Dodano: 2007-03-09 17:22
Zdecydowanie.. te ziemniaki nawet w zyciu szynki nie widzialy.. bardziej chemiczne swinstwa przypominajace smak pizzy 
Dodano: 2007-03-09 17:56
Uwielbiam mięso.Nigdy nie byłem wegetarianinem,ani nie będę.Zrdowe i smaczne.A,że zwierzątka się zabija,to cóż trudno,takie sa prawa przyrody.
Można sie uczepić,że one też chcą żyć,bla bla bla...Ale przecoeż roslinki tez chcą żyć!!!!Też czują i cierpią,ale nie nie nie ... Je można jeść.Bo to nie jest mięso,bo one nie myślą.Są gorsz eod zwierząt,zwierzęta są gorsze od ludzi....Zwierzęta są mniej interilengtniejsz eod ludzi...Nie wszystkie,ba duuuża mniejszośc,nieprzywiązuje sie do właścicieli,myśli tlyko o tym,jak przeżyć.
Dodano: 2007-03-09 18:22
nikt nie jest od nikogo ani lepszy ani gorszy biorąc pod uwagę duszę
rośliny za to także żyć chcą i napewno odczuwają ale z pewnością wielokrotnie słabiej niż zwierzęta czy np ludzie bo świadomośc ich - roślin - jest znikoma ze względu chociażby na ich słabo rozwinięty układ nerwowy
a kolegi pogląd wynika z czystej ignorancjii i egoizmu
Dodano: 2007-03-09 18:50
To ja proponuje zeby sie wegetarianie zaglodzili w obronie biednych zwierzat, a my miesozercy zaglodzimy sie w obronie biednych roslin i bedzie spokoj. :twisted:
| Cytat: |
| troszke Cie jednak zaniepokoję poniewaz jest to wlasnie <na zywca>tak samo jak np zrywanie skory.... |
No coz... Trzeba byc niezle popierdolonym zeby zrobic cos takiego. Ale ststystycznie zecz biorac to wsrod tych sadystow tez na pewno niejeden wegetarianin sie trafil.
| Cytat: |
| wczorajszy przykład... kumpela nie chciała jeść chipsów, bo były o smaku pizzy a na obrazku pizza była z szynką 0_o sorry, ale dla mnie to już lekka przesada 0_o |
Haha. Te chipsy nie tylko pizzy nie widzialy ani szynki ale nawet nie lezaly w poblizu.
| Cytat: |
| rośliny za to także żyć chcą i napewno odczuwają ale z pewnością wielokrotnie słabiej niż zwierzęta czy np ludzie bo świadomośc ich - roślin - jest znikoma ze względu chociażby na ich słabo rozwinięty układ nerwowy |
Z biologii za dobry nie jestem ale wydaje mi sie ze rosliny wogole nie maja ukladu nerwowego (ale moge sie mylic), co nie przeszkadza im sluchac muzyki.
| Cytat: |
| a kolegi pogląd wynika z czystej ignorancjii i egoizmu |
Tak, jestem ignorantem i egoista, zastrzel mnie! :twisted:
Nigdy nie jest tak zle zeby nie moglo byc gorzej... duzo gorzej
Dodano: 2007-03-09 19:27
| Lucyfer napisał(a): |
| To ja proponuje zeby sie wegetarianie zaglodzili w obronie biednych zwierzat, a my miesozercy zaglodzimy sie w obronie biednych roslin i bedzie spokoj. :twisted: |
Wegetarianizm to jest rodzaj diety, który opiera się na jedzeniu, nie jedząc nie będą już wega, a co najwyżej anorektykami. Co do mięsożerców (ludzi) trudno będzie, by się głodzili, bo nie wiem, czy tacy istnieją, ja przynajmniej nie znam żadnego. Z pewnością też nikt jedząc zwierzęta nie może mówić o obronie roślin, bo zwierzęta, które zjada, spożywały, pośrednio lub bezpośrednio, rośliny.
