Dodano: 2006-11-16 18:09
| Kim napisał(a): |
| DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM! Jesteście wspaniali!!!!
Wiecie co? Jesteście bliżej mnie niż osoby które są ze Szczecina. Myślałam że mam przyjaciółkę... To druga taka sytuacja, że w ciężkiej sytuacji ktoś mnie dodatkowo rani... Pocieszenie ograniczało się do wysłania smsa (o wiele później niż ja zawiadomiłam co się stało). Później jedynie rozmowa na gg, którą wyśle, może będzie mi lepiej: J 15:11:09 czemu jestes na mnie zla?? Kimuś 15:11:21 nie wiem czy jestem na Ciebie zła Kimuś 15:11:26 nie miałam ochoty z nikim gadac :*:*:* Justynka 15:11:48 aha.. J 15:11:52 a jak z mama?? Kimuś 15:12:09 pomijając że miałam od Ciebie wielkie wsparcie. ale to nic. poradziłam sobie! J 15:12:29 napisalam ci esa... w szkole cie nie widzialam
Kimuś 15:12:55 nie widziałaś bo siedziałam ciągle na parapecie przy oknie Kimuś 15:13:08 a co do esa. przemilczę sprawę J 15:14:24 czemu przemilczysz??;/ Kimuś 15:15:23 lepiej. J 15:15:42 nie no powiedz..;] J 15:16:30 napisalam jak umialam J 15:16:36 widocznie jestem glupia J 15:16:44 to nie musisz sie ze mna zadawac J 15:16:48 ide spac J 15:17:02 pa trzymaj sie < rzytul>
Kimuś 15:17:32 no teraz to już przesadziłaś Kimuś 15:17:35 naprawdę. :J 15:17:52 czemu? Kimuś 15:17:53 Idź. idź. a wtedy ja napiszę może co myśle. J 15:18:06 napisz teraz;] Kimuś 15:18:08 Nie wiem może to moje jakieś spaczenie Kimuś 15:18:51 ale gdy bliska mi osoba ma poważny problem zaraz staram się z nią skontaktować nawet gdybym miała okraść bank i wtedy kupić kartę do telefonu albo nawet gdybym miała nie wiem co zrobić...!!!! Kimuś 15:19:04 ale widocznie błędnie robię, błędnie myśle J 15:19:22 nie.. Kimuś 15:19:22 bliżej mnie były osoby oddalone ode mnie o wiele, wiele wiele kilometrów Kimuś 15:19:29 widocznie nie jestem dla Ciebie bliską osobą Kimuś 15:19:36 a Ty teraz śmiesz takie rzeczy pisać. Kimuś 15:19:40 s p o k o J 15:19:48 po propstu nie mialam nigdy takiej bliskiej osoby J 15:19:53 zeby sobie pomagac J 15:19:59 i nie umiem.. J15:20:05 nie pomyslalam o tym
Kimuś 15:20:09 to się naucz i pogadamy J15:20:46 przepraszam J 15:20:50 no juz wiem J 15:20:56 nie wiem czemu nie zadzwonilam Kimuś 15:21:14 dowiedź się J 15:24:39 przepraszam przepraszam ;*;*;* J 15:24:45 co mam zrobic?? Kimuś 15:24:46 proszę ^^ J 15:25:34 nie badz taka cyniczna...;] J15:25:48 naprawde chce cie przeprosic J15:26:16 pozniej do ciebie zadzwonie jak nie masz nic przeciwko A więc jestem cyniczna... Jak to wiele można się o sobie dowiedzieć... Prawda? Tylko co ja miałam jej napisać? Że "oh ah jest wszystko dobrze, kolorowo i smerfastycznie! Nic się nie stało, jesteś wspaniałą przyjaciółką, o takiej zawsze marzyłam..."??? Sama też nigdy nie miałam takiej osoby z którą mogłabym gadać o wszystkim, zawsze i wszędzie. Prawdziwej przyjaciółki która byłaby przy mnie. Owszem mam wspaniałe kuzynki, wspaniałych znajomych, lecz oni są daleko, poza moim miastem. Mam jedną przyjaciółkę tu na miejscu, jednak ona zazwyczaj pomaga gdy ma w tym swój interes. Ja dla niej wszystko, ona dla mnie nic. Mimo wszystko gdy tylko coś się u niej stało/stanie ja zaraz lecę do niej albo dzwonie i rozmawiam. Nie obchodzi mnie że ona np. nie chce gadać czy coś. Mogę z nią nawet posiedziec i pomilczeć ale jestem przy niej... Ja umiem być taka choć sama czegoś takiego nie dostaje od innych. Teraz myślałam że wszystko się zmieni. Myliłam się. Pewnie wybaczę J to wszystko. Pewnie tak będzie. Boję się jednak że znowu nie będę sama a wciąż będę samotna. Mama czuje się troszkę lepiej, poród w poniedziałek albo we wtorek... ehh. |
Identyczna sytuacje jak Ty przechodzilam 6 miesiecy temu... Kiedy siedzialm sama w domu a moja mama w szpitalu rodzila blisko 26 h moja siostre... Denerwowalam sie... A moja przyjaciolke jakos malo to obchodzilo... W ogole to ostatnio wiekszosc rozmow z nia wyglada tak jak ten fragment rozmowy ktory przytoczylas... Jestem na kazde jej zawolanie... Zawsze jej pomagam... Najgorsze bylo jak ostanio przeczytalam jak napisala do kogos, ze wlasciwie to taka przyjaciolka jak ja nie jest jej potrzebna... Poradzilaby sobie beze mnie
Takie cos boli... Ogolnie to jest to identyczna sytuacja jak u mnie
No nic Kim, moge powiedziec ze jestem z Toba :D
Musisz wierzyc ze wszystko (z mama jak i przyjaciolka) skonczy sie dobrze.
