Wreszcie wszystkie opowiadania Jarosława Grzędowicza w komplecie. "Azyl" ukaże się 8 listopada 2017. Te dziesięć tekstów powstało w ciągu aż dwudziestu siedmiu lat i pisarz w momencie ich pisania miał od osiemnastu do czterdziestu pięciu lat. "Książka to coś solidnego i namacalnego, coś, co stoi na półce. Ale kiedyś nie pisałem książek. Zaczynałem od opowiadań. Takie były czasy. To przecież w wielu wypadkach były opowiadania z innej epoki, które nigdy nie widziały komputera. Napisano je na maszynie, a wydrukowano na ołowianych kasztach, za pomocą prasy drukarskiej.
Kiedyś jako miłośnik wielkich i opasłych tomiszczy zwykle nie zabierałem się za zbiory opowiadań. Długa forma ma w sobie coś wyjątkowego, coś dzięki czemu można poczuć się jak w innym świecie i żyć w nim jeszcze długo po zakończeniu lektury. Zmieniły to dopiero dzieła Stephena Kinga i Neila Gaimana, autorów, którzy potrafią napisać książkę mającą 1000 stron, a także kilkunastostronicowe krótkie formy. Kiedyś nie spodziewałem się, że obok wcześniej wymienionych będę mógł postawić zbiór opowiadań polskiego autora. Jarosław Grzędowicz swoją karierę literacką rozpoczął wiele lat temu, lecz z jego pisarstwem zetknąłem się dopiero przy okazji cyklu powieści „Pan Lodowego Ogrodu”, a teraz w moje ręce wpadł zbiór opowiadań zatytułowany „Wypychacz Zwierząt”.
Pierwszy śnieg i prawdziwie mroźne dni tego roku zbiegły się z premierą czwartego tomu „Pana Lodowego Ogrodu” autorstwa Jarosława Grzędowicza. Poprzednia część ukazała się w 2009 roku, Grzędowicz nie skazał więc fanów serii na długie lata wyczekiwania jak robią to niektórzy pisarze popularnych sag, a pewien Amerykanin, nazwiska którego nie trzeba wymieniać – w szczególności. Wcześniejsze części ukazywały się również średnio co dwa lata.
"Pan Lodowego Ogrodu" – finałowy, czwarty tom cyklu, ozdobionego kompletem nagród przyznawanych w polskiej fantastyce ukaże się 6 grudnia 2012 roku nakładem wydawnictwa Fabryka Słów. To sztandarowe dzieło pisarza z legendarnego „Klubu tfurcuff”, grupy której prace złożyły fundament pod współczesną polską fantastykę. Kontynuacja historii uznanej za „fantastyczną powieść dziesięciolecia 2000-2010”. Za ilustracje wewnątrz książki odpowiada Dominik Broniek. "Pan Lodowego Ogrodu 4" będzie dostępny także jako ebook.
Muszę się szczerze przyznać, że przed sięgnięciem po kolejny tom przygód Vuka Drakkainena miałam spore obawy. Pierwsza część była wyśmienita i nasuwało się pytanie, czy kontynuacja książki będzie równie dobra. Po przeczytaniu pierwszych rozdziałów zstąpiło na mnie rozczarowanie - bohater zmienił się z jednostki działającej w rozmyślającą i rozpamiętującą. Inaczej mówiąc - Vuko nieco zdziadział (i nie chodzi mi tutaj wyłącznie o jego przemianę w drzewo, ale i o postępowanie po "odczarowaniu"). Dużo myślenia retrospektywnego (niestety, mało wnoszącego do powieści), mało akcji.