Dodano: 2008-05-01 20:23
| Selene69 napisał(a): |
| no proszę, kto nas nawiedził, zabłądziliście, czy co? Zachowujecie się jak szczeniaki, a myślałam, że tylko z was kundle, śmieszni jesteście, a teraz
WYPIERDALAC, póki miła jestem i żebym was tu więcej nie widziała. Wasz status na DP jest żaden, pamiętajcie o tym. Ci ludzie za grosz klasy nie mają :roll: |
Minie jest również bardzo miło. Masz racje Seleno - nic tu po mnie. Za wysokie progi jak na moje nogi. Twoja kultura i język również z najwyższej półki sa i nie dorównam Ci w tym względzie.
Resztę przemilczę.
:arrow: Równiez pozdrawiam Ros.
Dodano: 2008-05-01 20:35
| Rosemary napisał(a): |
| Masz racje Seleno - nic tu po mnie. |
No i bardzo dobrze, brawo, mogę pomóc ci wyjśc jak uprzesz, albo raczej, jak się zaprzesz :twisted:
Och pani wybaczy, madame, że uraziłam Cię moim skromnym "wypierdalaj", nie chciałam, chciałam mocniej, idź lepiej, bo cię zdemoralizuję :roll:
witaj makabrio:)
Dodano: 2008-05-01 20:38
Dajmy w koncu temu spokoj juz moze, co? Jesli dogadac sie nie mozna to niech kazdy trzyma sie swego i bedzie spokoj...Bo sympatii z tego nie bedzie raczej napewno.
Raz jeszcze pozdrawiam Rosemary
a reszcie towarzystwa mowie...
Trzymajcie sie moi drodzy...
Do nastepnego razu
Dottore
:arrow: Macabrio - pozyjemy - zobaczymy - na dzien dzisiejszy mam przesyt, poza tym mam cos innego na glowie, Ty wiesz o czym mowie... Caluje piekne panie :*
Dodano: 2008-05-01 20:46
Witaj Selene :)
Doktorze ano wiem, wiem sprawy sie wyjaśnia na plus mam nadzieję...Póki co wiesz że jestem najlepszym kciukotrzymaczem na świecie 8)
Dodano: 2008-05-01 23:06
| dr_Faustus napisał(a): |
| Cold mial jeszcze leb na karku zeby sie wycofac, choc rowniez ciekawy popis dal.[/color] |
a ja Tobie proponuje wez juz ze mnie zejdz.
Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem
Dodano: 2008-05-02 07:40
Witam,
dzisiaj zajmę jakiś stolik pod ścianą i wypiję coś mocniejszego. Na nic innego nie mam sił, chęci ani humoru. :/
Pozdrawiam i idę w swój kąt.
PS. Dottore - wpadaj tu jak najczęściej.
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-05-02 09:10
Witaj Solitary :)
Ja dzisiaj podobnie nie mam humoru na nic...jakoś tak dziwnie mi tutaj z tą pustką...
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Dodano: 2008-05-02 18:16
No, moi mili:
Semjan odszedł, Selena widzę też odeszła, Doktor jest - nazwijmy to w trybie Away ( co jest, zważywszy na okoliczności, w pełni zrozumiałe ). Kto następny? 8O
Tak na dobrą sprawę mi też tego typu myśli zaczynają chodzić po głowie.
Za oknem pogoda taka, że zbrodnią byłoby nie wyjść z domu, co już dzisiaj uczyniłam. Ale mimo wszystko nastrój jakoś taki nadal niedługoweekendowy mnie się trzyma. :?
Teraz jestem w toku recenzowania tego wydawnictwa. Po prostu nie ma to jak sobie puścić coś ciężkiego jak walec drogowy i zimnego jak lód na poprawę nastroju. :roll: No ale płyta wgniata w ziemię, a dopiero teraz znalazłam czas i wenę, by ją zrecenzować. Kto lubi wszelkiego rodzaju mroczne ambienty, niech posłucha. Warto. 8)
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-05-02 18:54
Tylko człowiek sobie zrobi chwilę wolnego i jest szczęśliwy dniami i nocami a tu już: Semuś poszedł, Dottorre idzie (ciągle wraca, mam nadzieję, że4 zostanie), Selenka też uciekła, mam nadzieję, że chwilowo, KILKU użyszkodników znów się czepia, choć już zostawiała ten temat... Jeee... DOBRA,a teraz do pracy rodacy...