Ja obcnie z moja przyjaciolka dogaduje sie swietnie... a 2 dni temu swietowalam pol roku mojej siostry Nadii :D
Trzymaj sie :*
Dodano: 2006-11-16 18:11
| Nightcreature napisał(a): |
| [quote:6414a80eed="Endra"] Moj sposob na depresje dotyczaca pozbawienia neta - odrabianie lekcji :D swietne, nie ? :twisted: |
Hehe ja bym tak nie dał rady. I tak sie przegrzewam. Bleeeh jeszcze jutro sprawdzian z historii ale przynajmniej bedę go miał z głowy :twisted:[/quote:6414a80eed]
Mam nadzieje, ze sprawdzian poszedl dobrze
A ja wpadam w depresje gdzyz jutro jest fizyka 8O
i pewnie bede musiala obliczac cos przy tablicy brrr......
Dodano: 2006-11-16 18:23
Endra- Dziękuję za te słowa.... Wiele dla mnie znaczą...
Dziękuję Wam wszystkim za przemiłe słowa i wsparcie :*
Dodano: 2006-11-16 19:02
| Kim napisał(a): |
| Endra- Dziękuję za te słowa.... Wiele dla mnie znaczą...
Dziękuję Wam wszystkim za przemiłe słowa i wsparcie :* |
Naprawde nie ma za co :*
Informuj Nas na bierzaco co i jak
A to siostryczka ma byc, czy braciszek?
Dodano: 2006-11-16 19:32
Endra - siostrzyczka :)
Kimuś, kochana, mam ten sam problem, co Ty... dla mnie jest kurwa naturalne, że jak bliska mi osoba ma kłopoty, to rzucam wszystko i jestem z nią... a też mnie kurwa nikt tego nie nauczył, bo nikogo bliskiego nie miałam... jak napisałaś o Twojej sytuacji, wiesz, co było moją pierwszą myślą? "Jadę do niej!"..... dopiero później spojrzałam na Twój profil i skapowałam "ups, ona nie jest z Poznania"... to są naturalne, ludzkie odruchy!!! a jak ktoś ich nie ma, to znaczy, że jest pozbawiony empatii i w ogóle ludzkich uczuć (nie, żebym sobie wlewała :twisted: ) nigdy, przenigdy, nie daj sobie wmówić, że to z Tobą jest coś nie tak! to po prostu współczesne, egoistyczne społeczeństwo!
przytulam Cię bardzo mocno i modlę się za Twoją mamusię i siostrzyczkę!
Dodano: 2006-11-16 19:59
| SCHWEIGENDE napisał(a): |
| Endra - siostrzyczka :)
Kimuś, kochana, mam ten sam problem, co Ty... dla mnie jest kurwa naturalne, że jak bliska mi osoba ma kłopoty, to rzucam wszystko i jestem z nią... a też mnie kurwa nikt tego nie nauczył, bo nikogo bliskiego nie miałam... jak napisałaś o Twojej sytuacji, wiesz, co było moją pierwszą myślą? "Jadę do niej!"..... dopiero później spojrzałam na Twój profil i skapowałam "ups, ona nie jest z Poznania"... to są naturalne, ludzkie odruchy!!! a jak ktoś ich nie ma, to znaczy, że jest pozbawiony empatii i w ogóle ludzkich uczuć (nie, żebym sobie wlewała :twisted: ) nigdy, przenigdy, nie daj sobie wmówić, że to z Tobą jest coś nie tak! to po prostu współczesne, egoistyczne społeczeństwo! przytulam Cię bardzo mocno i modlę się za Twoją mamusię i siostrzyczkę! |
Siostrzyczka :)
Czyli tak jak bylo u mnie ^^
W ogole to widze, ze wiekszosc osob z tego forum ma takie same problemy :)
Szczegolnie z przyjaciolkami....
Dodano: 2006-11-17 09:43
kochani.... to aż tak u was? ja zawsze, choćbym nie wiem jak była z kimś skłócona i tak biegłam pomagać a tak samo oni do mnie...w stanach największej depresji i namnożenia problemów zawsze ,można na mnie liczyć (bynajmniej tak mi się wydaje....) mój brat przyszedł na świat prawie miesiąc później niż miał i też byłam nieźle ten tego, chociaż wtedy tego tak nie rozumiałam ale.... Kimuś! tzrymaj się! pamiętaj, w razie czego my tu jesteśmy i czekamy na Ciebie! buziol Kotek:*
Dodano: 2006-11-17 16:54
MAM SIOSTRĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 2,5 KILO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ^^
Dodano: 2006-11-17 17:06
| Narea napisał(a): |
| kochani.... to aż tak u was? ja zawsze, choćbym nie wiem jak była z kimś skłócona i tak biegłam pomagać a tak samo oni do mnie...w stanach największej depresji i namnożenia problemów zawsze ,można na mnie liczyć (bynajmniej tak mi się wydaje....) mój brat przyszedł na świat prawie miesiąc później niż miał i też byłam nieźle ten tego, chociaż wtedy tego tak nie rozumiałam ale.... Kimuś! tzrymaj się! pamiętaj, w razie czego my tu jesteśmy i czekamy na Ciebie! buziol Kotek:* |
No trochę ochłonełam
uhh no dobra nie do końca ale już mi lepiej hehehehehe... mogę pisać hahaha....
No ok. odpisuję:
Ja zawsze gdy pokłócę się z kimś dla mnie ważnym zazwyczaj pierwsza przepraszam, a raczej przepraszałam. To było kidyś. Teraz psss jak wiem że to nie moja wina, jak to kroś mnie rani, to wtedy trzymam się mądrych słów "Milczenie mówi więcej niż potok słów". Oczywiście nie zawsze, ale najpierw czekam aż dana osoba zorientuje się że coś jest nie tak, jak zrozumie że źle zrobiła. Wtedy już nie milcze. Mówię wszystko co myśle, co czuje itd. Walę prosto z mostu!
Shwei - szkoda że nie dałaś rady do mnie przyjechać :wink: :*
dziękuję Wam za wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*
Dodano: 2006-11-17 19:25
Kim masz siostrzyczke ?? ooooo.. no to fajnie :) JA bym chciała miec jakiekolwiek rodzenstwo .. zawsze to moznaby z kims tak szczeze pogadać .. a tak to tylko moj kotek Pampersik mi zostaje :?
"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "
Dodano: 2006-11-17 20:01
hehe :) No narazie to ja ją będę uczyła mówić :wink: hehe ale co tam. baaardzo się ciesze ^^
Dodano: 2006-11-18 17:17
To ja cimoge pomoc....naucze Alicje gaworzyć tak aby wszystkim uszy poodpadały 
Dodano: 2006-11-19 10:02
dzięki za propozycje, ale jednak odmówię bo tymi 'wszystkimi' będę ja zapewne ^=.='^
łoo..a tak co do wieszania... hmm... no ma kiepski humor
eh
Dodano: 2006-11-19 12:27
Dobrze jest miec tak mala siostre :D Ja cos o tym wiem :D
Kim, bedziesz miala teraz naprrrawde duzo roboty :)
Dodano: 2006-11-19 14:15
widziałam, jest œliczna.
<zapłakana...>
Dodano: 2006-11-19 14:21
A ja się idę wieszać... Za nóżki, głową w dół, bo
BĘDĘ DZIŚ SKAKAĆ NA BUNGEE :D:D:D:D:D:D:D:D
Dodano: 2006-11-19 14:47
| Kim napisał(a): |
| widziałam, jest �liczna.
<zapłakana...> |
Ja jak zobaczym swoja siostre 2 h po porodzie to zaczelam wyc z radosci :D
I musieli mnie uspokajac^^ Chyba nigdy nie cieszylam sie tak, jak wtedy
| noone81 napisał(a): |
| A ja się idę wieszać... Za nóżki, głową w dół, bo
BĘDĘ DZIŚ SKAKAĆ NA BUNGEE :D:D:D:D:D:D:D:D |
Ja tez tak chce!
Ale Ty masz dobrze :twisted:
Dodano: 2006-11-19 20:06
| Kim napisał(a): |
| własnie ;> :D:D:D |
Kim, ale jak to bedzie tanie to tez sobie cos takiego zafundujmy!
Dodano: 2006-11-19 20:29
Przeżyłam :D:D:D:D:D:D:D:D
Tak się wieszać, to ja bym mogła co tydzień :)
A że tak po znajomości trochę skaczemy /bo już weteranem ode mnie zalatuje :D/ to rabat mamy :) Ale stówka od łepka leci...
rzytul>