kara śmierci. Strona: 7

Dodano: 2010-04-03 23:11

Thot69 napisał(a):
Kilka dni temu media poinformowały o jakimś śmieciu, który zgwałcił i zabił trzy kobiety, a teraz domaga się odszkodowania bo ma "złe warunki" w więzieniu. W komentarzach na WP natknąłem się na bardzo dobry pomysł:

Skoro w Polsce niestety nie ma i pewnie nie prędko będzie kara śmierci, a więźniom tak "ciasno" w więzieniach, zamykajmy ich w starych, nieczynnych kopalniach. Dwa razy dziennie opuszczałoby się im windą wiadro wody i trochę suchego chleba (niestety na nasz koszt). A jakby chcieli czegoś lepszego to mogliby zapracować wydobywając węgiel. Ale dostawaliby maksymalnie 25% wynagrodzenia - pozostałe 75% przekazywano by ich ofiarom lub rodzinom ofiar jako namiastkę zadośćuczynienia.

[quote:e90c8fe361="Gotthorm"] to co przeczytałem mnie przeraziło.
O czym wy mówicie! O obozach pracy bez ogrzewania, o zupie z pokrzyw, o kastrowaniu siekierą. Pomyślcie do czego to doprowadzi - zaraz będziecie chcieli ucinać ręce za kradzież, i nogi za ucieczkę przed policją.
Czy nie rozumiecie że takimi postulatami, wyrzucacie do śmieci całe stulecia rozwoju ludzkości.
Po co nam ci byli ci wszyscy wielcy filozofowie, artyści, po co nam prawa człowieka, skoro chcielibyście powrotu w dzicz.


Ciekawe dlaczego was wszystkich "postępowych mędrców", etycznie i moralnie poprawnych "artystów" i "filozofów" nie boli, że w szpitalach uczciwi ludzie umierają bo nie ma kasy na podstawowe leki. Jakoś wam "obrońcom praw człowieka" nie przeszkadza że 17% Polaków żyje na granicy ubótwa, dlaczego "piewcy humanitaryzmu" równie zaciekle nie walczycie o prawa niedożywionych dzieci? No ale gdzie tam, przecież ważniejsi są biedni mordercy, gwałciciele i pedofile.

Nazywajcie mnie faszystą bo nie widzę powodów, żeby przejmować się czy mordercy, gwałcicielowi albo pedofilowi jest dobrze w więzieniu. A proszę bardzo nazywajcie mnie zacofanym, średniowiecznym ciemniakiem dlatego, ze uważam iż kara powinna być adekwatna do winy.
[/quote:e90c8fe361]


O to właśnie chodzi. Nie trzeba od razu nieludzkich, okrutnych metod do tego, aby wymyślić prawdziwe rozsądne rozwiązanie unieszkodliwienia przestępców, którzy zagrażają naszemu bezpieczeństwu.
Ale tak, jesteśmy faszystami, bo chcielibyśmy unieszkodliwić ludzi agresywnych, zagrażających bezpieczeństwu ogółowi, zwłaszcza dzieci.
Wiem, że istnieją też pomyłki, ale te pomyłki, czy też "nadużycia" muszą być niestety wliczone w życie, choć możnaby im też próbować zapobiegać, qrwa, sorry, żaden system nie jest idealny, do każdego można się przyczepić.
Chodzi o to, żeby próbować rozdzielić tą sprawiedliwość, żeby winni byli skazani, a nie osądzeni "w zawiasach"
Winni muszą zapłacić, tak, czy inaczej :-/



Dodano: 2010-04-04 10:54 Zmieniono: 2010-04-04 11:05

Pan napisał(a):
Nikt nie proponuje, poza Thot69, ograniczania rozwoju służby zdrowia. Niektórzy, w tym ja, proponują tylko, by prawo czymś się od przestępstw różniło.
Jeśli karać, to tylko nie robiąc tego samego.


A może podasz swoje propozycje kar dla wielokrotnego mordercy i gwałciciela. Niemożliwe do zrealizowania "bezwzględne dożywocie"? Więzienie w 5 gwiazdkowym hotelu? Czy też może dasz mu "drugą szansę" ryzykując życie kolejnych niewinnych ofiar?

Pan napisał(a):
Życzę Ci miłego życia w kopalni, umysłowość mordercy masz jak się patrzy, pozostaje poczekać aż zrealizujesz plan naprawy świata.


Jestes pewien że ja, a nie Ty? Wszak to kruk krukowi oka nie wykole.



Dodano: 2010-04-04 20:48

A dlaczego tak się wypieracie zemsty ?
Zemsta jest naturalnym prawem pokrzywdzonego.
Może Ci Panie religia zabrania zabijania, ale innym katolikom nie, więc należy wyeliminować te chwasty .
Dlaczego wymagasz moralności od ofiary a nie od sprawcy zła.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-04-04 21:05

black_gothic napisał(a):

Zemsta jest naturalnym prawem pokrzywdzonego.
Dlaczego wymagasz moralności od ofiary a nie od sprawcy zła.


Zgadzam sie w 100%. A na dzień dzisiejszy nie dość, że przestępca ma większe prawa niż jego ofiara, to jeszcze ta właśnie ofiara musi z własnych podatków utrzymywać swojego oprawcę w więzieniu. Przecież to jest paranoja.



Dodano: 2010-04-05 01:34

Thot69 napisał(a):
Nawiasem mówiąc w średniowieczu istniała bardzo dobra kara dla gwałcicieli: kładli delikwenta na drewnianym stole, przybijali mu gwoździem jadra, kładli obok brzytwę i tak go zostawiali. Miał wybór - wykastrować się lub podciąć sobie gardło.


Nie wydaje mi się żeby ktoś przy zdrowych zmysłach, przy próbie reformy systemu penitencjarnego, czerpał wzorce ze średniowiecza.
-
Pomysły niektórych z Was, już na etapie werbalizacji, są całkowicie nie do przyjęcia.
Najstraszniejsze jest to że w dziejach ludzkości byli już tacy, którzy podobne koncepcje próbowali wcielać w życie. Poczytajcie trochę o historii totalitaryzmów, przekonajcie się jak to wszystko się kończy, zanim znów zaczniecie prześcigać się w co raz bardziej makabrycznych pomysłach karania.



Dodano: 2010-04-05 13:11

Thot69 napisał(a):

[quote:71b6c358bc="black_gothic"]
Zemsta jest naturalnym prawem pokrzywdzonego.
Dlaczego wymagasz moralności od ofiary a nie od sprawcy zła.


Zgadzam sie w 100%. A na dzień dzisiejszy nie dość, że przestępca ma większe prawa niż jego ofiara, to jeszcze ta właśnie ofiara musi z własnych podatków utrzymywać swojego oprawcę w więzieniu. Przecież to jest paranoja.[/quote:71b6c358bc]
W życiu można obyć się bez zemsty. Nie nazwałbym prymitywnego odegrania się na kimś za coś "naturalnym prawem", to raczej jest porażką. W całym tym bałaganie chodzi o zachowanie człowieczeństwa, silną wolę a nie poddanie się instynktowi. Przestrzeganie zasad moralnych wymagane jest od każdego człowieka, dlatego ferowanie barbarzyńskich wyroków sądów tak bardzo kole w oczy.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2010-04-05 13:55

Kara śmierci ? Nikt nie ma prawa zabijać człowieka .Czym się różni zabójstwo z niskich pobudek od zabójstwa w majestacie prawa ? Niczym . Może tylko przy tym drugim jest sporo różnego pieprzenia o sprawiedliwości ,karze adekwatnej do popełnionego czynu zabronionego ,itp. Trzeba raczej znależć odpowiedz na pytanie dlaczego ludzie się zabijają ? Czy można temu zapobiec ? Co zrobić aby do tego nie doszło? Nie ma szacunku dla ludzkiego życia ...są tylko jałowe dyskusje : za czy przeciw karze śmierci.


..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...


Dodano: 2010-04-05 14:06

Woland napisał(a):
[quote:ff21b7d4d9="Thot69"]
[quote:ff21b7d4d9="black_gothic"]
Zemsta jest naturalnym prawem pokrzywdzonego.
Dlaczego wymagasz moralności od ofiary a nie od sprawcy zła.


Zgadzam sie w 100%. A na dzień dzisiejszy nie dość, że przestępca ma większe prawa niż jego ofiara, to jeszcze ta właśnie ofiara musi z własnych podatków utrzymywać swojego oprawcę w więzieniu. Przecież to jest paranoja.[/quote:ff21b7d4d9]
W życiu można obyć się bez zemsty. Nie nazwałbym prymitywnego odegrania się na kimś za coś "naturalnym prawem", to raczej jest porażką. W całym tym bałaganie chodzi o zachowanie człowieczeństwa, silną wolę a nie poddanie się instynktowi. Przestrzeganie zasad moralnych wymagane jest od każdego człowieka, dlatego ferowanie barbarzyńskich wyroków sądów tak bardzo kole w oczy. [/quote:ff21b7d4d9]

Wolandzie jeżeli kodeks karny za najcięższe przestępstwa będzie przewidywał jak to nazwałeś "barbarzyńskie" kary, to bandzior będzie miał świadomość, że za popełnienie danego przestępstwa taka właśnie kara zostanie mu wymierzona. Więc nie wiem co miałoby tu kluć w oczy? Łagodne kary są pogardą dla ofiar przestępców.

"Każdy system, w którym jedyną karę za mord stanowi cela więzienna, to system, w którym ofiara ma mniejsze prawo do życia niż mordercy." – Waldemar Łysiak.



Dodano: 2010-04-05 17:49

Thot69 napisał(a):

Wolandzie jeżeli kodeks karny za najcięższe przestępstwa będzie przewidywał jak to nazwałeś "barbarzyńskie" kary, to bandzior będzie miał świadomość, że za popełnienie danego przestępstwa taka właśnie kara zostanie mu wymierzona. Więc nie wiem co miałoby tu kluć w oczy? Łagodne kary są pogardą dla ofiar przestępców.

"Każdy system, w którym jedyną karę za mord stanowi cela więzienna, to system, w którym ofiara ma mniejsze prawo do życia niż mordercy." – Waldemar Łysiak.

W XVII wieku był stosowany na częściach ziem polskich niemiecki system karny, przewidujący brutalne kary za nawet trywialne przestępstwa. Kara była wymierzana publicznie (np. łamanie kołem). Nie spowodowało to jednak zmniejszenia liczby przestępstw, lecz przeciwnie ich liczba się zwiększyła. Ludzie przywykli do mordu, traktując zabijanie jako chleb codzienny. Życie jako wartość przestało być istotne. Więc mi nie gadaj, że "odpowiednia" wg ciebie kara zatrzyma falę przestępstw bo się mylisz. Kara za zbrodnie ma tylko wtedy sens, gdy zbrodniarz zrozumie co zrobił, będzie żałował tego co zrobił i będzie chciał w jakiś sposób to naprawić. Najprościej mówiąc ktoś kto zbłądził musi mieć szanse na naprawienie swoich błędów. Czy będzie ją miał jak umrze?? Druga kwestia kim staną się ludzie, którzy przyzwolą na zabijanie w majestacie prawa?? Odczłowieczą się, a nie o to chodzi. Łatwiej oszukać siebie wywierając akt zemsty, który nic tak na prawdę nie daje, niż w jakiś sposób dążyć do poszanowania czyjegoś życia.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2010-04-05 18:06 Zmieniono: 2010-04-07 15:15

Woland napisał(a):
[quote:0b708d6dbd="Thot69"]
Wolandzie jeżeli kodeks karny za najcięższe przestępstwa będzie przewidywał jak to nazwałeś "barbarzyńskie" kary, to bandzior będzie miał świadomość, że za popełnienie danego przestępstwa taka właśnie kara zostanie mu wymierzona. Więc nie wiem co miałoby tu kluć w oczy? Łagodne kary są pogardą dla ofiar przestępców.

"Każdy system, w którym jedyną karę za mord stanowi cela więzienna, to system, w którym ofiara ma mniejsze prawo do życia niż mordercy." – Waldemar Łysiak.

W XVII wieku był stosowany na częściach ziem polskich niemiecki system karny, przewidujący brutalne kary za nawet trywialne przestępstwa. Kara była wymierzana publicznie (np. łamanie kołem). Nie spowodowało to jednak zmniejszenia liczby przestępstw, lecz przeciwnie ich liczba się zwiększyła. Ludzie przywykli do mordu, traktując zabijanie jako chleb codzienny. Życie jako wartość przestało być istotne. Więc mi nie gadaj, że "odpowiednia" wg ciebie kara zatrzyma falę przestępstw bo się mylisz. Kara za zbrodnie ma tylko wtedy sens, gdy zbrodniarz zrozumie co zrobił, będzie żałował tego co zrobił i będzie chciał w jakiś sposób to naprawić. Najprościej mówiąc ktoś kto zbłądził musi mieć szanse na naprawienie swoich błędów. Czy będzie ją miał jak umrze?? Druga kwestia kim staną się ludzie, którzy przyzwolą na zabijanie w majestacie prawa?? Odczłowieczą się, a nie o to chodzi. Łatwiej oszukać siebie wywierając akt zemsty, który nic tak na prawdę nie daje, niż w jakiś sposób dążyć do poszanowania czyjegoś życia. [/quote:0b708d6dbd]

Widzę, zz dla Ciebie wazniejsza jest "druga szansa" dla mordercy niż zycie niewinnych ludzi. Zapewne mało było przypadków, że morderca niemal od razu po opuszczeniu więzienia mordował kolejne osoby?

Przypomnę fragment swojego postu z początku tego tematu:

"Jak wykazało kilkanaście badań przeprowadzonych w ostatniej dekadzie przez naukowców w USA, kara śmierci pełni funkcję odstraszającą, a tym samym ratuje życie potencjalnych ofiar morderstw - podał "New York Times".

W badaniach zestawiano liczbę wykonywanych wyroków śmierci w rozmaitych regionach USA ze wskaźnikami zabójstw - próbując wyeliminować inne czynniki wpływające na liczbę zabójstw - i w konkluzjach stwierdzano, że wraz ze wzrostem liczby egzekucji liczba zabójstw maleje.

W badaniach tych obliczono, że każda egzekucja zapobiega od 3 do 18 morderstwom. Zależność tę stwierdzono w największym stopniu w Teksasie i kilku innych stanach, w których stosuje się karę śmierci i wykonuje ją najczęściej."

ŹRÓDŁO (stan na 2007 rok)

Edit:

Trochę wynikow z Google dla frazy: wyszedł z więzienia i zabił



Dodano: 2010-04-05 20:04

Ja proponuję, żeby morderca wskrzesił ofiarę i wtedy byłoby mu wybaczone ! niemożliwe, to jak mu przebaczyć ? dla mnie jest to niemozliwe


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Bożego Narodzenia Dodano: 2010-04-05 21:46

70% Polaków jest za karą śmierci i nic: obowiązuje i będzie obowiązywać(ze względu na unijne zalecenia) obecny stan tj. brak tejże.
Kościół katolicki wypowiada się kategorycznie przeciwko niej no i, mimo, że 90% Polaków deklaruje się jako katolicy,... nie zachodzi "posłuszna" relacja proporcjonalności.
Suma powyższych informacji sprowadza całą tę dyskusję do dość jałowego bicia piany, w ramach którego obie, przeciwne frakcje skaczą sobie do oczu(wirtualnie, na szczęście), z zerowym skutkiem - sytuacja NIE ULEGNIE zmianie.Szkoda czasu i atłasu, Czarne Panie i tacyż Panowie :)


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2010-04-05 23:28

Brałem udział w tym biciu piany jak to określił Przedmówca, starałem się przekazać moje argumenty w tej sprawie, ale zgadzam się z Nim w 100%, szkoda czasu, bo nikt nie stara się zrozumieć nikogo... tylko szarpie w swoją stronę!!!



Dodano: 2010-04-07 16:24

Pan napisał(a):

...Rozmowa służy zrozumieniu. Niezrozumienie sprawia, że mało się zmienia, trudno się zmienia na lepsze, łatwiej na gorsze...
Jeśli proponujesz mniej emocji, jest to może dobre, choć pewności nie mam. Jeśli uważasz, że niezrozumienie dzisiejsze nie będzie mieć negatywnych skutków w przyszłości, to albo zapomniałeś historię gatunku ludzkiego, albo uważasz, że się gatunek zmienił w ostatnim tygodniu zupełnie. :)

Co do gatunku ludzkiego: moja postawa to głęboki pesymizm z nutą melancholii.Istotnie, w ostatnim tygodniu rodzaj nasz zmienił się ... na gorsze :)
Re emocje: Zawsze lepiej dyskutować bez nich, opierając się wyłącznie na argumentach i logice. Ten temat, jak mało który tutaj(może kwestia Polańskiego) je wywołał i, w wielu momentach, uniemożliwił zrozumienie.
W tym kontekście, niestety niewielki widzę pożytek z jego poruszenia...


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2010-04-07 16:37

Gothic_sun (Matuzalem)
Gothic_sun
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA

Jak sugeruje Lupp jedyne sluszne rozwiazanie to przemilczec problem..."przysypac gowno piaskiem"...nie bedzie smierdziec i kolec w oczy...
Poruszanie kontrowersyjnych i "niewygodnych" tematow zawsze bedzie zwiazane z emocjami...nie idzie ich uniknac...
Ale tylko dlatego, ze pewne aspekty budza emocje nie oznacza, ze nie warto ich poruszac...
Zastanawiam sie tylko jakie to argumenty mial na mysli Lupp?
Czy sa argumenty, usprawiedliwiajace pozbawienie zycia czlowieka przez czlowieka?


All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”


Dodano: 2010-04-07 16:42

:>


Chwytac chwile ?


Re:posypywanie piaskiem?/Zrywy Dodano: 2010-04-07 17:25 Zmieniono: 2010-04-07 17:49

Najważniejszy jest dla mnie stan obecny i, aproksymowany, przyszły. Nie widzę możliwości zmiany w kierunku przywrócenia kary śmierci, więc - patrz wyżej.
Zmiana zapatrywań tej części społeczeństwa, która jest za w.w.(są to z reguły tzw. diehards) jest dla mnie mało prawdopodobna, co zresztą pokazała dyskusja na DP.
Doceniam szlachetność zrywu jednostek (sam się staram co pewien czas zerwać :) ) - zryw Gothic_sun jest tu dobrym przykładem.
Szanowny Panie :) :co do romantycznego problematu: mędrca szkiełko, czy poryw serca, to, jak widać, wciąż powraca...Polacy generalnie mają problem z pierwszym, za to drugie opanowane do perfekcji, o czym świadczy wiele grobów poległych w przegranych sprawach.
Korzystam tu z okazji i, na początek, apeluję skromnie o umiar w porywach i więcej konstrukcji.

Gothic_sun napisał(a):

Zastanawiam sie tylko jakie to argumenty mial na mysli Lupp?

Skorzystam z przysługującego mi prawa i nie wypowiem się w tej kwestii.
Gothic_sun napisał(a):
Czy sa argumenty, usprawiedliwiajace pozbawienie zycia czlowieka przez czlowieka?

Są - wielokrotnie w historii decydowano o śmierci człowieka w imię wyższych/innych racji
Np. metoda generała Maczka:
otóż zwykł on wysyłać zwiad motocyklowy do nierozpoznanej wsi. Kiedy słyszał strzały, a potem zapadała cisza stwierdzał:
"A więc tam są Niemcy". I podejmował dalsze decyzje(zwiad oczywiscie ginął...)
Pytanie - czy miał prawo, czy powinien całą dywizją wchodzić w ciemno i narażać ją na większe straty?

z wyrazami szacunku
L.


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2010-04-07 18:00 Zmieniono: 2010-04-07 18:06

Gothic_sun (Matuzalem)
Gothic_sun
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA

Przykro mi, ale osmieszasz sie ta argumentacja...
a temat w dalszym ciagu dotyczy kary smierci...


All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”


Zastanowienie Dodano: 2010-04-07 18:03

Lupp napisał(a):

Np. metoda generała Maczka:
otóż zwykł on wysyłać zwiad motocyklowy do nierozpoznanej wsi. Kiedy słyszał strzały, a potem zapadała cisza stwierdzał:
"A więc tam są Niemcy". I podejmował dalsze decyzje(zwiad oczywiscie ginął...)
Pytanie - czy miał prawo, czy powinien całą dywizją wchodzić w ciemno i narażać ją na większe straty?


Myślę że to niezbyt dobry przykład. Na wojnie nie ma etyki, moralności, jest tylko chłodny rachunek zysków i strat. Jeżeli śmierć 10 ludzi wysłanych do nierozpoznanej wsi, ma ocalić całą dywizję, to taką decyzję należy podjąć. A parcie naprzód, często bez rozpoznania, to też najczęściej wymóg sytuacji, bo na wojnie czas ma ogromne znaczenie. Inni dowódcy postępowali podobnie. Wojna to straszna rzecz.

-

Właściwie to nie chciałem już nic w tej sprawie dodawać ale skoro temat znów wypłynął, to aby nie być posądzonym o to, że ciągnę w swoją stronę, nie zwracając uwagi na zdanie strony przeciwnej (pod warunkiem że strona przeciwna prezentuje jakieś rozsądne stanowisko), chciałbym teraz dopuścić do głosu to, co tkwi we mnie i wciąż zadaje pytanie - a może się mylisz?

Są ludzie którzy swoim autorytetem wywierają ogromny wpływ na wielu, często powagą ich autorytetu wspieramy swoje zdanie w różnych sprawach. Jednak zdarza się i tak że autorytet ma zupełnie odmienne zdanie od nas, w ważnej sprawie.
Dla mnie takim wielkim autorytetem jest Stanisław Lem i nie mogę się pogodzić z tym że On uważał karę śmierci w pewnych wypadkach za sprawiedliwą. Pisał o ludziach:
...człowiek jest duchową salamandrą czy też kameleonem przechodzącym odmieńcze fazy od zadawanego spokojnie mordu do szczerej skruchy i oburzenia. W ostateczności trzeba rzec: tam, gdzie potworami są wszyscy, nikt nie jest potworem. Również pozory anielstwa można sobie przybrać z łatwością...

Czy jako przeciwnik kary śmierci, przybrałem pozory anielstwa?
Często zadaję sobie pytanie (nie tylko sobie), co zrobiłbym gdyby to ode mnie zależały wyroki wydane na hitlerowskich zbrodniarzy? To przecież nie możliwe, ale mimo to nie wiem co zrobiłbym w tej, niemożliwej sytuacji.

Czy naprawdę wszyscy jesteśmy potworami?

Mam nadzieje że nie i pomimo wszystko zdania nie zmieniam, jestem PRZECIWKO KARZE ŚMIERCI.



Dodano: 2010-04-07 18:19

Gothic_sun (Matuzalem)
Gothic_sun
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA

Serce raduje sie czytajac takie wypowiedzi...szczegolnie w czasach, gdy idealy i wartosci sa na wymarciu...


All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”


Dodano: 2010-04-07 18:47

Pan napisał(a):


Wojna jest narzuceniem takiej "moralności" broniącym się przez atakujących. Gdyby przestępców nie dało się inaczej zatrzymać, na nich spoczywałaby moralna odpowiedzialność za odpór, jaki im dano.
Gdy jednak warunki na to pozwalają, broniący się powinien obronić także moralność, wartości, motywację własnej obrony (powody karania przestępców).



Nie jestem pewien czy na wojnie mamy broniących się i atakujących, może w pierwszej fazie walk, albo też przy dużej dysproporcji walczących, jednak najczęściej w wyniku rozwoju sytuacji, na przemian bronią się i atakują obie strony konfliktu. Na wojnie jedyną wartością jest ilość zabitych po stronie przeciwnej, ilość zniszczonego sprzętu i zajętego obszaru, przy możliwie niskich stratach własnych.
Nie da się w żaden sposób mówić o wojnie w kontekście poruszanego tu tematu.



