wegatarianizm. Strona: 10

Dodano: 2008-05-22 19:02

macabria napisał(a):
Nie mam nic do osób jedzących zwłoczki myślę że to indywidualna sprawa każdego i nic nikomu do tego co sobie podżera :)


Święte słowa! Ja też jestem wegetarianką od dobrych kilku lat i jak najbardziej dobrze mi z tym :D



Dodano: 2008-05-23 09:12

macabria napisał(a):
Nie mam nic do osób jedzących zwłoczki myślę że to indywidualna sprawa każdego i nic nikomu do tego co sobie podżera :)


Jesienią będzie 10 lat jak jestem wege i też czuję się prześwietnie.
Tolerancja tolerancją, ale do "osób jedzących zwłoczki" mam jedno pytanie. Kiedy ostatnio byli w rzeźni ... zobaczć co wspierają swoimi złotówkami.

Wszystkim gorąco polecam obejrzeć http://veg-tv.info/Earthlings


"A gentleman is simply a patient wolf." Lana Turner


Dodano: 2008-05-23 09:36 Zmieniono: 2009-01-23 11:18


Dodano: 2008-05-23 09:52

Owszem, nie na siłę.
Ale jak powiedział Paul MacCartney "Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, wszyscy byliby wegetarianami."

Rzecz w tym, że ludzie unikają unaocznienia sobie tego co się dzieje w rzeźniach właśnie po to żeby nie mieć wyrzutów sumienia. Jeśli kogoś to nie rusza to niech z pełną świadomością nadal je mięso. Ale jeśli nie wie to dobrze żeby się dowiedział jak to wygląda.

Bez propagandy, bez przekonywania, bez czegokolwiek do udowodnienia ... po prostu zobaczyć i mieć świadomość.


"A gentleman is simply a patient wolf." Lana Turner


Dodano: 2008-05-23 10:10 Zmieniono: 2009-01-23 11:20


Dodano: 2008-05-23 18:33

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

macabria napisał(a):
Ja jestem wegetarianką i bardzo dobrze mi z tym. Czuję się znacznie lepiej niż jak kiedyś jadłam mięso...w sumie to zawsze jadłam go niewiele. Mój wegetarianizm nie jest spowodowany wyłącznie górnolotnymi ideami na temat zabijania bezbronnych zwierząt choć i owszem to także mnie w tym utwierdza...ale najważniejsze- mnie po prostu mięso obrzydza...Nie mam nic do osób jedzących zwłoczki myślę że to indywidualna sprawa każdego i nic nikomu do tego co sobie podżera :)

Masz uzasadniony powód do tego, by być wegetarianką. Skąd ja to znam - obrzydzenie do mięsa i żołądek podchodzący do gardła na sam smród smażonych na tłuszczu zwierzęcym schabowych. Niezdrowe jest okaleczenie siebie przymuszaniem się do czegoś. Dziwi mnie natomiast postawa : "nie jem, bo zwierzątka są biedne. Ale jak na stole leżał kawał kiełbasy wiejskiej, to aż mi ślinka ciekła." Sadomasochizm nie może działać ani na zasadzie : "zjem, choćbym się miała porzygać", ani na : "mam wielką ochotę, ale nie powinnam". Napisałam sadomasochizm - bo dla mnie to jedna z jego form. Najważniejsze, to żyć w zgodzie ze sobą.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-05-29 15:32

Mnie slinka na pewno nie cieknie na widok miesa. O ile jeszcze zapach i widok szynki przezyje, to jak czuje smazona kielbase to wieje z kuchni.


Cel uświęca srodki.


Dodano: 2008-05-29 19:44

macabria napisał(a):
Co do rzeźni....fakt faktem jest to coś strasznego...ludzie nie wierzą że zwierzęta przezywają to co się dzieje i wbrew pozorom zdają sobie sprawę co ich czeka...przykładem tego są płaczące przed zarżnięciem cielęta ...ale znam realia i wiem że wielu ludzi to niestety nie rusza, nikogo nie da sie nawrócić na siłę pokazując straszne obrazy....


owszem, rzeźnia przeraża, ale zaawansowana anemia również. więc jedzcie chociaż ryby albo ptaki nieloty :wink:


Carpe jugulum


Dodano: 2008-05-29 19:59

Najważniejsza jest umiejętność "słuchania" swojego organizmu, bo to on jest w kwestii żywienia najlepszym doradcą. Kiedy chce nam się pić, od razu zaspokajamy swoje pragnienie. Tak samo, jeśli ktoś ma ochotę na mięso, to znaczy że ono jest mu potrzebne i tyle. Powstrzymując się na siłę, można sobie tylko zrobić krzywdę. Pamietam, jak moja koleżanka została wegetarianką... a po kilku tygodniach krzyczała na mnie, żebym nie jadła przy niej szynki, bo jak czuła ten zapach, to też miała ochotę Później zaczęła podjadać mięso w tajemnicy, ale nadal uparcie twierdziła, że jest wegetarianką. Nie wiem dlaczego, może to jakaś moda?


