Dodano: 2006-11-12 09:52
ja mam wszystkiego dosyć.... całe życie staram się pomagać innym a w rezultacie.... nie mam oparcia w prawie nikim... czuję, że jestem ale.... jakby mnie nie było, praktycznie nie mam dla kogo żyć ale wiem, że muszę, bo muszę iść i pomagać.... nom i kurwa znowu źle bo się "oddaję" innym.... dobrze, choć tyle, może za to coś kiedyś za parędziesiąt lat mnie spotka.....
Dodano: 2006-11-12 12:51
| SCHWEIGENDE napisał(a): |
| KOT!!!!!! tylko bez takich...... bo przyjadę i dupsko złoję! :evil: |
ooo... to specjalnie będę smutna żebyś właśnie przyjechała mywyhyhyhy ^^ <koci plan> xD
Narea - Czyli coś jednak Cię trzyma... pomaganie... :* <wspiera> Buźka!
Hmm... znowu przytoczę cytat "I hate my life, but love is a light" Jest baaaaardzo trafny, dobrze odzwierciedla moje życie. Hmm... Może to źle że żyję dzięki miłości i nadziei, co? Hmm... Bo jeśli brutalnie ktoś mnie przekona że miłość nie istnieje, jak strace nadzieję to będzie koniec. No ale skoro teraz mnie trzyma przy życiu to chyba dobrze. Niech trzyma! A co będzie dalej to się zobaczy....
(mówię nie tylko o miłości do faceta, ale także o rodzinnej miłości itd)
Dodano: 2006-11-12 14:57
A ja znow tez mam doła
Przez głupie wspomninia...
No mnie imprezka potrawi ozywic, szczegulnie jak za duzo wypije.. Wtedy to sie zawsze jakaś szczęsliwsza czuje.. Ale teraz nawet nie ma z kim sie napic.. tez nie mam w nikim oparcia.. i nie mam dla kogo zyc.. 
"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "
Dodano: 2006-11-12 17:54
Może żyjcie dla siebie, co? A inni wtedy też skorzystają... Nie powinno się dawać wykorzystywać, bo wtedy nie wchodi się w układ przyjacielski, tylko jest się wykorzystywanym - i jedden okaże wdzięczność, a dziewięćdziesiąt dziewięc tylko skorzysta. chociaż z drugiej strony "to co wysyłasz, do ciebie powraca". Więc na pewno coś dobrego będzie,,,
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-12 18:00
A ja już powoli przestaję żyć. Nie mam po co żyć dla siebie bo to bez sensu. Coraz bardziej przekonuję się ze moja załosna wegetacja na tym świecie tylko innym przeszkadza... Naprawdę nie wiem czemu jeszcze sobie nie zrobiłem krzywdy. Cos mnie tu trzyma chyba tylko po to żebym się jeszcze pomęczył... 
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-11-12 18:15
Z takim nastawieniem nic nie zmienicie... Buuu... Nie mogę wam pomóc... Ale wiem, zę wam przejdzie, tylko na to potrzeba czasu... <
ocieszacz>
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-12 18:16
Karola - wiem jak wspomnienia mogą popsuć humor... ehh... wiem doskonale. Czasem potrafią wpływać na teraźniejszośc a co za tym idzie na przyszłośc także więc nie można na to pozwolić :* Trzymaj się :*
Morgana - Żyć dla siebie nie jest łatwo! Ja bardziej żyje dla swoich marzeń. Szkodaby mi było pożęgnac się z tym wszystkim, z tym jaka jestem, co lubię itd. Oczywiście sa chwile załamania gdy wszystko mi jedno i nawet myśl o bliskich nie pomaga, ale cóz. życie.
Co do wykorzystywania w związku... hmm... wtedy to nie jest miłość to pasożytnictwo!!!! Chociaż ja tak miałam, a to była moja wina... Byłam zaślepiona, nie widziałam świata poza jedną osobą. Od dawna go kochałam. Ślepo wierzyłam że będzie lepiej, miałam nadzieje. On to on tamto, on jedno słowo a kicia grzecznie, posłusznie robiła. On coś powie Kimuś robi. Błądziłam przez niego, raniłam niekiedy naprawde złotych facetów. Nie byłam szczęśliwa, 3 miechy góra i zrywałam. No cóz. Te czasy mienły. Przecież ILE MOŻNA tak wiele znosić, tak wiele dawać a dostawać tylko ból. No dobra nie tylko, przesadzam, ale jednak nie mogłam być z tą osobą, a ja mimo wszystko kochałam tą osobę....
Ileż to można myśleć o kimś i być odrzucanym i z pokorą to przyjmować? ILE MOŻNA? Więc mi trochę przestało tak zależeć, to on teraz się stara jak nie wiem co. To on dzwoni, wysyła smsy, zagaduje pierwszy. Oczywiście ma swoje złe humory i wtedy się wyżywa na wszystkim co się rusza mnie nie omijając. Rani mnie, później przeprasza i tak w kółko. Zmieniłam się. Kocham ale innaczej. Zmieniło się wszystko. Mam inne podejście, jestem got(h)owa na prawdziwy związek... I coś się dzieje... ale... boję się...
ehh rozpisałam się... <mała łezka w kocim oku>
Nightcreature - <tuli, mruczy, przytula, pociesza, łasi się> :*
Dodano: 2006-11-12 18:42
ehh.. .. zapomne jak za duzo wypije.. ale nie ma gdzie , nie ma z kim 
"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "
Dodano: 2006-11-12 18:56
| Kim napisał(a): |
| Karola - wiem jak wspomnienia mogą popsuć humor... ehh... wiem doskonale. Czasem potrafią wpływać na teraźniejszośc a co za tym idzie na przyszłośc także więc nie można na to pozwolić :* Trzymaj się :*
Morgana - Żyć dla siebie nie jest łatwo! Ja bardziej żyje dla swoich marzeń. Szkodaby mi było pożęgnac się z tym wszystkim, z tym jaka jestem, co lubię itd. Oczywiście sa chwile załamania gdy wszystko mi jedno i nawet myśl o bliskich nie pomaga, ale cóz. życie. Co do wykorzystywania w związku... hmm... wtedy to nie jest miłość to pasożytnictwo!!!! Chociaż ja tak miałam, a to była moja wina... Byłam zaślepiona, nie widziałam świata poza jedną osobą. Od dawna go kochałam. Ślepo wierzyłam że będzie lepiej, miałam nadzieje. On to on tamto, on jedno słowo a kicia grzecznie, posłusznie robiła. On coś powie Kimuś robi. Błądziłam przez niego, raniłam niekiedy naprawde złotych facetów. Nie byłam szczęśliwa, 3 miechy góra i zrywałam. No cóz. Te czasy mienły. Przecież ILE MOŻNA tak wiele znosić, tak wiele dawać a dostawać tylko ból. No dobra nie tylko, przesadzam, ale jednak nie mogłam być z tą osobą, a ja mimo wszystko kochałam tą osobę.... Ileż to można myśleć o kimś i być odrzucanym i z pokorą to przyjmować? ILE MOŻNA? Więc mi trochę przestało tak zależeć, to on teraz się stara jak nie wiem co. To on dzwoni, wysyła smsy, zagaduje pierwszy. Oczywiście ma swoje złe humory i wtedy się wyżywa na wszystkim co się rusza mnie nie omijając. Rani mnie, później przeprasza i tak w kółko. Zmieniłam się. Kocham ale innaczej. Zmieniło się wszystko. Mam inne podejście, jestem got(h)owa na prawdziwy związek... I coś się dzieje... ale... boję się... ehh rozpisałam się... <mała łezka w kocim oku> Nightcreature - <tuli, mruczy, przytula, pociesza, łasi się> :* |
Przykro mi z powodu tego bólu, który zniosłaś, rozumiem doskonale... Ale nie chodziło mi o wykorzystywanie w związku, a pozwalanie ludziom uważać sie za tę osobę, do któej zawsze mozna się zwrócić, która pomoże, gdy będzie trzeba... i to wszystko. A to co mówisz o swoich marzeniach, o tym, kim jesteś... To jest właśnie życie dla siebie.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-12 19:12
JUUUUUUUŻ!!!!! uśmiech na twarz i do przodu!!!!!!! nikt ma mi się nie smucić tutaj!!!! za tydzień mnie nie będzie ale póki co nakazuję radość!!!!! już! bez sprzeciwu!!!!!bo przyjadę i dupska złoję!!!!!
Dodano: 2006-11-12 19:29
To przyjedź do mnie i złoj mnie na śmierć.
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-11-12 19:41
Nie nie nie, nic z tych rzeczy... Uśmiechać się, bo ja przyjdę i wszystkie rzeczy na różowo przefarbuję!
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-12 19:45
Nie zależy mi juz...
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-11-12 19:47
Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-12 19:47
<bezradna>
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-12 19:54
Ja już naprawdę czuję się zupełnie niepotrzebny i tylko wsyztskim przeszkadzam... Nic sobą nie reprezentuję i tylko narzekam. Przepraszam... 
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-11-12 19:55
Jak będe miala rozowy pokoik to nie doś ze sie calkiem zdołuje to jeszce dostane swira od tego rozowego... Juz lepiej złojcie mi tylek.. wątpie zeby pomoglo.. ale kto wie...
"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "
Dodano: 2006-11-12 20:01
Jak wam pomaluję pokoje na różowo, to przynajmniej będę rozumiała, że się dołujecie... A może to was zmobilizuje do pracy - na przykład przefarbowania rzeczy spowrotem, prrzemalowania ścian itp...
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-12 21:35
no mnie chyba dół dzisiejszego wieczoru jednak złapie. przykre ale nieuniknione ;/
Dodano: 2006-11-12 22:02
Wejdź sobie na forum z humorem, może to Cię trochę rozweseki...
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-13 15:43
A i owszem, zadbanie o konfort fizyczny, sprawność i zdrowie ciała, poprawia również samopoczucie, a sen pozwala uciec na jakiś czas od zmartwień i uporządkować myśli.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-13 16:33
Moim zdaniem na zły humor pomaga : ukochana muzyka, przyjaciel, ciekawa książka film oraz sen. Najgorsze jest to, że w LO ostatnio dzieje sie tyle, że juz na nic prawie czasu nie mam 
Dodano: 2006-11-13 16:37
Ja ostatnio mam z tego co wymieniłaś tylko muzykę... Właśnie przez budę nie mam na nic czasu i nie dość że psychicznie to jeszcze się fizycznie wykonczę...
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-11-13 16:47
Ja juz naprawde na nic nie mam czasu przez ta szkole... Nie myslalam ze bedzie tak ciezko... Zaraz musze wyjsc z domu na jakiegos glupiego obserwatorium... a jak mi sie nie chce...
aaa zapomnialam napisac... jeszcze jedzenie mi pomaga ! np pizza a z napoi Lift jabłkowy xP :twisted: