Był rok 1989 kiedy na świat wypuszczony został jeden z najwybitniejszych, o ile nie najwybitniejszy, wytwór muzycznej ekstremy z pogranicza death metalu i grindcorea. Choć sam „World Dawnfall” został nagrany w tempie ekspresowym, to muzyka i sam Terrorizer rodziły się długo i z problemami. Zespół powstał w 1987 roku z inicjatywy Oscara Garcia i Alfreda Estrada z Nausea. Wtedy zaczęli współpracować z Pete Sandovalem z Morbid Angel i Jesse Pintado, który niedługo później dołączył do Napalm Death. Wtedy jeszcze nikt, włącznie z nimi samymi, nie spodziewał się co może wyniknąć z tej kolaboracji i niedługo potem się rozpadli. Zostawili jednak po sobie nagrania. Podobno to Shane Embury z Napalm Death był nimi na tyle zafascynowany, że gorąco namawiał Earache, żeby się nimi zainteresowała. Pomysł zaskoczył i przy okazji tworzenia przez Morbid Angel „Altars Of Madness” postanowiono nagrać też materiał Terrorizer, a ponieważ Estrada przebywał aktualnie w więzieniu, jego miejsce na basie zajął David Vincent.
Zastanawiam się jak pojemny jest nasz black metalowy rynek wydawniczy i nabywczy. Kalendarz wskazuje kwiecień 2013 roku, a od stycznia 2013 na światło dzienne wyszły lub lada dzień wyjdą między innymi nowe albumy Thaw, Massemord, Plaga, Cultes des Ghoules oraz mini Furii, Medico Peste czy Blaze Of Perdition. Refleksja taka naszła mnie po przesłuchaniu nowego albumu Demonic Slaughter, który w czterech na sześć ubiegłych lat miałby szansę sporo namieszać na rodzimym rynku, jednak w dobie takiego urodzaju jaki ma miejsce w tym roku może przejść niezauważony.
10 kwietnia nakładem Pagan Records ukaże się czwarty, pełnogrający album Demonic Slaughter zatytułowany ”Downfall”. Płyta nagrana została zimą 2012r. w składzie: Xaos Oblivion (Abusiveness, ex-Perdition) – gitara, bass, wokale, Nuclear Kriss (ex-Blaze of Perdition) – perkusja i Perversor (grafika, teksty). “Downfall” to osiem utworów, w tym jeden zaśpiewany po polsku.
Z Terrorizer wiąże się ciekawa historia. Przede wszystkim zespół tworzyły praktycznie same gwiazdy - David Vincent, Pete Sandoval (obaj Morbid Angel), Jessse Pintado (Napalm Death) oraz Oscar Garcia (Nausea). Formacja działała około roku po czym się rozpadła. Shane Embury (Napalm Death), który był jednak wielkim fanem Terrorizer tak zakecił właścicieli Earache, że ci zgodzili się na rejestrację materiału.