„Czekam więc na pełną płytę”. Takimi słowami zakończyłem recenzję EPki Setheist „The Flash Of Creation” w grudniu 2015 roku. No i mam. Pocztą Polską przyszła. Nazywa się „They”, zawiera dziewięć utworów, które razem dają czterdzieści minut melodyjnego metalu z kobiecym wokalem.
Mariusz Duda, lider Riverside, kończy nagrywanie piątego już albumu Lunatic Soul. Premiera płyty przewidziana jest na jesień tego roku. Następca „Walking on a Flashlight Beam” ukaże się we wrześniu 2017 i jak możemy wyczytać z notatki opublikowanej przez muzyka, będzie inny muzycznie i kolorystycznie. Temat płyty zainspirowany będzie wydarzeniami jakie ostatnio miały miejsce w prywatnym życiu twórcy Lunatic Soul, a szata graficzna będzie tym razem w kolorze czerwonym. Nowy album Lunatic Soul ukaże się w Polsce dzięki firmie Mystic Production, a na całym świecie pod szyldem wytwórni Kscope.
Jak odpakowałem płytę zespołu Setheist i zobaczyłem jej okładkę, to od razu nastawiłem się na dobry grindcore, ewentualnie brutal death metal. Tym bardziej mnie to zaciekawiło, jak zobaczyłem, że na wokalu jest kobieta. Krwawy obraz frontowy okazał się jednak złudny i od początku „The Flash Of Creation” poleciały dźwięki heavy metalowe, przystrojone czystym, melodyjnym śpiewem.
Już od dzisiaj można posłuchać kompozycji "COLD" z najnowszej płyty Lunatic Soul (Mariusz Duda/Riverside) zatytułowanej "Walking on a Flashlight Beam". Płyta ukaże się dzięki wytwórni Kscope w Europie (13 października), USA i Canadzie (28 października). W Polsce album ukaże się dzięki firmie Mystic Production tydzień wcześniej, bo już 6 października.
Mirrorman, polski niezależny muzyk i fotograf nawiązał współpracę z Ruedione, byłym reprezentantem niemieckiej sceny graffiti, obecnie cenionym fotografem. Owocem tej kooperacji jest napisany przez polskiego artystę soundtrack do dużego projektu fotograficznego “Backflashes – Graffiti Tales”.
Niespełna trzy miesiące minęły, a dostaliśmy kolejny album Queen - tym razem była to ścieżka dźwiękowa do filmu sci-fi "Flash Gordon". Jako, że film nie był najwyższych lotów, to ciężko byłoby spodziewać się, że i muzyka do filmu była interesująca.