„The Coming Of Chaos” to druga płyta szwedzkiego Sacramentum. Została wydana rok po debiucie i już za sprawą Century Media Records. Zespół proponuje na niej melodyjny, choć ostry w swojej wymowie black metal, który zalewa przestrzeń tak jak piekielna ciemność zalewa świat. Oto nadchodzi era chaosu.
Dwa lata po cieszącej się dużą popularnością „Ashes Of The Wake”, Lamb Of God wydali swój kolejny album „Sacrament”. Perfekcja z jaką został on nagrany jest chyba jeszcze bardziej dośrubowana, a ciężkość materiału wprost miażdżąca. Nic dziwnego więc, że kariera zespołu nabierała coraz większego rozmachu, a ich nazwa zaczęła poprzedzać trasy największych gwiazd i zdobić czołówki największych światowych festiwali.
20 lipca na rynku ukaże się najnowsza płyta Powerwolf, „The Sacrament Of Sin”, a już teraz zobaczyć można teledysk promujący ten album, „Demons Are A Girl‘s Best Friend”. Historia Powerwolf to prawdziwa metalowa bajka. Z trzema ostatnimi płytami, które trafiły na TOP 3 niemieckich list przebojów, z czego dwie osiągnęły pierwszą pozycję, z wyprzedanymi koncertami i udziałem w festiwalach w całej Europie, Powerwolf udowodnia jedno: metal jest religią, a z ich nową płytą „The Sacrament Of Sin” najlepsze jeszcze przed nami.
Najpopularniejszy niemiecki zespół metalowy powraca. Powerwolf publikuje pełną okładkę płyty oraz listę utworów. „The Sacrament Of Sin” to album pełen siły i najcięższej pasji. Nowa płyta przytłacza zarówno wyrafinowanym kunsztem tworzenia utworów, jak i samą agresją i po raz kolejny udowadnia, dlaczego Powerwolf to zespół, który jest jedynym prawdziwym arcykapłanem heavy metalu. Matthew Greywolf, gitarzysta grupy, tak mówi o nadchodzącej płycie
Zapewne niewielu z nas pamięta tę formację, ale warto przypomnieć, że ponad dekadę temu za sprawą płyty "The Coming Of Chaos" ta szwedzka formacja zrobiła całkiem spore zamieszanie. "The Black Destiny" jest ostatnim wydawnictwem tej niestety przez wielu zapomnianej formacji.
Wytwórnia Laser's Egde w moich oczach jest jedną najsolidniejszych korporacji zajmujących się wydawnictwem płytowym. W jej szeregach jest bardzo wiele wartościowych zespołów jak choćby Spiral Architect czy Zero Hour. Niestety White Willow nie jest jednym z tych wielu zespołów.
Lamb Of God - amerykański zespół, do niedawna znany jedynie niektórym, wydając "Sacrament" zyskał z całą pewnością nowe grono słuchaczy. Amerykańska kapela, grająca muzykę będącą hybrydą metal core'a, thrash i death metalu, dopiero na tym krążku pokazuje swoją moc w pełnej okazałości. Grają nietypowo - to nie ulega wątpliwości. Nagrywając "Sacrament" wycisnęli z siebie chyba całą kreatywność, na jaką ich było stać. Chociaż płyta została nagrana szybko, żeby nie powiedzieć: w pośpiechu, z pewnością nie straciła na jakości.