“The Cannibal” jest trzecim singlem wypuszczonym przez zespół od momentu premiery debiutanckiego albumu “Black Vengeance”. Robert Zembrzycki (gitara) o nowym materiale: "Tym razem chcieliśmy zgłębić nieco mroczniejsze aspekty trudnej tułaczki, którą wiedli ówcześni marynarze. The Cannibal to szalona podróż w głąb pozbawionego środków do życia umysłu, podkreślona niezwykle sugestywną, muzyczną aurą.”
Po wydaniu świetnie odebranego, promowanego teledyskiem singla “The Ritual” oraz udanych występach na festiwalach Wacken i Pol’n’Rock, krakowski Vane zapowiada swoje kolejne wydawnictwo: “Row, Ye Scallywags!”. Singiel zadebiutuje już 26 listopada w formie cyfrowej, a towarzyszyć mu będzie dedykowane lyrics video.
W piątek 7 października, w Muzeum Filumenistycznym w Bystrzycy Kłodzkiej, odbył się wernisaż wystawy Michała Pietrzaka pt. „PSPACE”. Wstawa jest elementem składowym wydarzenia pt. „96_16: Michał Pietrzak / Jarek Kujda”, na które składa się wspominana wystawa oraz spotkanie z muzyką elektroniczną „Strefa” Jarka Kujdy, która miała miejsce w Kawiarni Kulturalnej, także w Bystrzycy Kłodzkiej
26 stycznia 2014 roku miała miejsce premiera nowego teledysku i zarazem pierwszego utworu z nowego krążka grupy Już Nie Żyjesz, zatytułowanego "Gdy nie nadejdzie jutro". Drugi studyjny album formacji - "Nieświat" ukaże się już 21 lutego 2014 roku. Na płycie znajdzie się jedenaście utworów. Prace nad nowym krążkiem zespół zakończył w pierwszej połowie września zeszłego roku. Przypominamy, że grupa Już Nie Żyjesz zadebiutowała koncertem 18 listopada 2011 roku w łódzkim klubie Jazzga. Tego samego dnia ukazał się singiel zatytułowany "TY" wydany przez Oficynę Wydawniczą Biedota.
Deadly Association powstał w 2009 roku w Krakowie. W zeszłym roku udało im się wydać pierwszą, krótką EPkę, a w sierpniu zespół wypuścił materiał nazwany debiutancką płytą. „Hellish Dellusions” to dwanaście utworów i w sumie czterdzieści dziewięć minut muzyki. Jednak taka informacja istotnie fałszuje rzeczywisty obraz, gdyż na płycie znajduje się trochę zbędnych atrakcji, do których przejdę w dalszej części. Dodam jeszcze, że nie wiem o co chodzi z tym „Dellusions”. Słowo delusion oznaczające złudzenie, ułudę - pisze się bowiem przez jedno "l". Biorąc pod uwagę okładkę chyba chodzi właśnie o to, czyli jest to błąd w tytule i to jeszcze wywalony tak na żółto. Tak więc na początek niezła wpadka.
Nieczęsto pojawiają się na rynku książki, które pragnie się mieć jeszcze zanim zajrzy się do środka. Okładka, tytuł oraz nazwisko autora już same w sobie intrygują na tyle, że nie pozostaje nam nic innego, jak wrócić do domu z własnym egzemplarzem, a następnie pozwolić książce całkowicie nas pochłonąć. “Opowieści z najdalszych przedmieść” należą do tej grupy, to jedna z najpiękniejszych książek wydanych w ostatnim czasie w Polsce. To niepowtarzalna antologia piętnastu bardzo krótkich opowiadań, przepięknie i oryginalnie zilustrowanych przez autora - czarodzieja słowa i obrazu - Shaun Tana.
W dzisiejszych czasach książki pisane w latach 50. i opowiadające o życiu komunistów i latach rewolucji październikowej raczej nie cieszą się zbyt wielką aprobatą. Niemniej jednak poszukując po omacku w swoim domu jakiejś ciekawej lektury na nudne wieczory natknąłem się na książkę o właśnie takiej tematyce. Tytuł początkowo nie przedstawiał żadnego "zagrożenia" ze strony ideologii socjalistycznych. "Szkoła" zapowiadała się raczej na luźną opowieść o jakiś przygodach młodych ludzi, być może w rodzaju "Syzyfowych Prac" Żeromskiego. Jedynie nazwisko pisarza mogło budzić lęk - Arkady Gajdor - a więc Rosjanin. Patrząc na okładkę również nie byłem przekonany co do tematyki. W końcu jednak zdecydowałem się otworzyć książkę i rozpocząć jej lekturę od wstępu.
Zapadał już wczesny, zimowy wieczór i wokół panował półmrok. I cisza. Ewa nie miała pojęcia, czy ogarnięta szaleństwem horda szuka jej, czy może czai się gdzieś niedaleko, tuż za granicą coraz bardziej malejącego pola widzenia, ciesząc się strachem ofiary. Bo dziewczyna bała się. Nie, to mało powiedziane. Z przerażenia skręcały jej się wnętrzności i ledwie mogła ustać na drżących nogach.