Psycroptic to obok Necrophagist najlepszy zespół nowej fali technicznego death metalu. Jednakże death metal jaki oni serwują jest zupełnie inny od tego co prezentuje. Po pierwsze Psycroptic gra o wiele brutalniej, mniej popisowo, mają tylko jednego gitarzystę i nie grają solówek. Tym jednak co wyróżnia Psycroptic spośród innych kapel jest niespotykana, bardzo skomplikowana konstrukcja utworów! "Symbols Of Failure" jest trzecim albumem Tasmańczyków i pierwszym z nowym wokalistą Jasonem Peppiatem. Stanął on przed nie lada wyzwaniem, gdyż poprzedni wokalista Matthew Chalk był deathmetalowym geniuszem i potrafił śpiewać chyba z sześcioma różnymi stylami growlingu. Jak się okazało Peppiuat też jest zdolny i śpiewa chyba ze czterema stylami czyli także jest grubo ponad przeciętną. Necrophagist.
Tak więc otrzymaliśmy krążek utrzymany w konwencji brutalnego, amerykańskiego death metalu, ale zagrany po stokroć czyściej, połamany w każdym możliwym miejscu. Psycroptic zagrał album może nieco mniej czadowy od genialnego poprzednika "The Scepter Of The Ancients", ale znacznie bardziej dojrzały i wyrafinowany. Najbardziej cieszy fakt, że pomimo fenomenalnych umiejętności muzyków, kompozycje na tym nie cierpią, są zwarte i mają "ręce i nogi". Ośmielę się stwierdzić, że "Symbols Of Failure" to najbardziej wymagający album jaki dane mi było usłyszeć. Osobiście potrzebowałem z dobrych 50 przesłuchań aby wgryźć się w ten album ! Ale naprawdę warto.
Wydawca: Neurotic Records (2006)