Wstrząsająca historia kryje się za albumem „Poems Of An Extinct Species”. Jego główny autor, Jan Weber, jest kompozytorem muzyki filmowej i twórcą elektroniczno-ambientowego projektu Art Noir. W 2015 roku wykryto u niego ALS czyli stwardnienie zanikowe boczne. Ta potworna i nieuleczalna choroba powoduje powolny zanik i bezwład mięśni. Gdy nadeszła diagnoza ramy albumu były gotowe, lecz na skutek niemożności poruszania palcami nie było możliwe dalsze samodzielne kontynuowanie pracy.
„Mam nadzieję, że trzeciej EPki nie będzie, a następna będzie płyta.” Tak trzy lata temu zakończyłem recenzję EP Hellvoid „Eyes Of The Lucifer”. No i stało się. Właśnie trzymam w ręku najnowsze dzieło gdyńskiej formacji „Bass ‘N’ Roll Vol. 1”. W tym czasie zespół wymienił połowę składu na perkusję pozyskując Piotra Czacharowskiego, a na bas rytmiczny Adriana Jegorowa. Trzon kapeli tworzą zaś Mateusz Karsznia na wokalu i Maciej Bardo jako basista prowadzący. Tak, tak dobrze widzicie. Hellvoid to jazda na dwa basy.
Voidfire to melodic black metalowy zespół z Białegostoku, którego mózgiem jest Jakub Zdzienicki (gitara i bas). Na perkusji gra Icarnaz z Corruption, w przeszłości występujący w wielu polskich zespołach, a na wokalu Virian z Lilla Veneda. Autorem tekstów jest Jakub Lisicki. W tym składzie popełnili album „Ogień Pustki”, którego oficjalna premiera będzie miała miejsce 28 lutego. Płyta funkcjonuje już jednak i w wersji cyfrowej i fizycznej, wydanej własnymi nakładami, z okładką przedstawiającą obraz Zdzisława Beksińskiego.
Northlane zapowiada nowy album i wraca po rocznej przerwie na koncert do Polski. Australijczycy wystąpią 12 grudnia na jedynym koncercie w Polsce w warszawskim klubie Proxima. W roli supportów wystąpią Silent Planet, Void of Vision oraz gość specjalny, który zostanie ogłoszony już niebawem. „Wychowałem się w piekle, ale udało mi się” - mówi wokalista Northlane - Marcus Bridge.
Widziadło to pomorski projekt będący autorem płyty „Void”, która ukazała się najpierw w roku 2017 nakładem małej, lecz skupiającej różnych artystów, wytwórni Opus Elefantum Collective, a w roku następnym została wydana aż w Chinach, za to w niszowej i ukierunkowanej atmosferycznie Pest Productions. Ta druga, wzbogacona o dodatkowy numer, wersja dostępna jest również poprzez dystrybucję Opus.
"I am the Void", pierwsza część nowej trylogii Rosjan z Cage of Creation, ukaże się już w kwietniu na winylu nakładem Devoted Art Propaganda. A to dopiero początek. Jeśli istniała kiedyś nowa fala, to Cage of Creation ją przegapili. Zapuszczając korzenie w dysocjacjach, zajęci byli przegapianiem. "I am the void" to relacja z obserwacji nieobecnym wzrokiem. Wglądów, których przedmiotem nie są obrazy, same kolory, czy nawet czerń / cień. Jest Nic, a jego miarą jest czas
Sukces często rodzi kolejny sukces, o ile nie spocznie się na laurach. I tak było w tym przypadku, gdyż za ponowną organizację Merry Christless (tak jak i w 2017) wziął się Knock Out. Tak jak w roku poprzednim headem całego przedsięwzięcia był gdański Behemoth z czołowym bluźniercą kraju – Nergalem na czele. Tym razem formuła imprezy była inna, albowiem zdecydowano się na 3 koncerty w trzech różnych miastach, a nie jak rok wcześniej tylko 2 w stolicy. Tak czy inaczej efekt był tak samo zadowalający. Każdy z nich został w 100 procentach wyprzedany, a o to właśnie zespołom i organizatorom chodzi.
New Aeon Musick, Knock Out Productions oraz Klub B90 prezentują drugą edycję Merry Christless. Koncerty pod tym szyldem odbędą się 14 grudnia w warszawskiej Progresji, 15 grudnia w gdańskim B90 oraz 16 grudnia we wrocławskim A2. Dwa warszawskie koncerty pod szyldem "Merry Christless" z grudnia 2017 roku okazały się wielkim wydarzeniem artystycznym, które przyciągnęło do Progresji tłumy z różnych stron świata. Niemała w tym zasługa ekipy Nergala.
Death metalowa legenda Cannibal Corpse już wkrótce przyjedzie do naszego kraju promować swój najnowszy album „Red Before Black”. Grupa wystąpi w pięciu polskich miastach, a w roli supportów zaprezentują się Voidhanger oraz Ragehammer.
Skład tegorocznej Metalmanii przedstawiał się szatańsko i undergroundowo. Na policzenie światowych gwiazd, palców jednej ręki spokojnie by wystarczyło, a mimo to zapowiadało się bardzo obiecująco. Myślę, że dla większości osób część z tych, starych i młodych, zespołów była nowością. Ja sam widziałem wcześniej na żywo tylko pięć kapel z zestawienia, niektórych w ogóle nie znałem. A było ich wszystkich aż dwadzieścia cztery, czyli o dwie więcej niż w zeszłym roku. Plan godzinowy robił wrażenie i już od dawna odliczałem dni, żeby znów pojechać do Katowic na święto muzyki metalowej. Moje święto.
Po dwóch latach mamy drugą EPkę Hellvoid. Pierwsza zrobiła na mnie spore wrażenie, z drugą jest trochę inaczej, bo człowiek ma już jakieś wyobrażenie i pewnych rzeczy się spodziewa. I rzeczywiście o zaskoczeniu tym razem nie mogło być mowy, bo „Eyes Of The Lucifer” jest stylistycznie bardzo podobne do „Gloomy Wizard”. Basowy doom znów przygniata swoim ciężarem, ale i przebłyskuje rockową finezją.
Zespół Cortege zaprasza na specjalny koncert z okazji XX-lecia istnienia. Z okazji jubileuszu grupa wykona wybrane numery ze wszystkich swoich wydawnictw, a także kilka niespodzianek. Wieczór rozpocznie pszczyńska horda No Salvation. Wydarzenie to będzie miało miejsce 10 grudnia w wodzisławskim klubie Amber, a początek jest przewidziany na godzinę 20.00. Bilety w cenie 10 zł (15 zł w dniu koncertu) można nabyć w klubie Amber lub u zespołu.
Death metalowy zespół Cortege zaprezentował klip do numeru "Hallowed Be Thy Name", pochodzącego z ich drugiego albumu, zatytułowanego "Touching The Void". Płyta ukazała się nakładem Let Them Come Productions 25 marca 2016 roku. O produkcję zadbał Jarek Toifl z Maq Records, a dodatkowym smaczkiem jest gościnny występ Marka Pająka (Vader, Esquarial), który nagrał solo w "Hear Our Cries".
Weesp to białoruska elektro-rock-metalowa formacja, która szturmem zdobywa uznanie fanów nowoczesnych ciężkich brzmień w kolejnych krajach Europy, w tym w Polsce. Po udanych koncertach na początku bieżącego roku Weesp zapowiada powrót nad Wisłę i kontynuację promocji nowej płyty „The Void”. Zespół Weesp powstał w Mińsku na Białorusi w 2008 roku. Twarde, ciężkie brzmienie w połączeniu z najnowocześniejszymi trendami w elektronice i niezwykle ekspresyjnym wokalem szybko przysporzyły formacji mnóstwa słuchaczy w całej Europie.
Po czterech latach od debiutu zespołowi Cortege udało się nagrać drugą płytę, która ukazała się pod szyldem tej samej Let Them Come Records. „Touching The Void” jest kontynuacją death metalowej drogi obranej przed laty i ukazuje świat mroczny i posępny, nasączony tłustym, gitarowym brzmieniem.
Kolejna porcja nowości z Pagan Records. Tym razem Bloodthirst musiał ustąpić miejsca w odtwarzaczu młodziakom z Ragehammer, bo ciekawość świeżej krwi zwyciężyła nad chęcią sprawdzenia kondycji ostoi rodzimego thrash black metalu. Wprawdzie Ragehammer ma już na koncie split i jedną EP-kę, ale żadnego z tych wydawnictw nie słyszałem, więc "The Hammer Doctrine" odpaliłem z ogromną ciekawością, ale i z oczekiwaniami jakie zawsze wiążę z wydawnictwami Pagan.
Podczas trwającego właśnie oczekiwania na nowy album Tarji „The Shadow Self”, który ukaże się w sierpniu, królowa ciężkiego rocka po raz kolejny zaskakuje fanów. Czas ten ma umilić premiera prequela albumu zatytułowanego „The Brightest Void”, na którym znajdzie się ponad 50 minut nowej muzyki. Tarja opowiada: „Mam nadzieję, że „The Brightest Void” to miła niespodzianka do każdego z Was. Podczas długiego procesu nagrywania utworów na nową płytę, „The Shadow Self”, zdałam sobie sprawę, że jest tak wiele bliskich mi kawałków, że nie uda mi się zmieścić ich na jednym albumie.
