Decadence Cafe - note: dress code. Strona: 237

Dodano: 2008-04-15 07:21

Saluto

:arrow: Selenko widze, ze wczoraj sie nieco minelismy. Co tam u Ciebie? Mam nadzieje, ze jest ok. Calusy wysylam :*

:arrow: Nomay - ciesze sie, ze Semek juz wraca, bo nie ukrywam, ze teskno mi juz za nim. Mam nadzieje, ze stan Jego zdrowia poprawil sie.


Narea napisał(a):
Nie lubię jak ktoś nie rozumie prostego przesłania... Nawet jak się mu to mówi wprost a on KUTFFA nie rozumie...


:arrow: Narea - no KUTFFA swiata nie zmienisz. Wiadomy temat teraz wyglada tak, jakby rzucic ochłap i wszelkie kiedys kopniete przeze mnie bezpanskie burki sie zlecialy i zaczely szczekac. W koncu kazdy kundel ma to do siebie, ze w towarzystwie odwazniejszy. W pojedynke jakos nie ma odwagi odszczeknac nawet, gdy mu sie ogon przytrzasnie. A widac po niektorych, ze ogon boli wyjatkowo dlugo i przestac nie chce. Ot i cala filozofia ich bytowania.

A teraz czas na naprawde mocnego szatana

Pozdrawiam znad kubka kawy

P.S. Narea - w razie jakbys uslyszala szczekanie w naszej zacisznej kafejce - czyn swoja powinnosc moja droga



Dodano: 2008-04-15 17:51

Witaj Dottore :)

Dzisiaj łyknę późnej, ciepłej herbatki. Wróciłam do domu jak zmokła kura, bo w Poznaniu była dość konkretna burza, a mi zachciało się z roboty wracać pieszo. No jak czasem coś wymyślę, to drżyjcie narody :roll: :wink:

Co do wiadomego tematu - wczoraj wylądował w Śmietniku - w tej postaci rzeczywiście tylko do Śmietnika się nadaje. A szkoda, bo ciekawa dyskusja mogłaby być , o które tu na forum ciężko ostatnio. No ale cóż - zleci się kilku "chińczyków" i masz rozmowę ślepego z głuchym przez kilka stron.

A od czwartku do niedzieli znikam zupełnie z DP - otóż, moi mili, pojutrze mój brat się żeni. 8)


I prefer to remain silent


Dodano: 2008-04-15 20:53

O, złóż mu zyczonka:)
A teraz JA zajmuję się tematem i zgadnijcie co zrobię? Dottorro, nie obrazisz się, mam andzieję, jak wypierdzielę spory kawał tego "TEMATU"???
Z reszta, czy ktoś się obrazi czy nie, chyba tak zrobię... Na razie jestem zmęczona i lekko zdenerwowana, weź znów człowieku nie znajdź butów, żeby choć kilka razy byc eleganckim... :roll: :wink:
Dobranoc kochani Herbatką leczę gardło więc... pora zamienić to na grzańca :twisted:



Dodano: 2008-04-16 07:18

Witam z rana

:arrow: Solitary - ode mnie rowniez przekaz najlepsze zyczenia dla brata :)
:arrow: Narea - jesli chodzi o mnie to rob z tym tematem co chcesz. Z reszta na takie burki jakis hycel by sie przydal

I najwazniejsza wiadomosc: dzis powinien w koncu SEMJAN wrocic :lol: :lol:



Dodano: 2008-04-16 07:49

O... trza by przygotować jakieś przywitanie chlebem, solą i połówką... 8)
Czyżbym powoli zostawała hyclem...? 8O .... :lol: Ech, w każdym razie na razie niech tylko zmęczę herbatki z cytryną na gardło i coś na zatoki muszę dziabnąć... A słyszałam, że teraz jakieś choróbsko się szlaja. Nie reagowałam to mam za swoje :lol: Zdrówko!!! :wink:



Dodano: 2008-04-16 18:46

denethor napisał(a):
Priviet :twisted:

dlugo szukalem miejsca na umieszczenie mojego pierwszego, pozbawiajacego mnie dziewictwa, posta... i znalazlem :) gdziez moze byc mi lepiej niz na smietniku... i to wsrod pijacych kawe dekadentow :) tak wiec wpraszam sie do waszego kawowego grona i licze ze przyjmiecie mnie z otwartymi ramionami :wink:

chcialem jeszcze podziekowac kolezance o basniowo brzmiacym pseudonimie Narea :)

no, to grzecznosci mamy za soba :lol:

pamietajcie o smierci :wink:


O, przybysz! Witam, witam w naszych progach :)


A tak z innej beczki: wpadłam na chwilę pożegnać się przed wyjazdem i zostawić pozdrowienia dla Semka. Semek, wracaj i zdrowiej, bo tutaj ostatnio jakoś pustawo jest.