Dodano: 2008-05-03 08:36
( S. otwiera przybytek, sprawdza stan asortymentu i staje za barem, czekając na gości )
Witam wszystkich. Długi weekend, piękna pogoda za oknem, tym niemniej porannemu ceremoniałowi musi stać się zadość. 8)
Komu kawy, komu herbaty, a komu czegoś mocniejszego? Zgłaszać się. :)
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-05-03 11:55
Ech, witaj Szalona. Dziś poproszę dużo czegoś mocniejszego... Trzeba się napic, w poniedziałek się zaczyna zabawa na całego... A z tym długim weekendem nie przesadzaj - po porstu był, jeszcze chwilę jest i zaraz się zmywa :wink:
Dodano: 2008-05-03 14:01
Służę :)
Co do długiego weekendu - tak, zaraz się zmyje, ale póki co - jest. Co prawda jak się w czwartek dowiedziałam, z przyczyn formalnych moja zmiana pracy się opóźni, ale z pewnych względów to się nawet dobrze składa :)
W sumie nastrój dzisiaj mam ogólnie o niebo lepszy niż przez ostatnie dwa dni. W głośnikach brzmi "Substrata" Biosphere - znakomity ambient ( uwaga, nie dark! - mroki chyba zaczynają mnie nużyć ostatnio
) o polarnym klimacie. O tak, Jenssen umie tworzyć klimat. Szkoda tylko, że z jego występu na tegorocznym Ambiencie w Gorlicach wyjdą nici.
Ale tak ogólnie - jest luz i gitara. 8)
EDIT: To jak? Po kielonku za nieobecnych?
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-05-03 17:32
Witajcie kobietki... dajcie mi wodki...czystej bez popitki, najlepiej cala flaszke...Mimo, ze dopiero wstalem, to humor juz zepsuty...
I mam dla Was mesydż pewien, ale to na pw Wam podesle bo mi sie nie chce dumac jak to napisac, zeby te ciekawskie "bęcwały", ktore nie maja tematow lepszych jak komentowanie tego co sie tutaj dzieje, o tym sie dowiedzialy :) Hmm, w sumie mam dwa mesydże
ale to za pare chwil...
Buziaki moje panie
Tak trzymajcie :*
Wogole to widze, ze Cold mnie chyba wzial za kobiete, ktora lubi na gorze, skoro mam schodzic z niego :twisted: A to zboczeniec jeden :twisted: Niektorzy moi kochankowie moga byc zazdrosni
Dodano: 2008-05-03 17:53
| dr_Faustus napisał(a): |
| Witajcie kobietki... dajcie mi wodki...czystej bez popitki, najlepiej cala flaszke...Mimo, ze dopiero wstalem, to humor juz zepsuty...
|
Jako, że dzisiaj ja stoję za barem - służę uprzejmie.
| dr_Faustus napisał(a): |
I mam dla Was mesydż pewien, ale to na pw Wam podesle bo mi sie nie chce dumac jak to napisac, zeby te ciekawskie "bęcwały", ktore nie maja tematow lepszych jak komentowanie tego co sie tutaj dzieje, o tym sie dowiedzialy :) Hmm, w sumie mam dwa mesydże ale to za pare chwil...
|
No właśnie coś widzę... Ale poczekam cierpliwie na wiadomość.
| dr_Faustus napisał(a): |
Wogole to widze, ze Cold mnie chyba wzial za kobiete, ktora lubi na gorze, skoro mam schodzic z niego :twisted: A to zboczeniec jeden :twisted: Niektorzy moi kochankowie moga byc zazdrosni |
O złośliwcze ty! Jak możesz? :lol: :lol: :lol:
Serio, przeczytawszy ten tekst parsknęłam śmiechem.
Ale ciii... "Knajpiana" sprawa jest już ( a przynajmniej powinna być ) pozamiatana. Róbmy swoje!
