Coś mi się zdaje, że międzypaństwowe więzi między członkami Unii Europejskiej nie są w połowie tak mocne jak polsko-francuska więź w szerzeniu czarnej zagłady. Nie dość, że te dwie sceny są chyba najprężniej rozwijającymi się w ostatnim czasie, to dodatkowo wzajemnie wspierają się na wielu płaszczyznach. Wystarczy wspomnieć, że Agonia Records w tym roku wydała już nowy album Spektr oraz recenzowany właśnie album Aosoth. A do końca roku jeszcze trochę czasu zostało.
Poza tym mają chłopaki umiejętność wymyślania fajnych riffów. Motyw otwierający “An Arrow in Heart” niemiłosiernie utrwala się w pamięci. Podobnie jak moment w połowie otwieracza, w którym na pierwszy plan wysuwa się transowa, plemienna gra perkusisty na tle której delikatnie rozbrzmiewają klawiszowe plamy.
Przed zapoznaniem się lub ewentualny kupnem “IV: An Arrow in Heart” wypada ostrzec, że początkowo album może wydawać się nużący, momentami zbyt rozwleczony. Sam nie mogłem początkowo przebrnąć tych 56 minut w jednym ciągu. Są to jednak tylko pozory, a z każdym kolejnym przesłuchaniem muzyka Francuzów tylko zyskuje. Na chwilę obecną jest 8,5, ale tendencja jest zdecydowanie zwyżkowa.
Ocena: 8,5/10
Tracklista:
01. An Arrow in Heart;
02. One With The Prince With A Thousand Enemies;
03. Temple of Knowledge;
04. Under The Nails and Fingertips;
05. Broken Dialogue 1;
06. Broken Dialogue 2;
07. Ritual Marks of Penitence;
Wydawca: Agonia Records (2013)