Desolate Empyrean to nowa nazwa jeśli chodzi o pozycje wydawnicze, choć Encyclopaedia podpowiada, że istnieje już od pięciu lat. Zespół pochodzi z Łodzi, a jego frontmanem jest Aryman, którego mieliśmy okazje usłyszeć na pierwszej płycie Serpent Seed i dawno, dawno temu na pierwszym demie Lugburz. Tym razem styl jest jeszcze inny, bo Desolate Empyrean to zawiesisty doom metal o ociężałej strukturze. Zawarty jest on na płycie długogrającej wydanej przez End Of Time Records i zatytułowanej „Selfdestructive”. Tak więc natychmiast po wyczekanym poczęciu zespół dokonał samodestrukcji.
Gdy zapoznawałem się z pierwszą EPką Diatom, pisałem, że pozostawia ona znaki zapytania i ciężko powiedzieć w jakim kierunku zespół zechce się rozwijać. Myślę, że debiutancki album „Sól” nie pozostawia już żadnych wątpliwości i ukazuje ich jako zespół dojrzały i wiedzący czego chce. Nie poszli w muzykę instrumentalną, a zamiast tego zatrudnili wokalistę, który dodał im i klimatu i polotu. Efekt wyszedł znakomicie.
Chaosphere to thrashowy zespół z Warszawy, który zostawił po sobie jedną płytę „Reign Of Chaos”. Wydała ją w 2007 roku opolska wytwórnia Death Solution, która również nie pożyła sobie długo na świecie, choć opublikowała parę ciekawych pozycji. Na „Reign Of Chaos” składa się dziewięć równo przystrzyżonych i uzbrojonych kawałków, dających niewiele ponad pół godziny muzyki.
Z przerwami, bo z przerwami, ale Vae Solis istnieje już od 1998 roku. Zespół pochodzi z Ukrainy, ale jest zakotwiczony we Wrocławiu i to właśnie tu nagrali swoją pierwszą płytę „Created In The Dark”. Jak tak przyjrzeć się okładce to widzimy okręty płynące po górach, co może skojarzyć się z płynącym symfonicznie nad horyzontem black metalem, którym wypełniony jest cały album.
„Jormundgand” jest drugą płytą Helheim, choć po swoich demówkach był to już uznany zespół na norweskiej black metalowej scenie. Album wydany został przez niemiecką Solistitum Records na płycie CD i winylu, a o kasetę postarał się niezawodny w tym temacie Mystic Production.
„Solid Ball Of Rock” to pierwsza płyta Saxon, na której zagrał basista Nibbs Carter i od razu odznaczył się sporym udziałem w komponowaniu materiału. Az pięć utworów wymyślił sam, a w tworzeniu kolejnych trzech brał udział. W ten sposób stał się głównym kreatorem muzyki zespołu, co na pewno mogło mieć wpływ na jej końcowy efekt, który wydaje się być znacznie solidniejszy w stosunku do „Destiny”.
Właściwie „Promo 93” było trzecim demem angielskiego Solstice. Podchwyciła je, przekształcona z Carnage, Carrion Records i wydała jako „As Empires Fell”. Inny jest nie tylko tytuł, ale i zupełnie nowa okładka, ale materiał dźwiękowy jest ten sam. Było to rok po ukazaniu się oryginału, czyli w 1994, ale i tak należy docenić nosa, prowadzonej przez Mariusza Kmiołka, wytwórni, gdyż wydobyła na światło dzienne zespół nikomu nieznany, ale z niewątpliwym potencjałem, który, jak się później okazało, utrzymał się na rynku i wprawdzie z przerwą, ale istnieje do dziś.
Nowy, 16-ty album w dyskografii polskich weteranów death metalu, czyli Vader, zatytułowany „Solitude In Madness” jest już w sprzedaży. Zespół pod wodzą niestrudzonego Piotra „Petera” Wiwczarka jest obecny na scenie od blisko 40-tu lat i nowym materiałem udowadnia, że nadal nie ma zamiaru iść na żadne kompromisy.
Solefald powstał w Oslo w 1995 roku i od początku był duetem. Cornelius Jakhelln gitary, wokal oraz Lazare Nedland klawisze, bębny i również wokal. Od początku skłaniali się oni ku awangardzie w black metalu, który w ich wykonaniu przyjął zupełnie nieobliczalne formy. Widać to zresztą już na zdjęciach, na których panowie sączą sobie czerwone wino z kieliszków, co zupełnie odbiega od metalowego savoir vivre. Od wszelkich kanonów odbiega również ich muzyka.
Solefald, jako zespół awangardowy, od początku zaskakiwał i nagrywał muzykę nietypową oraz naszpikowaną udziwnieniami. Na drugiej płycie „Neonism” widać to już po okładce, która nie jest zbyt adekwatna do black metalu. Tylko, że cały ten black metal nie bardzo jest adekwatny i to samo można powiedzieć o tekstach. Tu wszystko jest zupełnie niezwykłe i pomieszane, a przeróżne style splatają się w niestandardowych kombinacjach.
Druga misja Planet Hell wyruszyła z Ziemi, aby dotrzeć na Solaris – planetę z powieści Stanisława Lema o tym samym tytule. Cała płyta bezpośrednio odnosi się do tego dzieła i stanowi jego muzyczną interpretację. Lecimy więc w kosmos, wkraczając w nowy świat i odkrywając nowe zjawiska i problemy. I tak jak niełatwe jest badanie wszechświata i rozszyfrowywanie tajemnic solaryjskiego oceanu, tak wcale niełatwa poznawczo jest „Mission Two”. Zajrzyjmy więc do dziennika pokładowego.
Death metalowy Heretics powstał w niemieckim Paderborn w 2009 roku, zanim jego, uczęszczający do jednej szkoły, członkowie zdążyli zaopatrzyć się w instrumenty muzyczne. Biorąc to pod uwagę, aż ciężko uwierzyć, że taka inicjatywa się utrzymała przez dekadę i to w trzech piątych w tym samym składzie. Tymczasem idea przetrwała i kiełkowała powoli w postaci dwóch EPek i jednego splitu, aż po dziesięciu latach udało się nagrać i samodzielnie wydać płytę „Via Appia”.
Funeral Mass to gdański zespół, który powstał w 2018 roku i szybko wziął się do roboty. W pierwszym roku istnienia wydali EPkę „Cold Winds Of Desolation”, a już w następnym ukazał się pełny album „At The Crossroad Of Dark Paths”. Znajduje się na nim siedem długich black metalowych kompozycji o znamionach melodyjności i epickości.
Kompilacja Castle Party to obowiązkowa pozycja dla fanów tego letniego festiwalu, ale również dla tych, którzy chcą poznać szeroko rozumianą scenę dark independent - od potężnie brzmiącego metalu, przez nastrojowy gotycki rock, buntowniczy zimnofalowy post-punk, aż po mroczne, taneczne elektro, czy ciężkie industrialne bity. Obok światowych gwiazd, znajdziecie tu zespoły nie mniej zjawiskowe, które dopiero rozpoczynają swoją drogę artystyczną.
Organizatorzy Castle Party 2019 informują o zmianie w składzie tegorocznego festiwalu: "z powodu problemów zdrowotnych, będącej w ciąży wokalistki grupy Myrkur, mamy zamianę w składzie. Na zakończenie festiwalu, w niedziele, zagra islandzki Solstafir". Castle Party odbędzie się już za 16 dni, 10 - 14 lipca 2019 na terenie bolkowskiego zamku oraz na małej scenie.
„Digimortal” jest czwartą płytą Fear Factory, a jednocześnie zamknięciem trylogii, rozpoczętej na „Demanufacture” i kontynuowanej na „Obsolete”, opowiadającej o spojeniu człowieka z maszyną. I rzeczywiście okładkowy układ scalony, przedstawiający ludzki diagram, dobrze pasuje do fabryczno-syntetycznej muzyki Fear Factory.
