Lodowaty, kamienisty doom metal z niskimi, grobowymi growlingami, ale także anielskim śpiewem Liv Kristine był cechą charakterystyczną dla początków działalności, powstałego w 1993 roku, Theatre Of Tragedy. Już po pierwszym demie zespołem zainteresowała się niemiecka Massacre Records, która stała się wydawcą ich pierwszego albumu „Theatre Of Tragedy”. Już jego okładka mówi wiele i dobrze symbolizuje kontrastowość uczuć jakie przejawiają się w muzyce.
„Velvet Darkness They Fear” jest płytą przełomową dla Theatre Of Tragedy. To tutaj w pełnej krasie objawiło się ciężarne i chropowate piękno tego zespołu, które rozbrzmiało świetlistą łuną pośród grobowego chłodu. Gotycki doom metal wciąż był mroczny i kamienisty, ale jego duch parł ku górze niosąc dar życia wśród pustkowia.
Pół roku po „Velvet Darkness They Fear” Theatre Of Tragedy wydało EPkę uzupełniającą do tej płyty pod tytułem „A Rose For The Dead”. Uzupełniającą, bo składają się na nią utwory, których nie udało się wcześniej dokończyć, a także remiksy tych, które na tym albumie się znalazły. Nie jest to więc żaden nowy kierunek, a jeszcze rozszerzenie poprzedniej oferty. Całości dopełnia cover Joy Division.
Już pierwszy rzut oka na okładkę „Assembly” wskazuje, że jest to kontynuacja „Musique” i rzeczywiście można to w ten sposób odbierać. Fascynacja elektroniką nie minęła, lecz w wielu momentach przybrała nieco delikatniejsze formy. Kto nie zaakceptował poprzedniej płyty Theatre Of Tragedy, będzie psioczył jeszcze bardziej, kto odnalazł na niej coś dla siebie, znalazł również i tym razem.
Ewolucja to pojęcie, które w przypadku Theatre Of Tragedy występowało od początku. Z płyty na płytę muzyka się zmieniała, ale to co wydarzyło się przy okazji czwartego albumu „Musique” przeszło chyba najśmielsze oczekiwania każdego zainteresowanego tematem. Po gotyckim i epatującym spokojem „Aégis” zespół nagle eksplodował elektroniczną energią i wszedł w zupełnie inny wymiar. W dodatku stało się to w tym samym składzie. To znaczy ludzi jest mniej, ale nikt nowy nie doszedł.
Nostalgiczny spokój, subtelna delikatność i pełna piękna głębia. Theatre Of Tragedy wpłynął na ocean gotyckiego odrętwienia, gdzie syreni śpiew wiedzie ku ukojnemu przeznaczeniu. I choć aura może być niepokojąca i pełna napięcia to nigdy się nie wzburzy. Pozostanie zagadkowa, tajemnicza, łagodna i bezkresna… „Siker! Quoth Cassandra.”
Liv Kristine, od kilkunastu lat udzielająca się głównie pod szyldem Leaves' Eyes oraz pod własnym nazwiskiem, szykuje się do trasy po Rosji i Europie. W jej ramach wystąpi jeden raz w Polsce: 14 grudnia w warszawskiej Progresji. Towarzyszyć jej będzie jej dawny kolega z Theatre Of Tragedy, współzałożyciel i wokalista owego zespołu - Raymond Rohonyi. W programie koncertu mają się znaleźć kompozycje nieistniejącej już grupy. Organizatorzy poszukują zespołu, który wystąpiłby w charakterze supportu.
"Symphonies of the Night" to tytuł piątego studyjnego albumu niemiecko - norweskiej formacji Leaves' Eyes. Płyta ukazała się 15 listopada 2013 roku nakładem wytwórni Napalm Records i znalazało się na niej trzynaście utworów, w tym dwa bonusy: "Eileen's Ardency" oraz cover Depeche Mode "One Caress". Album został wyprodukowany przez Alexandra Krulla w Mastersound Studio, a za oprawę graficzną odpowiedzialny jest Stefan Heilemann. Podobnie jak na poprzednich albumach na "Symphonies of the Night" utwory śpiewane są w różnych językach, w tym po angielsku, norwesku, francusku oraz irlandzku.
