Po wydaniu debiutanckiego albumu „Mercury”, Stillnox znów stał się zespołem, gdyż do współpracy z Martinem Seraphinem wróciła La Toya, a za elektroniczne dźwięki odpowiedzialny został Gregor Ros. Paradoksalnie spowodowało to, że nowa płyta „Aten” powstała przy udziale mniejszej liczby osób, gdyż nie trzeba było sięgać po pomoc z zewnątrz i to trio poradziło sobie z całością samodzielnie. W świat starożytnego Egiptu zabiera nas więc paleta synth industrialnych piosenek śpiewanych przez duet wokalistów.
''Aten'' to muzyczna podróż pośród uczuć takich jak miłość, zazdrość, zdrada, po utwór inspirowany serialem Wojna Światów. Motywem przewodnim płyty są tajemnice starożytnego Egiptu. Faraon heretyk, nowy Bóg - Aten - czyli dysk słoneczny, a także piękno i tajemnice jakie od tysiącleci skrywa Królowa Nefertiti. Czeka Was 60 minut podróży w nieodkryte rejony!'' - mówi lider zespołu Martin Seraphin.
Vanden Plas to jeden z tych zespołów, po których mniej więcej wiadomo, czego się spodziewać. Ktoś powie, że to słabość, że artysta powinien eksperymentować, ewoluować i zaskakiwać. Ale wierna swojemu stylowi kapela z Kaiserslautern pokazuje, że także w ramach jednej stylistyki można zręcznie wymykać się schematom. Udowadnia też najwyższej klasy dziełami, że ich postawa jest artystycznie uzasadniona i co więcej - jest sukcesem.
Niedawno otrzymałam najnowszą na polskim rynku publikację Anne Rice zatytułowaną „Pokuta”. Zanim jednak zabrałam się za lekturę wydaną przez Wydawnictwo Otwarte, postanowiłam nieco poszperać w internecie i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy aktualnie Anne Rice jest obrażona na Boga, czy może nadal pozostaje w swym przekonaniu o sile i mocy stwórcy? Absolutnie nie zdziwił mnie fakt, że doszło u niej do kolejnej emocjonalnej metamorfozy religijnej i mimo najszczerszych chęci jakieś dwa miesiące temu ponownie postanowiła wypisać się z kościoła katolickiego.