Marduk należy do tego typu zespołów, który potrafi zaskakiwać - nieważne czy pozytywnie czy nie, ale w zasadzie, każde kolejne wydawnictwo Norwegów wzbudza ogromne zainteresowanie, choć formacja ta nigdy nie nagrała albumu, który stał by się taka ikoną black metalu jak "De Mysteriis Dom Sathanas" Mayhem, "Anthems To The Welkin At Dusk" Emperor, czy "Moon In The Scorpio" Limbonic Art. Marduk nagrał za to album ze wszech miar wyjątkowy.
Niewątpliwie nie jest to album dla każdego., nie jest to też najlepsze osiągnięcie norweskiego kwartetu. To wydawnictwo jest wyjątkowym tworem, skierowanym do bardzo wąskiego grona słuchaczy, a dokładnie do tych, którzy potrafią zrozumieć hałas. Osobiście się do nich nie zaliczam i lubię zapuścić "Panzer Division Marduk" gdy mam już za sobą ze 2 czteropaki piwa i chce poczuć, że coś pulsuje szybciej niż moja wątroba. Jakby jednak nie patrzeć - ciężko wobec tego wydawnictwa przejść obojętnie.
Wydawca: Osmose Records (1999)