Nic dobrego nie może nas spotkać od wielkiego robala maszerującego w naszym kierunku, tak samo jak nic dobrego nie może nas spotkać ze strony Incarnated i ich muzycznych propozycji. Zespół powstał w 1992 roku w Białymstoku, a rzeczony „Atrocious Vermin” jest ich drugim demem i pierwszym z prawdziwego zdarzenia. Wydała je mała wytwórnia z Płońska I&E SPM Records na kasecie i jest to bardzo porządne wydanie z kolorową okładką ze zdjęciem. W środku zaś same potworności.
W kwietniu, nakładem Deformeathing Production, ukazał się split Trauma i Offence. Wydana na siedmiocalowym winylu składanka jest limitowana do pięciuset kopii. Każdy z zespołów ma swoją stronę płyty, okładki i wewnętrznej wkładki, na której znajdują się teksty utworów, zdjęcia i informacje o nagraniach. Obie formacje prezentują po jednym kawałku.
Niemiecki Vermin obchodzi w tym roku swoje dziesięciolecie istnienia. Jubileusz został uświetniony drugą płytą pod tytułem „Mind Control”. Wprawdzie płyta ukaże się dopiero 13 grudnia, ale egzemplarz recenzencki dostałem z Blacksmith Records z dość dużym wyprzedzeniem. Zaglądam więc do środka aby przekonać się cóż też takiego Vermin ma do zaproponowania.
"Define:Divine" - to tytuł najnowszego, trzeciego już krążka brutal deathmetalowego Vermin. Płyta została wyprodukowana, zmiksowana i zmasteryzowana przez Robberta Koka w AudioVizualz Studio w Amsterdamie. Album trafi do sklepów na całym świecie 19 października, zaś 2 tygodnie potem będzie on do nabycia w Wielkiej Brytanii i Irlandii. W wydanie i promocję płyty odpowiadać będzie Deity Town Records. Za wszelkie grafiki w bookletach odpowiadał Daniel Fernandes z Razorshark Productions.
Old Man's Child zawsze zaskakiwało, ale nie zawsze pozytywnie. Od jakiegoś czasu muzyka tej formacji zbyt mocno zaczęła przypominać Dimmu Borgir, co raczej pozytywnym sygnałem nie było. Szczerze powiedziawszy nie wiedziałem czego się spodziewać po "Vermin" - póki co ostatnim studyjnym długograju Norwegów.
Wiele rzeczy zostało już powiedziane o Nirvanie. Jedni mówią że to komercja, inni, że to ciężkie granie dla dziewczyn, jeszcze inni zachwycają się geniuszem kompozycyjnym i niesamowitą dawką energii i protestu emanującą z tych dźwięków, a pozostali patrzą na to trio z perspektywy legendy i tajemniczej aury otaczającej śmierć Cobaina. Każdy przedstawiciel tych grup ma rację i jedno jest pewno - Nirvana była wielkim zespołem.
Krakowskiej thrash metalowej grupie Saratan udało się podpisać umowę z włoską wytwórnią My Kingdom Music, która 18 kwietnia 2008 roku wyda ich debiutancki album "The Cult Of Vermin". Na 38 minut thrashu, nasączonego wpływami doom i death metalu z elementami arabskiej muzyki instrumentalnej, składa się 10 zupełnie nowych kompozycji oraz utwór "Illness We Preach" z dema "Infected With Life" (2006).