„Like A Thorn” elbląskiego Demise to taka płyta z przygodami. Została nagrana w 1997 roku, ale jej dwa pierwsze wydania kasetowe małych wytwórni Immortal Records i Demonic Records nie umywały się do możliwości muzycznych. Dopiero w 1999 roku Metal Mind Productions dał temu materiałowi drugie życie, wydając go wraz z demem „Outcome Of…” na płycie i kasecie.
Moon, który miał być pobocznym zespołem Cezara z Christ Agony i Docenta z Vader, stracił swój osobowy charakter już po pierwszej płycie. Nie wiem, czy muzycy w ogóle umawiali się na kolejne, w każdym razie Docent nie kontynuował udziału w tym projekcie, a Cezar postanowił pociągnąć go dalej. W tym celu skompletował nowy skład, w którym znaleźli się Blackie grający już wtedy w Christ Agony, Mark bębniący wcześniej w Demise oraz Heyron na drugiej gitarze. Album „Satan’s Wept” nagrany został w 1999 roku, czyli dwa lata po „Daemon’s Heart” i w tym samym roku co „Elysium” Christ Agony.
Zawsze szli naprzód, zawsze byli o krok przed wszystkimi. Każdy ich album to było nowe otwarcie, wkroczenie w inny wymiar. Nie inaczej było z czwartą płytą Emperor „Prometheus – The Discipline Of Fire & Demise”. Jest inna od wszystkiego co było dotychczas, a jednocześnie jest to Emperor w pełnej krasie. Szybki i ostry, a jednocześnie symfoniczny i melancholijny.
Agencja „Heart Of Rock” zaprasza na dwa koncerty w ramach „Maggots Over Euope Tour”. Podczas trasy zaprezentują się death metalowe formacje z Tajwanu, Szwjacarii i Niemiec. Zespoły Maggot Colony, Intravenous Contamination, Oral Fistfuck oraz In Demise odwiedzą Szczecin oraz Wrocław. Grupa Maggot Colony pochodzi z Tajwanu – gęsto zaludnionej wyspy u wybrzeży Chin i reprezentuje podgatunek muzyczny często klasyfikowany przez ich fanów jako „Ultra brutal slamming death metal”. Od 2013 roku 4 muzyków zdążyło wydać kilka singli, pełny album „Perpetuating the Viral Infestation” oraz EP z 2015 roku „Spewing the Violated Souls”.
Już na pierwszy rzut oka widać, że na czwartej płycie Obituary coś się zmieniło. Martwe, malowane krajobrazy zastąpiło zdjęcie koszmarnego, przemysłowego miasta, którego fabryczne kominy wyrzucają w atmosferę wielkie kłęby zabójczego dymu. W tym dymie znajduje się logo zespołu, a tytuł na dole obwieszcza światu zgon. Po rozwinięciu okładki, zamiast tekstów, napotykamy kolejne zdjęcia, które obrazują, nędzę, zanieczyszczenia, narkomanię, choroby i kłusownictwo.
Białostocki Notrhern Plague zadebiutował w 2011 roku wydaną we własnym zakresie EPką „Blizzard Of The North”. Wprawdzie niedane mi było się z nią zapoznać, ale czytałem pozytywne opinie, a chyba największym dowodem uznania jest zainteresowanie niemieckiej Folter Records, dzięki której na początku roku ukazał się ładnie wydany digipack, dumnie zatytułowany „Manifesto”.
Podczas trwającej właśnie trasy Summer Slaughter grupa Necrophagist zaprezentowała nowy utwór pod tytułem "Dawn Snd Demise". Wydaje się więc, że niemiecki zespół szykuje nowy album, który według wypowiedzi lidera zespołu, Muhammeda Suicmeza, z jesieni zeszłego roku miał się ukazać właśnie po trasie Summer Slaughter 2009. Brak oficjalnego komunikatu może wskazywać jednak na to, że nowe nagranie usłyszymy najwcześniej w okolicach września. Tymczasem w serwisie YouTube można znaleźć amatorskie nagrania nowego utworu.
Zapewne każdemu z nas zdarzyło się słuchać albumu, który nawet po n-tym przesłuchaniu był niestrawny, a mimo to intrygował. Nigdy nie byłem entuzjastą black metalu, a sposób setek wydawnictw jedynie kilka z nich potrafiło zrobić na mnie naprawdę dobre wrażenie i to raczej ze względu na klimat i nowatorskie podejście do muzyki niż ze względu na wysoki poziom instrumentarium. Emperor od zawsze był zaliczany do ścisłej czołówki gatunku i był uznawany za zespół, który każdym swoim wydawnictwem przesuwa jakieś granice.
Wytwórnia The End Records ustaliła datę premiery trzeciego pełnometrażowego albumu norweskiej grupy prog-metalowej Winds na 4 września 2007.
Zespół w składzie: Eikind (wokal, bas), Carl August Tidemann (gitary), Andy Winter (instr. klaw.) i Hellhammer (perkuja) - ostatnie lata od ukazania się "The Imaginary Direction of Time" (2004) całkowicie poświęcił pracy nad "Prominence and Demise".