If life is a dream be afraid to wake up... You would wish to sleep again


Dodano: 2008-05-30 07:51

Nemezis666 napisał(a):
jeśli ktoś ma ochotę na mięso, to znaczy że ono jest mu potrzebne i tyle.

czyste uzależnienie - podobnie jak od chlania lub dragów 8)



Dodano: 2008-05-30 13:26

Paskievicz napisał(a):
[quote:4a4a295ef7="Nemezis666"]jeśli ktoś ma ochotę na mięso, to znaczy że ono jest mu potrzebne i tyle.

czyste uzależnienie - podobnie jak od chlania lub dragów 8)[/quote:4a4a295ef7]
Czepiasz się
Każdy człowiek jest uzależniony od jedzenia i picia, bez tego nie przeżyje, ale alkohol i dragi to nie najlepsze porównanie...


If life is a dream be afraid to wake up... You would wish to sleep again


Dodano: 2008-05-30 19:46

ajisha22 (Bicz)
ajisha22
Posty: 7
Stargard Szczeciński/ Szczecin

[quote="Pan"]mniej to szkodliwe jako uzaleznienie. A nawet zdrowe.

hmm "zdrowe" z tym stwierdzeniem bym polemizowała
:roll: .Radzę Ci poczytać trochę na temat obrotu zwierzętami rzeźnymi i produkcji mięsa( zwłaszcza używanych substancji i ich wpływu na organizm człowieka...) :wink:


" Ten, który ciepłem swojego serca będzie mógł wzbudzić do życia me serce..."


Dodano: 2008-05-30 21:20

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Jeżeli organizm ma na coś ochotę - to się tego dopina. Mój w tej chwili postuluje o fistaszki A i zestaw witaminek z żelazem i kwasem foliowy - nie zaszkodzą. Ja jem szpinak, więc poziom żelaza mam ok. Z białkiem też w porządku, bo ryby, jaja i nabiał wcinam. Lubię swoją dietę, ona chyba też mnie lubi


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-05-30 22:13

mi tam niejedzenie trupów zdecydowanie służy, a polskie nawyki żywieniowe podobnie rażą mnie co kibicowanie (do telewizora) z góry przegranej reprezentacji 8) (ale to już temat na osobną dyskusję 8) )



Dodano: 2008-05-31 07:14

tych także nie spożywam i całkiem mi z tym spoko



Dodano: 2008-05-31 10:46

Wampgirl napisał(a):
Jeżeli organizm ma na coś ochotę - to się tego dopina. Mój w tej chwili postuluje o fistaszki A i zestaw witaminek z żelazem i kwasem foliowy - nie zaszkodzą. Ja jem szpinak, więc poziom żelaza mam ok. Z białkiem też w porządku, bo ryby, jaja i nabiał wcinam. Lubię swoją dietę, ona chyba też mnie lubi


dobry zestaw, ale jakoby szpinak tak bogaty w żelazo był, to ściema


Carpe jugulum


Dodano: 2008-05-31 21:50

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Warto zażywać kwas foliowy - czy to w suplementach diety, czy innych produktów, który zwiększa wchłanianie żelaza. Zaleca się to szczególnie kobietom w ciąży.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-06-01 15:39

Wampgirl napisał(a):
Warto zażywać kwas foliowy - czy to w suplementach diety, czy innych produktów, który zwiększa wchłanianie żelaza. Zaleca się to szczególnie kobietom w ciąży.


kobiety w ciąży niemniej proszę pamiętać: kwas foliowy w celu zapobieżenia wadom cewy nerwowej, dawka 0,4 mg na dobę. a mięsko należy jeść i tak, najlepiej białe. warto też pić mleczko :wink:


Carpe jugulum


Dodano: 2008-06-01 15:47

Cytat:
a mięsko należy jeść

A po co?