4 edycja Into The Abyss miała się odbyć w miejscu, które w dość krótkim czasie istnienia na mapie koncertowej Wrocławia gościło już niejednego wspaniałego artystę. Z racji tego, że jest to festiwal, wybór organizatorów mógł być tylko jeden – Zaklęte Rewiry. Tym razem do załogi Core-Poration dołączyła agencja, która na polskim rynku koncertowym nie ma sobie równych jeśli chodzi o koncerty metalowe, czyli Knock Out Productions. Skutkiem owej współpracy było zakontraktowanie na tę imprezę kilku naprawdę ciekawych zespołów.
Zapraszamy na jedyny w Polsce koncert pionierów norweskiej awangardy – niesamowitego In The Woods. W ramach europejskiej trasy Norwegów wystąpią również zespoły Ereb Altor, Isole i Shores of Null. Koncert odbędzie się w niedzielę, 6 października 2019, w poznańskim Klubie U Bazyla.
Blaze of Perdition, Thy Disease i Desolator wystąpią w Gdyni podczas pierwszej edycji festiwalu Helliad Fest 24 sierpnia 2019 roku. Fanów atmosferycznego brzmienia z pewnością ucieszy wiadomość o występie Blaze of Perdition. Polski zespół, który wraz z kolejnymi albumami ambitnie podchodzi do tworzenia własnej wizji metalu, zagra w sierpniu przed publicznością w Gdyni. Kolejna polska formacja to Thy Disease, którzy znani są z łączenia death metalu i muzyki elektronicznej.
Organizatorzy Castle Party 2019 ogłosili kolejne zespoły, które zaprezentują się podczas tegorocznej edycji festiwalu. Są nimi: Solar Fake, The Devil & The Universe, Forndom, 1984, Hexvessel, Sunnata, Cabaret Grey oraz Dark Side Eons. Przypominamy, że kolejne Castle Party odbędzie się w dniach 11 - 14 lipca 2019 na terenie bolkowskiego zamku. Jak co roku można się spodziewać wielu dodatkowych atrakcji oraz kilku klubów, w jakich będą odbywać się imprezy po koncertach.
Into The Abyss Festival oraz Knock Out Productions prezentują czwartą edycję Into The Abyss Festival! Wrocławska impreza nie przyzwyczajała nas dotychczas do różnorodności stylistycznej. Było ekstremalnie, lecz monotematycznie. Nadszedł czas zmian i poszerzenia horyzontów stylistycznych. Wszak Otchłań nie wyziera tylko z zatęchłej piwnicy.
Sólstafir zaprezentuje się polskiej publiczności 20 listopada w gdańskim B90 oraz dzień później, 21 listopada w warszawskiej Progresji. Grupa z Islandii w dalszym ciągu promuje rewelacyjny krążek “Berdreyminn”, który ukazał się w pierwszej połowie 2017 roku dzięki wytwórni Season Of Mist.
Sólstafir zaprezentuje się polskiej publiczności 20 listopada w gdańskim B90 oraz dzień później, 21 listopada w warszawskiej Progresji. Grupa z Islandii w dalszym ciągu promuje rewelacyjny krążek “Berdreyminn”, który ukazał się w pierwszej połowie 2017 roku dzięki wytwórni Season Of Mist.
W roli supportów na obydwu koncertach w Polsce zaprezentują się Arstidir oraz Louise Lemon.
Sabaoth to black metalowy zespół z Paragwaju, który powstał w 1992 roku. Po dwóch kasetach demo wydali pierwszą płytę „Sabaoth” z pomocą argentyńskiej Stormsolus Production. W 2010 roku płyta została wydana jeszcze raz przez brazylijską Hammer Of Damnation. Ta wersja zawiera bonusowe utwory z dema „Dentro Del Culto”, ja jednak jestem posiadaczem oryginału z 1996 roku.
Namieszał Frontside w 2006 roku swoją czwartą płytą „Absolutus”. Namieszał wprowadzając nowe elementy do swojej muzyki, a to zazwyczaj powoduje zachwyt jednych i narzekanie drugich. Szczególnie kiedy robi się ładniej, ckliwiej i bardziej przystępnie dla szerszej publiczności. I choć takie symptomy rzeczywiście się pojawiły to jednak, w kontekście całości, są to elementy dodatkowe, kreujące rozwój i wspomagające przebojowość, a Frontside wciąż kopie po dupie mieszanką hard, metal i death coreowych stylów.