Zespoły zza naszej wschodniej granicy są w
naszym kraju praktycznie nieznane i nie promuje się ich. Szkoda, bo
czasem można znaleźć tam coś ciekawego. Mental Home jest akurat
rosyjskim zespołem, który swojego czasu miał nawet okazję zaistnieć na
rynku muzycznym, ale swojej szansy nie wykorzystał.
Rosjanie jawią się jako obiecujący zespół, potrafiący zrobić użytek z "klasyków" gatunku, łączą style w jeden blend i robią to naprawdę przekonywująco. Co prawda słuchając tego odnosi się wrażenie "już gdzieś to słyszałem", ale poziom "Vale" jest wysoki i nie widzę powodów do zarzutów. Brzmienie także jest dobre - bas jest świetnie nagłośniony, a każdy z instrumentów ma dużo miejsca dla siebie. Nie jest to muzyka, gdzie można się zachwycać techniką i nie czarujmy się - tutaj nie ma jej dużo.
Siłą tego albumu jest jednak to, że jest zagrany z pasją, nie ma tutaj niechlujstwa, prezentuje ciekawą muzykę i ukazuje potencjał zespołu. Na pewno jest to album, którego warto posłuchać.
Wydawca: Soyuz (1996)