Pierwsza solowa płyta Tima Skolda, wcześniej muzyka szwedzkiego zespołu Kingpin (nazwa przemianowana w 1989 roku na Shotgun Messiah), jest ciekawą propozycją dla słuchaczy gustujących w ciekawie zaaranżowanym rocku z industrialem i elektroniką na czele. Warto sięgnąć po tę płytę. Dlaczego?
Wśród utworów z grubym podszyciem nieorganicznych, elektronicznych dźwięków, bezkompromisowej mocy, typowej industrialnej przestrzeni i niepowtarzalnego stylu na albumie znaleźć można także utwory pretendujące do miana rockowego przeboju ("Chaos", "Devil Inside."). Choć ciekawie zaaranżowane mają swą wadę, zastosowano w nich podobne pomysły, efekty i brzmienia z zachowanym tym samym metrum. Słuchając ich można mieć wrażenie, że to kontynuacja poprzedniego utworu, tyle, że z innym tytułem i słowami. Z przebojowych utworów na tej płycie wybija się singlowy "Neverland".
Warto także skupić się na tekstach tego albumu. Wsłuchując się w słowa utworów ma się wrażenie, że są napisane pod wpływem osobistych, niezbyt przyjemnych przeżyć muzyka. Album jest w pewnym sensie rozrachunkiem z trudnym etapem życia muzyka. Pod względem lirycznym płyta wypada naprawdę interesująco i na dobrym poziomie.
Nastrój, tematykę, teksty utworów tego albumu można zestawić i porównać do niewykorzystanych pomysłów i utworów w twórczości Trenta Reznora z Nine Inch Nails. Innym płyta może kojarzyć się albo z kontynuacją dokonań Skolda w zespole Shotgun Messiah (zwłaszcza na albumie "Violent New Breed"), którego członkiem był do 1993 kiedy zespół oficjalnie zakończył działalność, lub z grupą KMFDM, do której Skold dołączył rok po wydaniu solowego albumu. Z KMFDM nagrał w sumie trzy albumy: "Symbols" (1997), "Adios" (1999) i "Attak" (2002).
Przed posłuchaniem tej płyty warto choć po części zapoznać się z twórczością grup KMFDM, Shotgun Messiah (płyta "Violent New Breed"), OhGr. Fani industrialu innego niż ten nie znajdą raczej tu niczego co zachęciłoby przesłuchać ten album ponownie. Ci, którzy polubili industrial spod znaku zespołów wyżej wymienionych napewno znajdą na tej płycie coś dla siebie.
Wydawca: BMG Records (1996)