Trzymajcie się! 8)


I prefer to remain silent


Dodano: 2008-04-16 20:10

Pusto, pusto. Misiek wyjechał to i Dottorre się nie odzywa...
a za pomoc nie ma co dziękować... :roll: zdarza się...
baśni tu też mało, kto mnie zna ten wie... :lol: :wink:
z powodu bez powodu życzę udanej nocy, miłych snów i co tam kto jeszcze chce, to mu życzę. dobry wieczór mi się trafił :wink:



Dodano: 2008-04-17 07:00

Salut

Narea napisał(a):
Pusto, pusto. Misiek wyjechał to i Dottorre się nie odzywa...


Nareo, ostatnio zaganiany jestem i tutaj tyle co w pracy bywam, poza tym popadlem w powazne dosyc problemy ze zdrowiem, no i nie ukrywam, ze teskno mi za Semkiem... Aha no i zdradz mi kim jest ten nowy przybysz? Albo moze on sam cos o sobie...? Pytam bo nie lubie rozdziewiczac w kafejce nikogo... :wink:

:arrow: Solitary pozostaje mi zyczyc Ci udanej imprezy weselnej



Dodano: 2008-04-17 08:50

A witam przybysza

Tak czytam co napisales i moge na ten temat powiedziec jedynie tyle, ze mam juz delikatnie mowiac, przesyt od tych mrocznych historyjek o duchach, vampirach i zaswiatach (nawet jesli to jest rodzaj "historii z przymruzeniem oka") Ile mozna...? Z wiekszosci tematow az kipi od tych zenujacych bajek. Pytalem powaznie... i wybacz moja dosadna szczerosc, ale inaczej nie potrafie...

Pozdrawiam

Dottore



Dodano: 2008-04-17 09:16

No dobzie, dobzie, już nie fikam Dottorre :wink: A ze zdrowie to mówiłam Ci - do piguły i nie gadać, że nie!!! A teraz siedzę z resztą sama chora, zatoki założone, plecy mnie bolą tak jak i gardło, a jutro na Artrosis... Muszę się choć odrobinę zaleczyć, recenzję w końcu trzeba machnąć :wink:
:arrow: denethorze, akurat w tym miejscu nie ma zgniłych dusz, tutaj raczej przebywają miłośnicy kawy i Zielonego Napoju Bogów :lol: :wink:



Dodano: 2008-04-17 09:39

ech, o najzwyczajniejszy absynt chodzi :wink:
hej, właśnie, Semek miał już wrócić... gdzie ten Misiek?



Dodano: 2008-04-17 12:04

Oj tam odrazu nielegalny Ja go pijam regularnie w pewnym miejscu Poza tym mamy swe zrodla zaopatrujace :) Z reszta nie wszystko co nielegalne oznacza, ze niedostepne, no nie? :lol:

Tak sobie mysle, ze jak Semek wroci to czas isc na krotkie zwolnienie lekarskie, bo denethor chyba jednak naprawde trafnie zauwazyl, ze pozwolilem sobie na upuszczanie cisnienia tutaj Trzeba wziac sie za w miare szybkie rozwiazywanie problemow :evil:

:arrow: denethor - mam wrazenie, ze zanim dolaczyles tutaj - zdarzyles poczynic pewne obserwacje

Pozdrawiam



Dodano: 2008-04-17 16:02 Zmieniono: 2008-04-17 16:15

Witam zgromadzonych,

denethor napisał(a):
tak wiec wpraszam sie do waszego kawowego grona i licze ze przyjmiecie mnie z otwartymi ramionami Wink

na razie z mojej strony na to nie licz
denethor napisał(a):
[...]moja dusza to mrok i chaos, mgla i ciemnosc, zgnilizna i brud... poki co to wszystko ukryte pod maska, ale kiedys nadejdzie dzien uzewnetrznienia wnetrza... to dzien w ktorym umre Smile
ale narazie bladze jeszcze po tym padole i zajmuje sie codziennoscia Smile tyle o mnie... dobra reklama, co? Laughing

jak dla mnie, to Ty jesteś niezły showman, nie przekonałeś mnie tą reklamą do swojej osoby, sorry