----------
Rancid-Junkie Man


united we stand divided we fall


Dodano: 2008-06-01 21:41

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Lady_Margolotta napisał(a):
[quote:0da07344ad="Wampgirl"]Warto zażywać kwas foliowy - czy to w suplementach diety, czy innych produktów, który zwiększa wchłanianie żelaza. Zaleca się to szczególnie kobietom w ciąży.


kobiety w ciąży niemniej proszę pamiętać: kwas foliowy w celu zapobieżenia wadom cewy nerwowej, dawka 0,4 mg na dobę. a mięsko należy jeść i tak, najlepiej białe. warto też pić mleczko :wink:[/quote:0da07344ad]
Zacytowałaś mnie, a zaraz potem o ciąży. Oh, co za szczęście, że ten post się mnie nie tyczy :wink:
Najlepiej jest łykać kwas foliowy już w trakcie planowania dziecka ( gorzej z tymi nieplanowanymi...)
Słyszałam o ciążach od początku do końca wegetariańskich, np. aktorka Maja Ostaszewska wypowiadała się na ten temat w jakimś programie. Lekarze jednak nie chcą podjąć się prowadzenia takiej ciąży.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-06-02 20:09

Wampgirl napisał(a):
Słyszałam o ciążach od początku do końca wegetariańskich, np. aktorka Maja Ostaszewska wypowiadała się na ten temat w jakimś programie. Lekarze jednak nie chcą podjąć się prowadzenia takiej ciąży.

Wegetariańska ciąża to jeszcze pół biedy, gorzej jeśli rodzice zmuszają później do takiej diety małe dziecko (podobno grozi to utratą praw rodzicielskich). Przypomniała mi się historia wegańskiej pary (chyba ze Stanów), która karmiła niemowlę tylko sokiem jabłkowym i mlekiem sojowym. Dziecko, niestety, tego nie przeżyło... :?


If life is a dream be afraid to wake up... You would wish to sleep again


Dodano: 2008-06-02 20:26

Nemezis666 napisał(a):
[quote:d059dd135c="Wampgirl"]Słyszałam o ciążach od początku do końca wegetariańskich, np. aktorka Maja Ostaszewska wypowiadała się na ten temat w jakimś programie. Lekarze jednak nie chcą podjąć się prowadzenia takiej ciąży.

Wegetariańska ciąża to jeszcze pół biedy, gorzej jeśli rodzice zmuszają później do takiej diety małe dziecko (podobno grozi to utratą praw rodzicielskich). Przypomniała mi się historia wegańskiej pary (chyba ze Stanów), która karmiła niemowlę tylko sokiem jabłkowym i mlekiem sojowym. Dziecko, niestety, tego nie przeżyło... :?[/quote:d059dd135c]
Bo lepiej je karmic miechem pedzonym na sterydach, nie. Zal dupe sciska jak sie czyta cos takiego. Ludzie zrozumcie - wegetarianizm to nie jest cos z dupy wzietego, tak da sie zyc, naprawde. Chcesz wcinasz miesko, nie chcesz nie wcinasz. Jakis problem? Maly dzieciak, jesli bedzie mial odpowiednio dobrana diete, tez bez miecha bedzie sie dobrze rozwijal.

--------------
Clannad-Dulaman


united we stand divided we fall


Dodano: 2008-06-02 21:43

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Alec, nikt nie mówi, że wegetarianizm jest zły, wręcz przeciwnie. Tylko, że niemowlęciu niezbędna jest odpowiednio zbilansowana dieta, inaczej może się to skończyć poważnymi powikłaniami. Jak dzieciak będzie na tyle rozsądny, żeby decydować o spożywanym pokarmie - wtedy ewentualnie może stopniowo próbować przejść na wegetarianizm. Jeśli oboje rodziców stosuje tę dietę, możliwe, że organizm potomka łatwiej się do zmian nawyków żywieniowych przystosuje. Jedno jest pewne: najbardziej niezdrowe jest narzucanie komuś na siłę narzucić jedzenia mięsa, bądź diety bezmięsnej. To musi być indywidualny i świadomy wybór.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-06-02 22:08

Wampi moja droga, ale rownie zle bedzie wciskanie dziecku tylko i wylacznie mieska, prawda? Pisalem przeciez, ze dobrze dobrana dieta to podstawa. I nie ma znaczenia czy bedzie miesna czy bezmiesna. Wg. mnie dobrze dobrana dieta wegetarianska nie bedzie szkodliwa dla malego dzieciaka, ale to tylko moje zdanie :wink:

-------------
Great Big Sea-When I'm Up


united we stand divided we fall


Dodano: 2008-06-02 23:23

Mnie ostatnio rozbawił kumpel, który jest nieugiętym wegetarianiem, ale potrafi obżerać się chipsami o smaku szynki i bekonu, zabawne :lol: To tak jakbym ja piła piwo o zapachu (=smrodzie) papierosów :wink: :lol: :lol: :lol: Mało konsekwentne


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło