W pewien majowy wieczór fani symfonicznego metalu zebrali się w holenderskim klubie "Atak", by znakomicie bawić się podczas koncertu jednego z przedstawicieli tego gatunku - grupy Delain. Klub " Atak " do najmniejszych nie należy, a tego dnia pękał praktycznie w szwach. Ale nie ma się też co dziwić, gdyż bilety na ten koncert były wyprzedane. Takiego ścisku pod sceną już dawno nie widziałem.
Wczoraj na rynek muzyczny trafił najnowszy krążek amerykańskiej formacji Death Angel. Jest to 7 pełny studyjny album w karierze tego zasłużonego dla gatunku zespołu. Następca wydanego w 2010 roku krążka „Relentless Retribution” nosi tytuł „The Dream Calls For Blotod” . Qwintet z San Francisco na najnowszym swoim wydawnictwie zamieścił 10 najnowszych kopozycji. Szczęśliwi kupcy wydania digipackowego będą mogli usłyszeć jeden utwór więcej oraz DVD z filmem z sesji nagraniowej.
W przyszłym miesiącu, a dokładniej 4 grudnia pojawi się, wyczekiwany przez fanów od czterech lat, piąty album studyjny holenderskiej formacji The Dreamside - "Lunar Nature". Nowy materiał ukaże się nakładem Lion Music, z którym to zespół podpisał ostatnio kontrakt płytowy. Działający od piętnastu lat na scenie gotyckiego rocka The Dreamside łączy perfekcyjnie elementy rocka, gotyku i metalu z kobiecym wokalem i tekstami, które oscylują wokół tematów nadprzyrodzonych.
"The Dream" to druga długogrająca płyta kalifornijskiego zespołu, którego znakiem charakterystycznym stało się melodyjne brzmienie, nasycone metalcore''owymi elementami i silnym, wyrazistym wokalem w osobie Marii Brink. Jeśli ktoś oczekuje po "The Dream" kontynuacji stylu obranego na "Beautiful Tragedy", może poczuć się rozczarowany. Drugi krążek, choć nadal bardzo przebojowy, nie prezentuje już tak ciężkiego materiału i pokazuje znacznie łagodniejsze oblicze In This Moment.
Jako, że koniec lata trzeba było zaakcentować mocnym przyłożeniem, to amerykańscy deathcorowcy z All Shall Perish zafundowali słuchaczom kolejną, trzecią już porcję energicznych dźwięków w postaci "Awaken The Dreamers". Zważywszy na fakt, że poprzednie dwa album wydawały mi się sprawnie zagranym, ale napisanym na jedno kopyto materiałem, dlatego nie oczekiwałem po tym krążku czegoś ponad przeciętność.
Już od ładnych paru lat panuje moda na powstawanie tzw. supergrup, które zazwyczaj pałają się progmetalem. Niestety, coraz więcej z nich jest odgrzewanym kotletem i pomimo biegłości instrumentalnej nie wnosi kompletnie nic do gatunku. Twisted Into Form niewątpliwie można nazwać supergrupą, jako że w składzie zespołu udzielają się byli muzycy Spiral Architect - wokalista Leif Knashaug oraz gitarzysta Kai Gornitzka, perkusista Extol David Husvik oraz nieznany basista Erik Aadland.