Właśnie wróciłam od lekarza i jestem gorzej niż dobita, idę po browar, ryczec mi się chce nieprzeciętnie
<klapie na kanapę>
I moje rzucanie fajek tez w łeb wzięło
<odpala zapalniczkę o kant stołu>
Wasze zdrowie, bo moje muszę podreperowac :roll:
&ltociąga solidny łyk Portera>

P.S. Doktor, jak Ty mi się w poniedziałek do pigularza nie wybierzesz, to te Twoje 2 metry Ci nie pomogą mój drogi, zgładzę Cię na najbliższym meetingu :twisted:

Pozdrawiam

Idę spac,
szczęścia w mrokach!

P.S. Ale mi się łapy trzęsą, walę literówki z zegarmistrzowską dokładnością, verzeihen Sie bitte!



Dodano: 2008-04-17 16:07

Witam wszystkich. Witam również nowego Dekadenta Jak tam "rozdziewiczenie"? Bolało?

:arrow: Nareo śliczna :* jednak nie uda mi sie na koncert wpaść, tyle obowiązków ale liczę na sprawozdanko i że sie na kawkę umówimy tak po prostu ( albo na coś mocniejszego )
:arrow: Fauscie mój kochany nad twym zdrówkiem popracujemy 8)



Dodano: 2008-04-17 17:00

denethor napisał(a):
racja Doktorku


Hmm tak wogole w sumie teraz tak zauwazylem. Czy my sie znamy, ze tak sie spoufalasz ze mna? Dla kogo Doktorek - dla tego Doktorek, dla ciebie poki co napewno jeszcze nie... Co do twej tajemniczosci jak widac nie tylko mi nie przypadla do gustu...

A tak wogole to witaj Selenko i Macabrio :*

:arrow: Selenka - powiem tylko tyle co do Twego stanu - przyganial kociol garnkowi moja droga.. Mam nadzieje, ze pozbierasz sie szybko i jak mi sie to powtorzy to na kolejnym naszym meetingu - bedzie armagedon



Dodano: 2008-04-17 17:21

denethor napisał(a):

:arrow: Selene69 nic ci nie powiem, moge najwyzej pokazac ci jezyk :lol:


Ja bym na twoim miejscu z Nia nie zaczynal...



Dodano: 2008-04-17 18:25

Powiem tylko tyle, zawsze mnie zastanawiali tacy ludzie jak ty... Pojawiasz sie znikad, okrywasz sie jakims plaszczem sztucznej tajemnicy, rozdajesz na lewo i prawo swe nauki, spoufalasz sie i co myslisz, ze czyms takim wzbudzisz sympatie? W rzeczywistosci tez tak sie zachowujesz? Tez masz takie przebojowe wejscia? Poza tym jeden juz taki "czlowiek-renesansu" przewijal sie tu i owdzie, ale jego ostatni "renesans" zakonczyl sie raczej cofnieciem do czasow "sredniowiecza". I dalej - Selenka nie takim strasznym diablem jest powiadasz, pewnie wynika to z twej obserwacji, zapewne wnikliwej jak to na czlowieka renesansu przystalo. O mnie juz wiem co myslisz, tez pewnie owe wnioski wyciagasz ze swych obserwacji. Tyle, ze jedno chyba ci umknelo. Selenka jest jedna z nas, ty nie... wiec jesli masz "taki" stosunek do Niej - to moze niech nasze drogi sie rozejda zawczasu... Nikt tutaj nie potrzebuje "tanich showmanow", jest ich wystarczajaco duzo wokol...To tyle z mojej strony...



Dodano: 2008-04-17 18:52

dr_Faustus napisał(a):
Hmm tak wogole w sumie teraz tak zauwazylem.

