Czasem, ale naprawdę tylko czasem zapalony czytelnik, spotyka na swojej drodze książkę tak niezwykłą, tak niewyobrażalnie zawikłaną, że do ostatnich stron ciekaw jest rozwiązania historii opowiadanej na jej kartach. Ostatnimi czasy i ja miałem tę niezwykłą przyjemność zagłębienia się w lekturę książki, której historia, chociaż poukładana chronologicznie miała w sobie tak wiele znaków zapytania, że nie sposób było się w niej odnaleźć. Co to za książka i czemu zasługuje na tak pochlebną ocenę?
Fabuła książki jest bardzo wciągająca, praktycznie od samego początku jesteśmy porwani w wir przygód dwojga starszych ludzi - Tomasza Beresforda oraz jego żony Tuppence. Rzecz dzieje się podczas II Wojny Światowej. Z racji na wiek ani Tomasz ani jego żona nie kwalifikują się do żadnej pracy związanej z aktywnym trybem życia. Małżonkowie załamani tym faktem obawiają się, że dla ludzi takich jak oni nie ma już żadnej nadziei, są bezużyteczni dla swojej ojczyzny. W końcu jednak do ich mieszkania przybywa tajemnicza postać, która przedstawia się jako przyjaciel ich byłego dowódcy jeszcze z czasów I Wojny Światowej. Gdy Tuppence opuszcza mieszkanie, Tomasz dowiaduje się o tajnym charakterze pracy, którą miałby podjąć w tajemnicy przed żoną. Oczywiście nie jest mu to na rękę, bowiem zawsze współpracował z nią, ale "tonący brzytwy się chwyta". Jak nie trudno się domyśleć Tomasz przystaje na współpracę i niebawem w parę dni po wizycie gościa i przekonaniu żony, że dostał pracę w biurze, w strefie wydzielonej i nie może tam z nim jechać, wyrusza do Leahampton, gdzie zakwaterowuję się w pensjonacie Sans Soucia, poczytywanym za kolebkę aparatu szpiegowskiego III Rzeszy. Na miejscu czeka go wiele niespodzianek, z wcześniejszym od niego przyjazdem Tuppence na czele…
Książka jest naprawdę bardzo dobra, napisana przystępnym językiem. Oprócz ciekawej historii zawiera w sobie ukryte prawdy. Pokazuje, że pomimo wieku człowiek czasem jest w stanie zrobić wszystko. Po za tym wskazuje na odwieczną prawdę - "pozory mylą", ale to chyba domena wszystkich książek o charakterze szpiegowskim ;) Zachęcam do przeczytania tej 184-stronicowej pozycji, bo uważam, że naprawdę warto!
Ocena (subiektywna): 9,5/10
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka (1998)