowali na YouTube materiał promujący najnowszą płytę "Revelations", która ukaże się 20 stycznia. Płyta wydana będzie przez Metropolis Records. Video zostało wykonane przez dokumentalistę Martina Willnera oraz jego załogę. Teaser ma siedem minut i pokazuje przeglądowo wszystkie utwory albumu.
Brytyjski, grający gotyckiego rocka zespół The Danse Society zreformował się i nagrał nowy album "Change Of Skin", który ukazał się na początku lipca tego roku. Gitarzystę Paul'a Nash'a, klawiszowca Dave'a Whitaker'a i perkusistę Paul'a Gilmartin'a (Gigi) wspiera wokalistka Maethelyiah. Muzycy nagrali 13 nowych, oryginalnych utworów. "Change Of Skin" to czwarty album formacji. Na kanale youtube pojawił się teledysk do pierwszego utworu na płycie, "Revelation", który promuje najnowsze wydawnictwo The Danse Society.
No i stało się - po latach grania surowego, klasycznego i dość pospolitego norweskiego black metalu ekipa 1349 pokusiła się o stworzenia własnego, niepowtarzalnego stylu. Choć przez jednych krytykowany, przez innych ceniony "Liberation" mógł nie dość się podobać spragnionym krwi i muzycznego mordu, choć następne "Beyound The Apocalypse" i "Hellfire" mogły w swym kunszcie wydać się zbyt podobne do reszty norweskiej sceny "black", to na "Revelations Of The Black Flame" nie powinniśmy znaleźć żadnych oponentów. Fakt, płyta to może nie dla każdego zrozumiała i nie wyniesiona do granic muzycznej ekspresji. Czy jednak zawsze musi o to chodzić? Czy black metal musi (powinien) się podobać?
Smagana piekielnymi płomieniami norweska horda 1349 zakończyła prace nad czwartą płytą studyjną. Etap twórczy jak i rejestracja materiału przebiegała w idealnych dla zespołu warunkach - położonym gdzieś na prowincji norweskim studiu Nyhagen o wdzięcznej nazwie StudioStudio. Koproducentem następcy "Hellfire" z 2005 roku jest sam Tom Gabriel Fischer, były wokalista Celtic Frost. Premiera black metalowego "Revelations Of The Black Flame" przewidziana jest na połowę 2009 roku.
Nie dane mi było słyszeć "Ill-Natured Spiritual Invasion" - płyty, która została wydana już rok po słabej "The Pagan Prosperity". W powszechnej opinii album ten był ogromnym krokiem naprzód w rozwoju. Niewątpliwie przyczyna tkwiła w tym, że wszystkie partie instrumentalne nagrał sam Galder, jedynie Gene Hoglan wspomógł go za zestawem perkusyjnym. Dwa lata potem, "Revelation 666 (The Curse Of Damnation)" została nagrana już w "normalnym" pięcioosobowym składzie.
Szwedzka melodic black metalowa formacja sfinalizowała pracę nad szóstym studyjnym albumem, którego oficjalną premierę przesunięto na 30 maja tego roku. "Revelation VI" powstała w sztokholmskim Studio 301 i Sonic Train w Varbergu. W nagraniach udział wzięli debiutujący w szeregach Siebenbürgen - wokalistka Lisa Bohwalli Simonsson oraz gitarzysta Joakim Ohlsson.
Revelation Of Doom - pochodzi z Warszawy, powstał z inicjatywy Kaosa pod koniec stycznia 2005 roku. Po odejściu z Hate nie czekał na zbawienie, tylko dogadał się z wokalistą radomskiego Shrapnel, Longinusem i Amonem, byłym perkusistą Method i Nammtar by szerzyć totalną anihilację. W tym składzie zaczęli grać próby.
Reaktywowany niedawno melodic black metalowy Siebenbürgen 1 marca tego roku wejdzie do studia, aby przystąpić do pracy nad nową płytą. Nagrania odbywać się będą w Studio 301 w Sztokholmie i Sonic Train w Varbergu. Niemiecka wytwórnia Massacre Records premierę krążka, zatytułowanego "Revelation VI", zapowiedziała na 23 maja 2008 roku.