To dobrze, bo chciałam Ci juz zwracac uwagę :] Coś ostatnio za bardzo sobie "dajesz" Dottore
dr_Faustus napisał(a):
:arrow: Selenka - powiem tylko tyle co do Twego stanu - przyganial kociol garnkowi moja droga.. Mam nadzieje, ze pozbierasz sie szybko i jak mi sie to powtorzy to na kolejnym naszym meetingu - bedzie armagedon

Bedzie armageddon i apokalipsa w jednym, nawet jeśli się nie pozbieram, na razie mam cała litanię leków do brania i kolejne wizyty...
denethor napisał(a):
Selene69 nic ci nie powiem, moge najwyzej pokazac ci jezyk Laughing

Ja Ci tylko powiem tyle: żałosne :roll: i bardzo niskich lotów, Twoim językiem to mogę sobie podeszwę glana jedynie wytrzec
denethor napisał(a):
panie Doktorze... nie taki diabel straszny Laughing

się zastanawiam, z czego Ty do Wuja Wacława cały czas zacieszasz? Co, diabeł nie chciał wypic z Tobą Bruderschafft'u i próbujesz byc dzielny?



Dodano: 2008-04-18 07:39

Saluto

Powiedzcie - tylko u mnie taka jesienna pogoda, czy tak wszedzie jest? Mam wrazenie, patrzac w okno, ze nie kwiecien, a zaawansowany listopad na dworzu...


Selene69 napisał(a):
[quote:eccb766e02="dr_Faustus"]Hmm tak wogole w sumie teraz tak zauwazylem.

To dobrze, bo chciałam Ci juz zwracac uwagę :] Coś ostatnio za bardzo sobie "dajesz" Dottore [/quote:eccb766e02]

Eeeh co ja Ci bede pisal Selenko, Ty wiesz co sie dzieje, dlatego zaczynaja mi zwisac te wszystkie "szczekania" - widocznie okoliczne burki mnie lubią (mowie tak ogolnie, odnoszac sie do ostatnich wydarzen) :twisted: a juz najbardziej te, ktorym ogon przytrzasnalem i nie moga sie z tym pogodzic. A poza tym nie wiem, czy macie podobne wrazenie jak ja, ale niedlugo odezwac sie nie bedzie mozna bo zaraz pojawiaja sie "obroncy uciemiezonych". Mam na mysli, ze jesli masz mocno wyrozniajace sie poglady i glosno, dosadnie i zdecydowanie sie do nich przyznajesz, zaraz pojawiaja sie zarzuty o jakims braku popieprzonej tolerancji, wywyzszaniu sie. Co za idiotyzm. Najlepiej jak wszyscy beda myslec, patrzec i rozumowac tak samo... Wczoraj pewna osoba stwierdzila z "obserwacji" ze przez takich "szarakow i sprawiedliwych" DarkPlanet zaczyna przybierac barwy GreyPlanet... Hmm, moze cos w tym jest...Ktos za? Ktos przeciw? Ktos wstrzymal sie?

Dobra koncze te rozmyslania i pozdrawiam znad kubka kawy...

AHA - KIEDY WRACA MOJ BRAT DO LICHA?



Dodano: 2008-04-18 07:50

Witam Miśki!(: Juz mówię! Macie prze...kichane
:arrow: No, Macabrio, zawiodłaś mnie... :cry: I co ja teraz zrobię? Będę płakać... :twisted: :wink:
:arrow: Dottorre, czy ktoś znów wzywał hycla...? :wink:
A ja po prostu mówię co myślę, i jak się komuś nie podoba to wiadomo, tam są drzwi. Fakt, że wtedy nie myślę nad tym co mówię ale... Dupa będzie boleć później. Póki można i nikt (jeszcze) nie zbrania, ot, moje myśli w kilku słowach.
Dziś herbatka z cytrynką...
A właśnie? Gdzie ten Misio Semek? Miał już być...



Dodano: 2008-04-18 08:10

Witam wszystkich z rana zaraz ide dzielnie walczyc na przedmiocie o idiotycznej nazwie "Sposób na nudę i marazm"-animacja społeczno-kulturowa w środowisku lokalnym " heh referat tzw lanie wody bo znów sie nieprzygotowałam. Dziwne sny dzisiaj miałam i troszkę pokrecona od rana jestem.

:arrow: Doktorze u mnie też listopad pada i zimno, zimno i pada 8O żeby tylko jutro pogoda lepsza była....