Najnowszy album Liv Kristine, zatytułowany "Libertine", ukaże się już w przyszłym miesiącu. Połączyć on ma wszystkie artystyczne doświadczenia piosenkarki pochodzące z jej długiej drogi twórczej. Piosenki i melodie na "Libertine" mają być wyjątkowe i łaczyć metalowe i rockowe motywy z elementami pop. Jedenaście utworów wyprodukowane zostało przez męża Liv Kristine, Alexa Krulla.
Norweska wokalistka Liv Kristine (Leaves Eyes, Theatre of Tragedy) w Mastersound Studio w Steinheim - wytwórni własności jej męża, Alexa Krulla (Atrocity, Leaves' Eyes) - rozpoczęła nagrywanie swojego czwartego solowego albumu. Piosenkarka współpracuje z JB van der Wal (Aborted, DR. Doom), który niedawno dołączył do Leaves Eyes i Artrocity jako nowy basista oraz Tobiasem Regnerem, zwycięzcą tamtejszego muzycznego reality show, "Deutschland sucht Den Superstar"
Liv Kristine i muzycy formacji Atrocity, czyli w komplecie norwesko-niemiecki zespół Leaves' Eyes, spędzili ostatnio czas w szwedzkim Gothenburgu nagrywając wideo do utworu "To France". Jest to cover klasycznej kompozycji Mike'a Oldfielda, a Leaves' Eyes umieściło go na swojej nadchodzącej płycie pod tytułem "Meredead", która ukaże się już niedługo, bo 22 kwietnia nakładem Napalm Records.
Norwegowie z Theatre Of Tragedy, zespołu uznanego za prekursora gatunków gothic metal i death doom metal - którzy dopiero co świętowali 15-lecie swojego istnienia, pracują właśnie nad nową płytą. Krążek ma ukazać na początku roku 2009 i, jak zapowiadają muzycy, ma stanowić powrót do dźwięków znanych fanom z "Velvet Darkness They Fear". Będzie to drugi po wydawnictwie "Storm" album nagrany wspólnie z Nell Sigland (założycielką zespołu The Crest), która w 2004 roku zastąpiła Liv Kristine.
Liv Kristine Espenaes - norweska piosenkarka, była członkini zespołu Theatre Of Tragedy, obecnie solistka grupy Leaves' Eyes. Jej siostra Carmen Elise Espenaes jest wokalistką zespołu Midnattsol. Liv dysponuje jednym z najbardziej charakterystycznych wokali w metalowym światku kobiet, możemy ją podziwiać na płytach Theatre Of Tragedy.
"Aégis" to trzecia płyta norweskiego zespołu Theatre Of Tragedy, nagrana oczywiście z niezwykle charyzmatyczną wokalistką Liv Kristine. Album został wydany w 1998 roku przez Massacre Records. Jest to ostatni album nagrany w "starym" ich - gotycko-metalowym stylu. Późniejszy "Musique" różni się już bardzo... "Aégis" zawiera 8 utworów (9 w wersjach z bonusem), trwających w sumie prawie 50 minut. I to 50 minut, na które warto poświęcić swój czas.
Najnowszy album norweskiej formacji Leaves’ Eyes – „Legend Land”, ma ukazać się już pod koniec maja. Płyta ma być sprzedawana w cenie singla (!!!)
Fani,
którzy nie mogą doczekać się premiery płyty, mają okazję uczestniczyć w
przedpremierowym party, na którym będą mogli posłuchać najnowszych
utworów kapeli. Impreza odbędzie się 20 maja (kilka dni przed oficjalną
premierą płyty) w Kornhaus Hünfeld w Niemczech (wstęp: 3 Euro).