Weesp to pochodzący z Białorusi zespół, który swoją drugą płytę „The Void” nagrał w Polsce, w białostockim Hertz Studio. W Polsce już też koncertowali, więc być może część osób kojarzy tą nazwę z podszytym elektroniką rockiem w stylu Muse lub 30 Seconds To Mars. Dla jednych może brzmieć to zachęcająco, innych raczej odrzuci. Spieszę więc z wyjaśnieniem, że Weesp gra bardzo ciekawą muzykę, łączącą w sobie wiele stylów i robiącą bardzo dobre wrażenie.
Raptem na początku 2015 roku powstał trójmiejski Hellvoid, a już w grudniu dotarła do mnie ich EPka „Gloomy Wizard”. Rzecz to niebagatelna głównie z tego powodu, że w składzie nie uświadczymy gitarzysty, a cała akcja oprócz perkusji i wokalu, rozgrywa się na dwa basy. Dlatego w internecie reklamują swoją muzykę jako bass n’ roll. Mniejsza jednak o nazewnictwo. Najważniejsze, że efekt jest super i oryginalność idzie w parze z jakością.
Szczeciński zespół Scylla, jeden z najbardziej obiecujących przedstawicieli nowoczesnego metalu, wydaje drugą płytę zatytułowaną "The Year Of The Void". Następca wydanej niecałe 3 lat temu “Pestilence, War, Famine And Death” zaskakuje brzmieniem oraz urozmaiceniem kompozycji. Jest to rozwinięcie stylu grupy, której siłą jest niezmienny skład, z każdym koncertem coraz bardziej scementowany i działający jak jeden organizm. Ciężar wymieszany w odpowiednich proporcjach z niepokojącą elektroniką oraz agresywny śpiew, przeplatany łagodniejszymi fragmentami, powinny przypaść do gustu nawet najbardziej wybrednym słuchaczom.
"Dark Abstraction", nowy album amerykańskiej death metalowej formacji Ectovoid, dostępny jest w całości do odsłuchu na bandcampie. Płyta ukazała się 17 lipca nakładem Hellthrasher Productions. "Dark Abstraction" to drugi, pełnowymiarowy krążek zespołu, zapowiadany przez grupę jako mroczniejsza, cięższa i dojrzalsza wersja swojego poprzednika "Fractured in the Timeless Abyss", w czym spora zasługa współodpowiedzialnego za produkcję duetu Freemon (Hellgoat) - Herring (Horrendous). Album ukazał się w formie klasycznego jewel case'a z 8-stronicowym bookletem, zaprojektowanym przez Bartka Kurzoka.
Amerykańscy death metalowcy z Ectovoid wyznaczyli na 17 lipca premierę swojego najnowszego, długogrającego krążka "Dark Abstraction". Płyta ukaże się nakładem Hellthrasher Productions. Zespół ujawnił już także drugie premierowe nagranie, zwiastujące nadchodzące wydawnictwo. Utworu "Mental Netherworlds" można posłuchać poniżej:
Amerykanie z death metalowego trio Ectovoid ujawnili pierwsze nagranie, zwiastujące nadchodzący nowy album "Dark Abstraction", który ukaże się w ciągu najbliższych kilku tygodni nakładem Hellthrasher Productions. "Dark Abstraction" to druga pełnowymiarowa płyta zespołu, będąca następcą wydanego przed trzema laty "Fractured in the Timeless Abyss".
Wypada konkretnie: 10 numerów i nieco ponad 30 minut muzyki. Żadnych wstępów, budowania atmosfer tylko od razu szwedzki strzał w ryj czyli „When Bodies Are Deformed”. Numer wpadający w ucho, chwytliwy, ale jeszcze dość twardo stąpający w deathowym bagnie. Później jest co najmniej równie dobrze lub nawet lepiej bo oprócz walcowatych, kruszących kości fragmentów ze szwedzkim death metalem jest też sporo w tej muzyce rock’n’rolla.
Po raz kolejny na deskach krakowskiej Rotundy zagości Sadistic Festival. Sadystyczne obrządki odbędą się 14 marca 2015 roku. Tego wieczoru zaprezentuje się aż dziewięć zespołów: Besatt, Dead Infection, Iperyt, Anima Damnata, Voidhanger, Terrordome, Mind Affliction, Rotten Age oraz In Silent. Eksplozja destrukcyjnych dźwięków obfitować będzie w black, death, thrash metal sięgając nawet do granic grindcorowej ekstremy. Ceny biletów: 40zł - od 01.01.2015 / 45zł - w dniu koncertu. Serwis DarkPlanet objął patronat medialny nad wydarzeniem.