Ja wolę oddawać się przyjemniejszym czynnościom - tak jak teraz, gdy naszła mnie wena na recenzje. A jest tym przyjemniej, że mam do czynienia z naprawdę z kawałem porządnej muzyki. I to z debiutem! 8)
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-05-03 18:11
doktorze, widze ze nie potrafisz usiedziec na miejscu zeby sie do czegos nie przyczepic... temat juz powoli gasnie, a ty znowu zaczynasz... tak bardzo ci zalezy na kolejnej awanturze? lubisz sie klocic, dawno to stwierdzilem, ale nie myslalem ze klotnia jest sensem twojego istnienia... jakbys chcial komus cos za wszelka cene udowodnic... pusty jestes az smutno :x
nie nazywasz nikogo bezposrednio becwalem, bo brakuje ci odwagi... pozniej sie wymigasz, ze nie mowiles tego do konkretnych osob... ale wiemy dobrze kogo masz na mysli... naprawde powinienes sie leczyc czlowieku, i to nie tylko na to co ci tam niby doskwiera, ale glownie na obled, w ktory popadasz... nie wszystko kreci sie wokol ciebie... watpie by krecilo sie cokolwiek, doktorze narcyzie :x
życie jest poszukiwaniem prawdy, której nie ma
Dodano: 2008-05-03 18:22
| denethor napisał(a): |
| bla, bla, bla.... |
A nie mowilem Wam dziewczyny? :lol: Ten pan jest bardziej przewidywalny niz mi sie zdawalo :lol: :lol: :lol: Myslalem ze na eksperymenty najlepszymi zwierzetami sa szczury, ale chyba sie pomylilem...
A tak na marginesie to dziekuje ci defetorze za tak wnikliwa diagnoze :twisted: Postanowilem brac z ciebie przyklad w wycofywaniu sie, a co... No i oczywiscie masz racje na calej linii misjonarzu...
Dodano: 2008-05-03 18:29
| doktorek napisał(a): |
| co ja w ogole gadam |
wlasnie, co on w ogole gada... ehh, z choroba nie ma zartow...
życie jest poszukiwaniem prawdy, której nie ma
Dodano: 2008-05-03 18:50
Bry szanownym Państwu Nareo:* Dottore:* Solitary:)
Wpadam do was na chwil kilka odsapnąć od charydżytów, deobandystów i innych -ystów/-ytów i -itów.
Coffee Break.
Solitary, jeśliś mila i akurat stoisz przy ekspresie, to polej czegoś mocniejszego - co bym zasnąć dziś nie mogła. Czuję wzrastający zapał, ale i zmęczenie...i głodna jestem :evil:
:arrow: Dottore - prosty eksperyment, a wyniki - chyba mało zaskakujące
Jeno potwierdzają wcześniej wysunięte tezy...ehh...
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Dodano: 2008-05-03 18:51
Witam.
dr_Faustusie prowokacje dało sie wyczuć na odległość - tylko pytam w jakim celu? Co Cold miał na myśli wszystkim tu obecnym jest dobrze wiadomym. Pytam zatem kto tu jątrzy?
Ps. Prosze o nie przekręcanie nazw użytkowników.
Pozdrawiam Rose.
Dodano: 2008-05-03 18:52 Zmieniono: 2008-05-03 18:55
Witam Dzej - nasze malenstwo :*
Ciesze sie ze zawitalas, mam nadzieje, ze pewna pani z Toba rozmawiala dzis/wczoraj
| denethor napisał(a): |
| [quote:2cd88cb9ef="doktorek"]co ja w ogole gadam |
wlasnie, co on w ogole gada... ehh, z choroba nie ma zartow...[/quote:2cd88cb9ef]
Pokaz mi defetorze, skad zes przytoczyl moje slowa, bo jakos nie pamietam, zebym cos takiego mowil. Jesli tego nie zrobisz to znow bede musial ci przyznac racje (a mi narcyzowi nie wypada, bede sie zle czul z tym) bo faktycznie jest jak mowisz - z goraczka wysoka, z choroba nie ma zartow, ach te majaki :lol: :lol:
Dodano: 2008-05-03 18:53
| denethor napisał(a): |
| doktorze, widze ze nie potrafisz usiedziec na miejscu zeby sie do czegos nie przyczepic... temat juz powoli gasnie, a ty znowu zaczynasz... tak bardzo ci zalezy na kolejnej awanturze? lubisz sie klocic, dawno to stwierdzilem, ale nie myslalem ze klotnia jest sensem twojego istnienia... jakbys chcial komus cos za wszelka cene udowodnic... pusty jestes az smutno :x
nie nazywasz nikogo bezposrednio becwalem, bo brakuje ci odwagi... pozniej sie wymigasz, ze nie mowiles tego do konkretnych osob... ale wiemy dobrze kogo masz na mysli... naprawde powinienes sie leczyc czlowieku, i to nie tylko na to co ci tam niby doskwiera, ale glownie na obled, w ktory popadasz... nie wszystko kreci sie wokol ciebie... watpie by krecilo sie cokolwiek, doktorze narcyzie :x |
PROSIŁAM??? PROSIŁAM!!! CHYBA NIE DOCIERA... a tak w ogóle, że co??? nie no, Sol, Pięknoto Ty moja, flachę, Doktor, nie pijesz sam. Dziś razem lecimy w kosmos... To już nie jest upierdliwe jeno zabawne... :lol: DO DNA!!!(:
Dodano: 2008-05-03 18:54
| nomay napisał(a): |
|
Coffee Break. Solitary, jeśliś mila i akurat stoisz przy ekspresie, to polej czegoś mocniejszego - co bym zasnąć dziś nie mogła. Czuję wzrastający zapał, ale i zmęczenie...i głodna jestem :evil: |
Hm, kawa z procentem? Wedle życzenia :lol:
Nareo, oto flacha. Podwójna. 8)
I jedna dla mnie. Podróże ( kosmiczne ) kształcą :lol: :lol: :lol:
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-05-03 19:17
:arrow: Solitary - z procentem, z procentem :twisted: Wznieśmy sie zatem...bez pasażerów na gapę rzecz jasna. W końcu zanotowany brak biletu pociąga za sobą wciągnięcie gapowicza na Krajowy Rejestr Dłużników. Ostrzeżenie zatem ma jedynie na celu dobro tychże...
:arrow: Mario Różo, Janie Mario, Marku Jurku...już wielokrotnie tak delikatnie, jak i łopatologicznie (bo niektórzy inaczej nie rozumieją) było napisane, że jeśli się komuś ten lokal nie podoba, jeśli nie pała sympatią do osób tu przesiadujących, zna inne bardziej przyjazne i tolerancyjne miejsce to niech tu nie zagląda. Przecież nikt ani ciebie ani nikogo innego do stołka nie przywiązuje, nie każe słuchać (czytać) tego o czym rozprawiają stali bywalcy.
Jeśli natomiast z uporem maniaka będziesz wchodzić ze świadomością bycia niemile widzianą to się nie dziw, iż spotykasz się z taką a nie inną reakcją.
Faktem jest, że to właśnie zaczepki z twojej i innych person non grata strony zaogniają sytuację.
Więc ja proszę (póki co) nie proś nas o nic ok?
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Dodano: 2008-05-03 19:23
Oj, Ptysiu nomayko, niektórym naprawdę trudno przetlumaczyć najprostsze rzeczy. W temacie Avant Garde wypisuje się coś na temat wojen, no cóż, widocznie trudnym jest do zrozumienia, że nie byłoby ich gdyby sami ich ni wywoływali. Ale... to temat na oddzielną dysputę(: Cóż, Specjalem wznoszę wasze zdrówko! (dla ludzi spoza Warmii i Mazur: takie pifffko, tanie a dobre
)
Dodano: 2008-05-03 19:40
| Narea napisał(a): |
W temacie Avant Garde wypisuje się coś na temat wojen, no cóż, widocznie trudnym jest do zrozumienia, że nie byłoby ich gdyby sami ich ni wywoływali. Ale... to temat na oddzielną dysputę(: Cóż, Specjalem wznoszę wasze zdrówko! (dla ludzi spoza Warmii i Mazur: takie pifffko, tanie a dobre ) |
Jak sie nie ma o czym prawic, a temat na sile chce funkcjonowac, to tak jest...(mam dziwna czkawke)
ale nie ma co zawracac sobie glowy :) Wazne, ze jestesmy my tu i teraz :) A bedzie nas wkrotce jeszcze wiecej
A co do Specka panno Kreaturowa
to wg mnie to juz nie jest to samo co kiedys. Nie masz wrazenia, ze ono sie troche popsulo? Tzn smak nie ten co kiedys? Bo faktycznie bylo dobre i bardzo je lubilem, ale albo mi sie gust zmienil, albo piffko zeszlo na psy. Ja ostatnio znow wrocilem do Pilsnera :) Pyszne :)
A tak wogole to taka ciekawostka - moja popularnosc dzieki sasiadom siegnela zenitu