Wojna... Dodano: 2010-04-07 18:59

A czym się właściwie różni stan wojny/walki armii od stanu wojny/walki dobra ze złem?
Tu i teraz też podejmuje się decyzje w imię dobra pewnej grupy(społeczeństwa) i wskutek tychże, na zasadzie mniejszego zła, na cierpienia skazywane są te jego elementy, które mu zagrażają. A może w imię 100% humanizmu powinno się w ogóle zlikwidować kary i liczyć na perswazję/nawrócenie grzeszników?
Tego w końcu uczył niejaki JCH, że przypomnę w tym w 90% chrześcijańskim kraju :)


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2010-04-07 19:32 Zmieniono: 2010-04-07 19:40

Pan napisał(a):
[quote:cc275c545e="Thot69"]
A może podasz swoje propozycje kar dla wielokrotnego mordercy i gwałciciela.

Nie podam. A Twoją zgadywankę pominę.
[/quote:cc275c545e]

A może jednak. Skoro sporzeciwiasz się każe smierci dla sprawców najgorszych zbrodnii, to podaj alternatywne rozwiazanie.

Podałem już ten link i podam jeszcze raz:

Ups, nie podasz, ale numer. Lepiej zapobiegać agresywnie. Ile takiej mojej prewencji zniesiesz, mściwy obrońco moralności?

A to tytuły zaledwie kilku pierwszych wyników:

- tu byłby pierwszy


- a tu czwarty

I teraz pytanie do Ciebie Pan. Czy gdyby po pierwszej zbrodni ich powieszono, zabiliby kolejnych niewinnych ludzi? Tak wiem, nie odpowiesz bo dla Ciebie każdy niewygodny (z Twojego punktu widzenia) fakt jest demagogią.

Powiem to wprost: Każdy zwolennik "drugiej szansy" dla zbrodniarzy jest moralnie współwinny i odpowiedzialny za kolejne popełniane przez nich zbrodnie.



Dodano: 2010-04-07 19:38

Lupp napisał(a):
A czym się właściwie różni stan wojny/walki armii od stanu wojny/walki dobra ze złem?
Tu i teraz też podejmuje się decyzje w imię dobra pewnej grupy(społeczeństwa) i wskutek tychże, na zasadzie mniejszego zła, na cierpienia skazywane są te jego elementy, które mu zagrażają. A może w imię 100% humanizmu powinno się w ogóle zlikwidować kary i liczyć na perswazję/nawrócenie grzeszników?
Tego w końcu uczył niejaki JCH, że przypomnę w tym w 90% chrześcijańskim kraju :)


Wojna między armiami, dosięga bez wyjątku wszystkich tych którzy znajdują się na obszarze działań zbrojnych, bez względu na ich zaangażowanie w konflikt. Na takiej wojnie życie ma znaczenie drugorzędne, nie chodzi o niczyje dobro, chodzi o wyeliminowanie przeciwnika.

Więc wydaję mi się że taka wojna różni się niemal wszystkim od walki dobra ze złem, rozumianej w kategoriach walki z przestępczością.
A zlikwidować kary w nadziei na samoistny powrót przestępców na drogę cnoty?
Bądźmy poważni. :)



Dodano: 2010-04-07 19:52

Pan napisał(a):
Kolor czerwony zostaw moderacji.

Nie kopiuj na forum całego internetu, nie zmieści się.

Nie graj na emocjach, to, jak słusznie zauważasz, demagogia.

Winny się czuję ciągle. Jestem dziś współwinny istnienia głupot, które wypisujesz. Może się pobawię teraz w usuwanie tego, co złe? :)
Powiedz mi, jak się czujesz NIEWINNY zbrodni, gdy się zastosuje prewencję? :) Jeśli Ci nadal pasuje, to będziemy mieć ubaw po pachy.


Czym innym jest prewencja, a czym innym kara za już popełnione przestępstwo :) Nikt tu nie mówi o karaniu ludzi którzy nie złamali prawa :) Ja prawa nie złamałem, a Ty nadużyłeś pozycji moderatora - mój post nie łamał regulaminu forum (może poza tym, ze użyłem czerwonego koloru, ale akurat nie w części którą Ty wykasowałeś) :)



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło