One Without to zespół z Göteborga, co nie pozostaje bez wpływu na ich twórczość. Dwa lata po debiucie, w kwietniu 2011 roku, ukazał się ich drugi album „Sweet Relief”. Muzyka na nim zawarta jest połączeniem gotyckiego metalu spod znaku Epica i Within Temptation, z typowym göteborgskim death metalem, który na kilometr zalatuje In Flames. Po kilkukrotnym zapoznaniu się z tą pozycją postaram się przekazać, jak się to wszystko prezentuje.
Man Without Country wystąpi w Polsce dwukrotnie, 17 września w Skwerze (filia Centrum Artystycznego Fabryka Trzciny) w Warszawie, a 18 września w poznańskiej Meskalinie. Man Without Country to duet pochodzący z północnej Walii, w którego skład wchodzą Tomas Greenhalf i Ryan James. Muzycy poznali się w 2011 roku na muzycznym forum internetowym, a już po kilku tygodniach współpracy on-line, duet przyjął nazwę Man Without Country i w domowych warunkach rozpoczął pracę nad pierwszym albumem. Jeszcze w tym samym roku ich twórczością zainteresowała się wytwórnia Kitsune, która opublikowała ich utwór "Closet Addicts Anonymous" na dwóch kompilacjach.
Jakiś czas temu na łamach Dark Planet pisałem o dwóch, zapomnianych, deathmetalowych perełkach - Gorelust oraz Chemical Breath. Teraz chciałbym zaprezentować kolejny klejnot najbardziej śmiercionośnego z nurtów muzycznych, a mianowicie debiutancki album fińskiego Convulse. Zacząć należy jednak od tego, że u szczytu popularności gatunku mówiło się zazwyczaj albo o amerykańskiej szkole death metal, albo o szwedzkiej szkole. Mało kto zwracał uwagę, że w Niemczech czy właśnie w Finlandii scena deathmetalowa była niemniej rozwinięta. Wystarczy wspomnieć takie nazwy jak Amorphis, Demilich, Demigod czy właśnie Convulse.
Brian Molko, lider brytyjskiego Placebo, ma tyleż samo przeciwników co zwolenników. Co by nie pisać o jego głosie, wizerunku czy orientacji seksualnej, to nie ulega wątpliwości, że stoi on za sukcesami jednej z najbardziej charakterystycznych formacji rocka alternatywnego i rocka w ogóle w ostatnich latach.