Tag: Dino Cazares
Recenzje :

Nailbomb - Point Blank

Nailbomb - Point Blank

W 1994 roku Sepultura była u szczytu sławy i wszystko co zrobił Max Cavalera cieszyło się dużym zainteresowaniem. Tak właśnie było z Nailbomb, który założył wraz z Alexem Newportem – filarem angielskiego Fudge Tunnel. Razem nagrali płytę „Point Blank”, która ukazywała szereg niekonwencjonalnych rozwiązań i miała bardzo dosadny i wyrazisty przekaz, co przysporzyło jej sporej popularności.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Fear Factory - Soul Of A New Machine

Fear Factory - Soul Of A New Machine

Fear Factory powstało w Los Angeles w 1990 roku, początkowo nosząc nazwę Ulceration. Założycielami byli perkusista Raymond Herrera i gitarzysta Dino Cazares. Wkrótce dołączył Burton C. Bell, którego Cazares namówił do śpiewania. U zarania zespół tworzył ciężką muzykę na pograniczu death metalu i grindcore, stopniowo coraz bardziej inspirując się industrialnością. Wszystkie te wpływy, odziane we własny styl, znalazły się na ich pierwszej płycie „Soul Of A New Machine”, która okazała się bardzo nowatorska i z miejsca stała się ewenementem na metalowej scenie muzycznej.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Fear Factory - The Industrialist

Fear Factory - The Industrialist

Trzy lata temu fanów ciężkich brzmień zelektryzowała ta wiadomość - Dino Cazares wraca do Fear Factory! Jedni się cieszą, inni marudzą, ale stało się to faktem - Dino znowu jest w Fear Factory! Efektem tego powrotu był wydany rok później "Mechanize", który jasno pokazał, gdzie jest jego miejsce, do tego z Genem Hoglanem i Byronem Stroudem na zapleczu. I znowu: jedni się cieszyli, a inni marudzili na poziom tamtego materiału. Teraz Fear Factory po dwóch latach wraca jako duet - zaraz, zaraz: duet?! 

Więcej Komentarz

Recenzje :

Devolved - Oblivion

Zapewne wielu z was po raz pierwszy słyszy tą nazwę. Devolved to band powstały w 1996 oryginalnie pochodzący z Australii, jednak od 2005 roku przeniesiony do Los Angeles, gdzie muzycy mieszkają do dziś. Za granicą zespół cieszy się dosyć dużym zainteresowaniem, czego dowodem jest cała masa pozytywnych recenzji czy współpraca muzyków tego zespołu z takimi tuzami metalu jak mi. Dino Cazares. U nas jest o nich... cicho. Powiedziałbym, że aż za cicho zwłaszcza jak się patrzy na umiejętności i ciekawe aranżacje tych chłopaków z Gold Cast, w zasadzie to tylko ci którzy myszkują podobnie jak ja w poszukiwaniu nowych zespołów, natrafili na jakiś jego ślad.

Więcej Komentarz