„In Tongues We Speak” to split Napalm Death i amerykańskiego Coalesce, uznawanego za pioniera stylu nazywanego mathcore. Materiał ukazał się w 1997 roku, czyli po „Diatribes” Napalmu i równocześnie z debiutancką płytą Coalesce „Give Them Rope”, co z pewnością miało pomóc ją wypromować. Earache wydało to na CD i winylu, a Metal Mind na kasecie.
Warszawski koncert w ramach Persistence Tour 2016 już za niewiele ponad dwa tygodnie. Ignite, Terror, H2O, Wisdom in Chains, Iron Reagan, Twitching Tongues oraz Risk It! zagrają 13 stycznia 2016 w Progresji. Nie dość, że Ignite, kalifornijska legenda przygotowuje nowy, niesłychanie oczekiwany album (ostatni to już legendarny „Our Darknest Days” z 2006 roku), to jeszcze będzie go promować w Polsce. Fani melodyjnego hardcore / punka mają powody do radości, bo Ignite ostatnio wraca do znakomitej formy.
Knock Out Productions informuje, że do Polski w końcu dotrze największa trasa promująca muzykę hardcore/punk, czyli Persistence Tour. W 2016 roku organizatorzy stworzyli wyjątkowo ciekawy skład, zachowują idealne proporcje pomiędzy melodyjnym a agresywnym obliczem HC. 13 stycznia 2016 w warszawskiej Progresji wystąpią: Ignite, Terror, H2O, Iron Reagan, Twitching Tongues, Wisdom in Chains oraz Risk It! Do tego wszystkiego, dwie z trzech gwiazd tego line-up’u (Ignite oraz H2O) przyjadą, by promować swoje nowe, długo oczekiwane, a do tego doskonale zapowiadające się wydawnictwa.
Dependence 2012 to składanka, na której znajdą się niepublikowane i ekskluzywne nagrania zarówno doświadczonych artystów, jak i wschodzących gwiazd ze sceny mrocznej elektroniki pochodzących ze stajni Dependent Records. Na liście utworów pojawią się, oprócz nowych kompozycji, spektakularne remiksy, a wszystko to od takich gwiazd jak: Mesh, Front Line Assembly, Seabound, Pride And Fall, Decoded Feedback, Ghost & Writer, Dismantled, Stromkern, SKOLD, Informatik, Encephalon, Acretongue czy KMFDM.
Podobno do największych odkryć dochodzi przypadkiem i choć "Strange Cargo" do tych największych nie zaliczę, to album był miłą niespodzianką dla uszu. Kryjący się za projektem Acretongue niejaki Nico J. wydając swojego drugiego długograja doskonale wiedział co robi – patetyczny electro-industrial wzorowany na dokonaniach mind.in.a.box brzmi naprawdę godnie pretendując w moim prywatnym zestawieniu do krążka roku.
Katowicka horda świetnymi płytami "Let the World Burn" (2007) i "The Whore of Hate" (2008) przyzwyczaiła do bezczelnej naddźwiękowej black metalowej chłosty. Obie płyty kipiały wręcz blastbeatami i nieustępliwie waliły po głowie, jak młot pneumatyczny. Tym bardziej zaskakuje najnowsze wydawnictwo MasseMord, na które składa się jeden, 35-minutowy potwór, w którym nie pojawia się choćby jeden blastbeat. Kompozycja utrzymana jest w niezmiennym, średnim tempie, które wprowadza w niesamowity metalowy hipnotyczny trans. Narkotyczny nastrój płyty dobrze oddaje nihilistyczny charakter zespołu i jego tekstów.
Niecały miesiąc pozostał do premiery trzeciego albumu studyjnego blackmetalowego Massemord - "The Madness Tongue Devouring Juices of Livid Hope". Materiał na nową płytę katowickiej hordy nagrywany był w olsztyńskim studiu X w obecności Szymona Czecha oraz w chorzowskim studiu Czyściec gdzie w roli producenta sprawdził się Nihil, gitarzysta/klawiszowiec zespołu. Krążek zawiera jedną, trwającą nieco ponad 35 minut monstrualną kompozycję transowego, hipnotycznego black metalu penetrującego niezbadane jeszcze obszary psychodelicznej otchłani. Wydawcą albumu będzie kujawsko-pomorska wytwórnia Pagan Records.
Ba'al to szerzej nieznana niemiecka formacja, która do tej pory dorobiła się dwóch EPek i jednego długograja. "Confusion Of Tongues" to druga pełna płyta tego zespołu i nie wydaje mi się aby sytuacja zespołu zmieniła się znacząco po jej wydaniu.
Piąty krążek studyjny ekipy Roberta Frippa to kolejny wielki klasyk. Oczywiście po drodze nie obeszło się bez przetasowań w składzie, co musiało rzutować na to, że muzka znów będzie inna. Do tej pory każdy kolejny album zespołu był inny i nie inaczej jest tym razem. Trzeba jednak powiedzieć, że "Larks'…" podobnie jak poprzednia płyta "Islands" jest dosyć wyciszonym albumem.