| Lucyfer napisał(a): | ||
Haha. Te chipsy nie tylko pizzy nie widzialy ani szynki ale nawet nie lezaly w poblizu. |
Nie ma to związku z wegetarianizmem, tylko głupim tłumaczeniem jakiejś osoby dlaczego nie je chipsów. Ale to nie jest temat: "wykorzystanie idiolektu", wiec nie off topujmy.
| Lucyfer napisał(a): |
| Z biologii za dobry nie jestem ale wydaje mi sie ze rosliny wogole nie maja ukladu nerwowego (ale moge sie mylic), co nie przeszkadza im sluchac muzyki. |
Z tego, co mi wiadomo, by czegoś słuchać, należy mieć narząd słuchu, a także mózg, który przetworzy dostarczone przez ten narząd sygnały. Co nie wyklucza, że organizm może reagować w określony sposób na wibracje, energię (np. wysyłaną przy pozytywnych emocjach - założenie hipotetyczne) czy co tam jeszcze, co może na niego wpływać w określony sposób, choć właściciel tego organizmu nie musi być tego nawet świadomym. Nie ma żadnych dowodów na to, że roślina, tak, jak zwierzęta, jest w stanie odczuwać ból, albo wie co się z nią dzieje. Z punktu widzenia nauki wydaje się to mało prawdopodobne, ale jeśli ktoś wierzy, że jest inaczej, uważa, że roślina ma duszę albo coś, to ma do tego prawo. Wiara nie jest czymś, o czym można dyskutować, bo to nie ma sensu.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2007-03-09 20:41
Morgana, moja kumpela jest wegetarianką od 8 lat i zapach szynki tam czuła...zaczęła czytać, czy aby na pewno nic tam nie jest zwierzęce...tłuszcze i inne bzdury. a co jej intelektu...to sądzę, że oceniać nikt nie ma prawa, bo by się grubo zdziwił.
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2007-03-09 20:57
| Paskievicz napisał(a): |
| nikt nie jest od nikogo ani lepszy ani gorszy biorąc pod uwagę duszę
rośliny za to także żyć chcą i napewno odczuwają ale z pewnością wielokrotnie słabiej niż zwierzęta czy np ludzie bo świadomośc ich - roślin - jest znikoma ze względu chociażby na ich słabo rozwinięty układ nerwowy a kolegi pogląd wynika z czystej ignorancjii i egoizmu |
Nie bierzmy pod uwagi duszy,bo to do niczego nie prowadzi.Patrzmy na racjonalne fakty.Ludzie sa inteligentniejsi od zwierząt.Ludzie wygraja,bo tak jest w pzryrodzie.Wilk zje owce.Jest inteligentniejszy i silniejszy.wygra.
Mój pogląd to mój pogląd.Nie jestem tu po to,by ktoś mówił z czego on wynika.
Powiedzialem swoje zdanie i odpowiednio je zargumentowałem.Więcej chyba nie trzeba
Dodano: 2007-03-10 02:05
frija :arrow: Odniosłam się do wypowiedzi o tym, że chipsy były o smaku pizzy, a pizza była narysowana tak, a nie inaczej i że TO zadecydowało o tym, by ich nie jeść, a także do pewnego modelu zachowania = przesadyzmu. Nie była to ocena Twojej koleżanki. Ale nie off topujmy, proszę.
North22 :arrow: zgadzam się, że wygra silniejszy, ale nie inteligentniejszy, chyba, że to inteligencja daje siłę, ale to, że jedna strona ją posiada, nie oznacza, że druga nie. Co do relacji drapieżnik - ofiara, drapieżniki polują zazwyczaj na najstarsze, najmłodsze, lub chore osobniki, generalnie słabe (fizycznie), z innymi nie mogą sobie tak łatwo poradzić, w innym razie już byte gatunki wygineły, a co za tym idzie, również wszystkie inne. Inteligencja ma tu niewiele do rzeczy. Ogólnie rozumiem, że jesteś zwolennikiem "prawa silniejszego". Twoja ideologia, masz do niej pełne prawo.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2007-03-10 07:09
Morgano wrócę jeszcze do Twojej wypowiedzi o zębach... typowym roślinożercą jest krowa, a jakoś podobieństwa uzębienia ludzkiego z krowim nie widzę. Małpy (np. szympansy) wcalę nie są typowymi roślinożercami, znalezionym mięsem nie pogardzą, a jak uda im się coś złapać to też to zjedzą :twisted: więc są zdecydowanie wszystkożerne, podobnie jak człowiek, o czym również świadczy budowa naszego przewodu pokarmowego, nieprzystosowana do długotrwałego zaleganie pokarmu roślinnego.
Wszystko z umiarem i rozsądkiem ludzie!
"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."
Dodano: 2007-03-10 07:34
Gwynbleidd, gdybyś uważniej przeczytał moje wypowiedzi, zauważyłbyś, że nie twierdziłam inaczej. Nigdzie nie napisałam, że człowiek jest roślinożercą, bo tak nie jest, to wszystkożerca (jak mówiłam już parę postów temu),, aczkolwiek jest lepiej przystosowany do jedzenia roślin (mięso może jeść tylko przetworzone) i te, w przeciwieństwie do mięsa, są dla niego niezbędne. Pisałam, podpierając się faktami, że są podobieństwa w budowie naszego organizmu do budowy zwierząt roślinożernych (jeśli chodzi o małpy, które zwiełam za przykład, napisałam chyba wyraźnie "małpy roślinożerne", czyli nie miałam na myśli szympansów), co świadczy o przystosowaniu ludzi do spożywania pokarmu roślinnego i zaprzecza temu, jakoby człowiek był drapieżnikiem-mięsożercą, jak sugerowali przedmówcy.
Jeśli chodzi o przystosowanie naszego układu pokarmowego i porównanie do krowy, jako przykładu roślinożercy, to rzeczywiście, człowiek nie jest przystosowany do żywienia się trawą, ale roślinożercy różnią się między sobą, potrzebami i przystosowaniem, nam jest bliżej do owocożerców, a Twoje argumenty do tej grupy się nie odnoszą.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2007-03-11 16:38
Morgano,czasem ta siła nic nie daje,kiedy przeciwnik jest inteligentniejszy i choćby wie,jak zrobić unik,czy jak sie zachować w danej sytuacji
Dodano: 2007-03-11 16:52
Tak a propos wegetarianizmu. xD
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2007-03-11 17:28
| VampirePandora napisał(a): |
| Uwaga wszysscy wegetarianie!!!:) W ramach eksperymentowania z własną osobą chce do końca października nie jeść mięcha, zwłok, padliny etc...
I mam do Was gorącą prośbę:) czy moglibyście mi podać pare przepisów na jakieś smaczne i proste dania wegetariańskie?:) |
nie masz po co żyć?! żyj na złość innym ];>
Dodano: 2007-03-11 21:14
Nie no w glowie mi sie to niemiesci, jak Wy mozecie miesa niejesc :wink: Ja to bym chyba umarl, gdybym przestal kabanosy jesc, albo kurczaczka :D Juz nie mowiac o tym jak sie chce miecha po treningu :twisted:
"Serve In Heaven Or Rule In Hell"
Dodano: 2007-03-11 22:11
Nie jem miesa od roku...mi z tym dobrze. Mozna nie jesc miesa...mieso sojowe jest dobre mi smakuje...w moim domu czesciej jest teraz podawana potrawa bez miesna. Mam psa i kota ktore relularnie dostaja posilki miesne.
Trzeba zyc a nie tylko istniec
Dodano: 2007-03-12 16:22
| Cytat: |
| mieso sojowe |
Coraz bardziej dochodze do wniosku ze.. ten temat nie ma sensu(a conajmniej sie od niego oddalamy) bo wegetarianinem sie jest albo sie nie jest. To pewnie troche jak z homoseksualizmem - zakodowane genetycznie. Wiec klotnie o to kto jest lepszy i kto bardziej dba o siebie i biedne zwierzatka/roslinki mijaja sie z celem.
Nigdy nie jest tak zle zeby nie moglo byc gorzej... duzo gorzej
Dodano: 2007-03-12 17:23
Jestem wegetarianką od 5 roku życia (czyli juz 9/10 lat) i dobrze mi z tym ^_^.
Nie mam wege partnera bo nie mam partnera (za młoda jestem :oops: ) :lol:
Dodano: 2007-03-12 18:02
| Lucyfer napisał(a): |
| Coraz bardziej dochodze do wniosku ze.. ten temat nie ma sensu(a conajmniej sie od niego oddalamy) bo wegetarianinem sie jest albo sie nie jest. To pewnie troche jak z homoseksualizmem - zakodowane genetycznie. Wiec klótnie o to kto jest lepszy i kto bardziej dba o siebie i biedne zwierzatka/roslinki mijaja sie z celem. |
Jakoś nie moge się z tym zgodzić. Bycie wegetarianinem to kwestia wyboru a nie genów. Dziś taki wybór jest możliwy i potrafię uszanować jeśli ktoś tak zdecyduje o swoim zyciu jednak takze uważam, że jeśli dieta człowieka miala by sie opierać jedynie na warzywach w przeszłosci to prawdopodobnie nie osiągnelibyśmy tego stadium rozwoju, który dziś możemy u człowieka zaobserwować. Jakich by argumentów nie użyć to jednak faktem jest, że roślinożercy znajdują sie zawsze niżej w łańcuchu pokarmowym od mięsożerców a człowiek nie znalazł sie na jego szczycie dzięki jedzeniu trawki. Czasy się jednak zmieniają... możemy sobie pozwolić na ten wybór - niech wiec wegetarianie uszanuja, że ktoś lubi mieso i mięsożerni zaakceptują diete wegetariańską. Mimo wszystko uwazam, że to co jemy nie określa tego jakimi jesteśmy. Troche dystansu, bo wyczuwam tu wrogi nastrój...
Mięso jem, choć tylko dobrze przyrządzone, delikatne i nietłuste i nie przezkadza mi kompletnie, gdy nie włożę przez tygodnie mięsa do ust. Nie mam wyrzutów sumienia z powodu cierpień zwierząt, których miesem sie delektuje i śmie uważać, ze pomimo tej obojetości (wczepionej mi w dzieciństwie) moge sie uwazać z dobrego człowieka...
Więcej grzechów miesożercy nie pamietam...
Pozdrawiam.
Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D
Dodano: 2007-03-12 18:10
| Lucyfer napisał(a): |
| wegetarianinem sie jest albo sie nie jest. To pewnie troche jak z homoseksualizmem - zakodowane genetycznie. |
8O :lol: :lol: :lol:
Faktycznie, nawyki żywieniowe i ideologia nie mają tu nic do rzeczy, a u ludzi, którzy zmieniają dietę zachodzi mutacja.
W sumie to ma sens, moje DNA zostało zmodyfikowane i dlatego nabrałam niechęci do jedzenia mięsa, aż w końcu zupełnie zrezygnowałam ze spożywania go. Wybacz, rozbawiłeś mnie... Nie mówię, że naturalne uwarunkowania, jak np. rtupa krwi, nie mają na nad żadnego wpływu, bo w jakimś stopniu jest od tego zależne zapotrzebowanie naszego organizmu, ale bez przesady!
| Lucyfer napisał(a): |
| Wiec klotnie o to kto jest lepszy i kto bardziej dba o siebie i biedne zwierzatka/roslinki mijaja sie z celem. |
A kto tu się kłóci u mówi, że ktoś jest lepszy albo gorszy? :roll: Zgadzam się, że należy szanować wybory innych, co nie znaczy, że nie można udawadniać swoich racji. :twisted: Co nie oznacza, że są jedyne, niepodważalne i ukazują jakim kto jest człowiekiem.
Jeśli chodzi o pytanie o partnera, jedyne z pierwszego postu, na które jeszcze nie odpowiedziałam, to nigdy, to czym kto się odżywianie miało wpływu na moje perypetie miłosne i nie zdarzyło mi się związać z żadnym wegetarianinem.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2007-03-12 20:27
| th napisał(a): |
| pomimo tej obojetości (wczepionej mi w dzieciństwie) |
tutaj tkwi problem, ogromny wpływ na dietę dziecka mają rodzice, a nie geny - ja byłem przez ponad 20 lat wszystkożerny, a teraz jestem wege, podobnie znam też wiele osób które choć raz w życiu zmieniały orientację seksualną, co do tego do ch... wafla mają geny?
ogólnie wyniki badań naszych super naukowców co jakiś czas się zabawnie zmieniają i tak więc raz mówią, że inteligentniejsze są osoby wszystkożerne a raz że wegetarianie, raz że wpływ na to czy ktoś jest hetero czy homo mają geny a raz, że to po prostu psychika - więc za bardzo nie ma co się takimi badaniami kierować
a z jedzeniem mięsa jest jak z fajkami - nagminny palacz też nie jest w stanie sobie wyobrazić życia bez fajki, lecz jak widać wielu osobom się rzucić dietę bogatą w mięso bez problemu udaje podobnie jak jest możliwym wyleczyć wielu długoletnich palaczy
PS: co do związywania się z wege to nie wyobrażam sobie innego związku, podobnie jak związku z osobą o innych przekonaniach religijnych czy np z osobą palącą
Dodano: 2007-03-12 22:34
taki offtop:
czy wegetarianki/wegetarianie połykają spermę? 
don't worry but memento mori
Dodano: 2007-03-12 22:36
| Cytat: |
| jak najbardziej nie chce wywolac dyskusji na temat wegetarianizmu, bo moim skromnym zdaniem nie ma o czym dyskutowac - wege wiedza swoje, miesozercy wiedza swoje i nikt nikogo nie przekona. |
To tak w kwestii sensu tej dyskusji. Zgadnijcie skad to wzialem.
| Cytat: |
| ogólnie wyniki badań naszych super naukowców co jakiś czas się zabawnie zmieniają i tak więc raz mówią, że inteligentniejsze są osoby wszystkożerne a raz że wegetarianie, raz że wpływ na to czy ktoś jest hetero czy homo mają geny a raz, że to po prostu psychika - więc za bardzo nie ma co się takimi badaniami kierować |
Taaak? To sprobuj mnie namowic zebym sie przespal z innym facetem. To nie zadne uprzedzenia, mnie po prostu sam pomysl brzydzi. I to raczej nie wina psychiki.
| Cytat: |
| Faktycznie, nawyki żywieniowe i ideologia nie mają tu nic do rzeczy, a u ludzi, którzy zmieniają dietę zachodzi mutacja. |
Chodzilo mi raczej o sklonnosci do odrzywiania sie miesem lub roslinami.
| Cytat: |
| Wybacz, rozbawiłeś mnie... |
Alez cala przyjemnosc po mojej stronie :twisted:
| Cytat: |
| Troche dystansu, bo wyczuwam tu wrogi nastrój. |
Ja tez ale przez siec mi raczej nikt nic nie zrobi wiec sie nie martwie :twisted:
Nigdy nie jest tak zle zeby nie moglo byc gorzej... duzo gorzej
Dodano: 2007-03-13 07:01
| kulkuri napisał(a): |
| taki offtop:
czy wegetarianki/wegetarianie połykają spermę? ![]() |
o lol hehehe dobre pytanie, musisz sie niestety chyba jednak spytac wege kobiet i pedałów
przypuszczam jednak, że ci co bardziej ekstremalne/ekstremalni nie robią tego
Dodano: 2007-03-20 13:14
http://www.petycja.dl.pl/
:!: :!: :!:
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2007-03-20 17:01
nieeeeeeeee no takich skurwysynów to należałoby potraktować w taki sam sposób jak oni potraktowali te zwierzęta :evil: :evil: :evil: