Każdemu zapewne zdarzyło się myśleć o śmierci. Niejednokrotnie pewnie zastanawialiście się "co się dzieje z nami gdy ta już nastąpi?". Niektórzy tak się boją śmierci, że chcieliby być nieśmiertelni i nie opuszczać tego świata przez wieki. Niejeden władca/król chciał wiecznie panować nad swoimi poddanymi, ale także zwykły śmiertelnik jak np. Faust bał się, że po śmierci nie będzie mógł kontynuować swoich badań.
Nie jest to nowy obraz, właściwie przeszedł on bez większego oddźwięku zarówno wśród młodzieży (choć niewątpliwie ma pewne zadatki na tzw. „kultowość”), jak i wszelkiej maści moralizatorów. Teraz, za sprawą nominowania do Oscara grającej matkę głównej bohaterki, Holly Hunter w kategorii aktorki drugoplanowej, z pewnością sięgnie po niego nieco więcej osób.
Zmierzch - stan przechodzenia dnia w noc. To pierwsze narzuca się nam na myśl gdy słyszymy to słowo, kolejny dzień dobiega końca, pora by swoje oczy zwrócić w stronę łóżka i spokojnie zasnąć. Nieświadoma jaki to gatunek, jacy aktorzy występują i na podstawie czyjej jest to książki, kupiłam bilet. Wiedziałam, że mogę trafić na kompletną chałę i wyjść w połowie seansu. Jak się okazało w trakcie, to film romantyczny w połączeniu z horrorem.