Podczas rozmowy z brazylijskim Rock Mania Michael Kiske ujawnił, że HELLOWEEN jest bliski zamknięcia prac nad kolejnym longplayem — materiał ma być ukończony w około 90%. Wokalista odnosił się też do procesu tworzenia ostatniego wydawnictwa grupy, "Giants & Monsters" (sierpień 2025, Reigning Phoenix Music), nie podając jednak jeszcze daty premiery następcy.
Rok po płycie, która ukształtowała nowoczesny styl Helloween, ukazała się jej oczekiwana druga część. „Keeper Of The Seven Keys Part II” to kontynuacja, uzupełnienie i rozwinięcie jedynki, a liczba hitów na niej zawartych jeszcze ją przebija. Komu przypał do gustu pierwszy Keeper mógł zacierać ręce, a wszyscy którzy zetknęli się z tym później traktowali to jako jeden dwupłytowy album. I słusznie.
A kiedy Kai Hansen zadecydował, że nie będzie jednocześnie grał na gitarze i śpiewał, w Helloween pojawił się Michael Kiske i tak powstał power metal. Na początku Helloween był bowiem ostrym heavy metalowym zespołem. I choć pokłady energii wcale nie zostały zatrzymane, to brzmienie zrobiło się miększe, muzyka bardziej epicka, a otoczka bajkowa. „Keeper Of The Seven Keys part I” to nowy początek, stanowiący kamień węgielny dla nowego gatunku muzycznego.
Michael Kiske i Kai Hansen do składu zaprosili sekcję rytmiczną Pink Cream 69, czyli Dennisa Warda i Koste Zafiriou oraz Mandy Meyera, gitarzystę znanego z Asia czy Gotthard. Efektem współpracy będzie studyjny krążek pod szyldem Unisonic, który światło dzienne ujrzy w marcu 2012. Już dzisiaj można obejrzeć pierwszy klip promujący wydawnictwo. Teledysk został nakręcony do utworu „Unisonic”.
Michael Kiske i Kai Hansen – dwaj byli członkowie Helloween – postanowili pograć razem pierwszy raz od 23 lat. Do składu zaprosili sekcję rytmiczną Pink Cream 69, czyli Dennisa Warda i Koste Zafiriou oraz Mandy Meyera, gitarzystę znanego z Asia czy Gotthard. Efektem współpracy będzie studyjny krążek pod szyldem Unisonic, który światło dzienne ujrzy w marcu 2012.