Wokół otaczała nas industrialna szarość - zarówno w samym klubie, który powstał w murach nieczynnej już kopalni, a dokładniej w cechowni, jak i poza nią. Dwa zapowiedziane występy na ten wtorkowy dzień miały być małą odskocznią w świat muzycznych wibracji. Trzeba przyznać, że mimo późnej pory i środka tygodnia frekwencja była wysoka i klub solidnie zapełniony. Niemieckie miasto Bochum stało się jednym z przystanków trasy koncertowej Diary of Dreams związanej z wydaniem nowego albumu, a rolę supporta przejęła grupa The Beauty of Gemina.