:arrow: Narea No ja wiem ale nadrobimy naprawdę wypijemy za spotkanie że juz sie gniewać nie bedziesz Śliczności aj promise 8)



Dodano: 2008-04-18 10:09

Witajcie panny. M :*

:arrow: Macabrio - Ja rowniez mam nadzieje, ze jutro pogoda dopisze

A teraz najwazniejszy news dzisiejszego dnia:

SEMCIU WROCIL :!: :!: I ZYJE :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:



Dodano: 2008-04-18 11:27

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

Bry szanownemu Państwu. Witam z biblioteki instytutu SM.
Dottore:*, Selene (chorutku Ty biedny) :*, Nareo :*

Si si..Semjan wrócił, ma się całkiem całkiem i dziś się pewnie odezwie, tak myślę, mam nadzieję :)

:arrow: Dottore...wiesz, ja to Ci się w sumie nie dziwię, że krucjata, by utrzymać poziom wypowiedzi na forum na pewnym optymalnym, w miarę wysokim szczeblu, już Ci się z wolna nudzi i bokiem wychodzi...ile można do ściany gadać i w nią grochem rzucać. Głupoty nie wytępisz do końca nigdy - to jest zaraza samoodradzalna, co więcej - zaraźliwa i działająca jak rezonans magnetyczny w pomieszczeniu z hurtową dostawą sztućców. Jeden się taki pojawi na forum w jakimś temacie, a już się zlatują i mu wtórują ośmieleni cudzym impulsem skryto-pseudo-inteligenci za dwa grosze.
Eh...i tak podziwiam Twój upór...dłuuuugo wytrzymałeś...mnie ręce bardzo szybko opadły :/

:arrow: Selene...powiem Ci, że mnie kobieto zmartwiłaś tym płaczem
Nie wiem co się dzieje (moja, zbyt rozwinięta momentami, wyobraźnia działa), ale mam nadzieję, że szybko się skończy (głaszcze i przytula) :*
Nie daj się!!! Będzie git :)

Tymczasem żegnam się z Wami i brykam na zajęcia.


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2008-04-18 12:09

O jak ładnie, już się zapełnia DC...(:
:arrow: Macabrio, ja MYŚLĘ, że odrobimy stratę. I to SZYBKO(:
A poza tym, Semciu wrócił, ale gdzie teraz się podziewa...? Gdzie go skryłeś Dottorre? No gdzie?...;>



Dodano: 2008-04-18 16:16

Hell-o alle zusammen:)

dr_Faustus napisał(a):
Eeeh co ja Ci bede pisal Selenko, Ty wiesz co sie dzieje, dlatego zaczynaja mi zwisac te wszystkie "szczekania"

nie wiem, co sie dzieje i chyba wiedziec nie chcę, mi ogólnie zaczynają co niektórzy osobnicy i ich wypowiedzi dziasłac na nerwy:] tak BTW wczorajszego bliskiego spotkania z "new renesans wave" osobnikiem i jego podobnym.
dr_Faustus napisał(a):
Wczoraj pewna osoba stwierdzila z "obserwacji" ze przez takich "szarakow i sprawiedliwych" DarkPlanet zaczyna przybierac barwy GreyPlanet...

A to proponuję przenieśc do tematu "Wymyśl alternatywną nazwę dla DP" :lol: ale zgadzam się z Tobą, M.

nomay napisał(a):
Arrow Selene...powiem Ci, że mnie kobieto zmartwiłaś tym płaczem Sad
Nie wiem co się dzieje (moja, zbyt rozwinięta momentami, wyobraźnia działa), ale mam nadzieję, że szybko się skończy (głaszcze i przytula) :*
Nie daj się!!! Będzie git Smile

Nie martw się kotuś, spodziewałam się, że zacznę się sypac; prowadzę bardzo intensywny i niechigieniczny tryb życia, ale nie sądziłam, żę nastąpi to tak szybko :O Ale... "Wolę się systematycznie zużywać, niż powoli rdzewiec"
Dzisiaj już jest gitarra, trza byc twardym a nie miętkim, wczoraj byłam przerażona, dziś muszę walczyc ze skutkami tego, czego się przez te parę lat dorobiłam, sama jestem sobie winna, dam radę. Czasem lubię przesadzac, więc wyszło na to, że jestem hipochondryczką, na poważnie zacznę się martwic za tydzień, jak leki nie zadziałają. A teraz muszę się potulnie i z zegarkiem w ręku faszerowac chemią.

Jeszcze tylko jutro i weekend

Semjan nie ma dostępu do kompa, dlatego jeszcze tu nie dotarł, ale już słyszę jego kroki, więc wciągnąc brzuchy, nie garbic się, nie sadzic kurwami i chujami :lol:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło