Dodano: 2010-04-07 19:56 Zmieniono: 2010-04-07 19:58
| Pan napisał(a): |
| Wojna się składa z czegoś poza ogromną ilością pospolitych i niepospolitych jednostkowych przestępstw? :) |
Zacytuje Jana Pawła II :
Każda wojna jest wielką klęską ludzkości.
Co by było gdyby przyszło nam sądzić naszych dziadków czy pradziadków, za to że kogoś zabili na wojnie? :)
Pokój czyli wojna wszystkich z wszystkimi Dodano: 2010-04-07 20:17
| Gotthorm napisał(a): |
| ...Zacytuje Jana Pawła II :
Każda wojna jest wielką klęską ludzkości... |
Można pójść dalej i stwierdzić:
Każde zabójstwo jest wielką klęską ludzkości
A tu Brygada Kryzys w kwestii wojny- wciąż na czasie, niestety...
Wojna!
wojna! maszerują niewolnicy
wojna! będą na was polować
wojna! będą was zabijać
wojna! będą eksterminować
paranoiczne
halucynacje
polityczne
degeneracje
wojna! będą niezwyciężeni
wojna! będą palić i rabować
wojna! będą burzyć wasze domy
wojna! będą pacyfikować
paranoiczne
degeneracje
polityczne
halucynacje
wojna! maszerują niewolnicy
wojna! będą na was polować
wojna! będą was zabijać
wojna!
Chęć zabijania- zarówno przez wyroki, jak i bezpośrednio- wciąż głęboko tkwi w człowieku.
Tłum zawsze doznawał ulgi, gdy ktoś inny się męczył na jego oczach. Potem spokojnie się rozchodził...
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2010-04-07 20:28
Politycy często wspominają o karze śmierci żeby się przypodobać tłuszczy, np Kaczyński zapytany o pomyłki sądowe, stwierdził, że jest to niewielki procent, Tusk jest nie lepszy. Mamy XXI wiek,- dać ludziom igrzyska, elektroniczne protezy nie zmienią prawdziwej natury ludzkiego zwierzęcia. Powoływanie się na jakieś tam procenty katolików w społ. polskim jest tym co obnoszący się z wyznaniem wyżej wymienieni politycy mają do powiedzenia na poruszany temat. Pewien polityk w latach 30-tych też podpisał konkordat. Kara więzienia jest dużo gorsza od Kary śmierci a już tym bardziej chrześcijanin nie powinien się wypowiadać ile państwo zaoszczędzi dając czapę skazanemu.
„Jeśli jesteś zwolennikiem kary śmierci,
musisz zgodzić się na oglądanie skazańca,
który wierzga, miota się, wyrywa, podryguje,
krztusi się, oddaje duszę Bogu.
Dawniej ludzie byli uczciwsi, kupowali bilety,
żeby patrzeć na kaźń i cieszyli się jak szaleni.
Także ty, który popierasz najwyższy wymiar kary,
powinieneś tego zasmakować – jedząc, pijąc,
robiąc co ci się podoba, nie możesz udawać,
że czegoś takiego nie ma,
skoro podtrzymujesz, iż jest to słuszne"
U.Eco
polecam też książkę Foucault M.,,Nadzorować i karać",
Śmierć na codzień Dodano: 2010-04-07 20:43
| oldfart napisał(a): |
| Politycy często wspominają o karze śmierci żeby się przypodobać tłuszczy... |
Otóż to - w tym górnym i chmurnym rozważaniu gdzieś bokiem umyka na daleko szerszą skalę projektowana i nie rozważana, ale systematycznie WYKONYWANA rzeź.
Cała wojna w Iraku, Afganistanie, Palestynie - tam się rżnie ludzi jak bydło: a to dla "freedom and democracy"(czytaj: ropy i szmalu), a to - jak ostatnio - przez ... pomyłkę (12 cywili w Afganistanie).
Polska telewizja TVP Info pokazuje wstrząsające filmy, głównie wyprodukowane przez BBC, o tym co wyprawiają "miłujący wolność i demokrację" rzeźnicy na Bliskim Wschodzie, tyle, że po północy, więc większość ludzi tego nie ogląda.
Ja oglądam i widzę ... morze krwi, w której rozlew cynicznie wpuszczono i naszych żołnierzy.
Tu bym widział bardziej palący temat...
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2010-04-07 21:07
| Lupp napisał(a): |
|
Można pójść dalej i stwierdzić: Każde zabójstwo jest wielką klęską ludzkości |
Ja poszedłbym jeszcze dalej: kara śmierci też jest klęską ludzkości.
Kara śmierci jest wyrazem całkowitej bezradności społeczeństwa wobec przestępstwa.
Słyszałem kiedyś pewnego starszego jegomościa, który przekonywał swoich towarzyszy, że za Stalina to był porządek, kto nawywijał dostawał w czapę i spokój.
Mnie przeraża ilość osób myślących w ten sposób.
Dodano: 2010-04-07 21:50
| Gotthorm napisał(a): |
|
Ja poszedłbym jeszcze dalej: kara śmierci też jest klęską ludzkości. |
Pisząc "zabójstwo" miałem na myśli WSZELKIE formy świadomego pozbawiania życia.
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2010-04-07 22:07
| Lupp napisał(a): |
|
Pisząc "zabójstwo" miałem na myśli WSZELKIE formy świadomego pozbawiania życia. |
Racja. Wyszło trochę masło maślane. :)
Moja wina. :)
Dodano: 2010-04-08 00:34 Zmieniono: 2010-04-08 01:14
| Gotthorm napisał(a): |
| [quote:bb61d79a71="Lupp"]
Pisząc "zabójstwo" miałem na myśli WSZELKIE formy świadomego pozbawiania życia. |
Racja. Wyszło trochę masło maślane. :)
Moja wina. :)[/quote:bb61d79a71]
A ja popieram karę śmierci, ale tylko za morderstwo i to udowodnione w 100%. Z tym ostatnim może być problem, a możliwość niesłusznego skazania człowieka na tę karę jest jedynym argumentem przeciw tej karze, który do Mnie przemawia.
Nie jest dla Mnie istotne, czy kara śmierci zmniejsza przestępczość, czy nie. Uważam, że jeśli kogoś nawet śmierć nie odstrasza przed popełnieniem zbrodni, to moim zdaniem jest to wystarczający powód, aby go na zawsze wyeliminować ze społeczeństwa. Dobro wspólnoty jest dla Mnie ważniejsze niż dobro zdegenerowanej jednostki.
Jak nie kara śmierci, to niech będzie dożywotnia izolacja w więzieniu o najwyższym rygorze, w opuszczonej kopalni, w pojedynczych celach, jak w RPA (więzienie C-Max). Albo zsyłka na Sybir, można by się dogadać z Rosją, czy do chińskich obozów lao gai. Jeśli nie można zabić mordercy, to niech cierpi do końca życia tak mocno, że śmierć będzie widział jako wybawienie. Nie ma żadnego powodu, dla którego ja miałbym się troszczyć o los mordercy, skoro on nie troszczył się o los innych ludzi. Naruszył umowę społeczną w sposób skrajny, wie co za to grozi.
Nie wyznaję chrześcijańskiej etyki, nie nadstawiam drugiego policzka. Jestem przeciwnikiem personalizmu, uważam człowieka za jednostkę, ale także za część pewnej układanki, pewnej sieci powiązań. Szkodliwe elementy sieci trzeba eliminować, inaczej cała upadnie. jestem zwolennikiem idei przedwojennej Zadrugi, społeczność jest dla Mnie bardzo ważna.
Porównania z faszyzmem, nazizmem, ludobójstwem są o tyle żałosne, że naziści mordowali niewinnych ludzi tylko z powodu ich pochodzenia. Sprawiedliwi natomiast zabijali tychże nazistowskich zbrodniarzy. Ciekawe co przeciwnicy kary śmierci sądzą o procesie norymberskim i skazaniu na śmierć oraz straceniu szefów hitlerowskich oprawców? Albo o licznych procesach załóg obozów zagłady (Auschwitz-Birkenau, Stutthof, itp) i również skazywaniu na śmierć ich członków? Rudolfa Hoessa, szefa Auschwitz-Birkenau, powieszono na szubienicy w tymże obozie. Załogę Stutthof powieszono na Biskupiej Górce w Gdańsku. Itp. Zresztą twierdzenie że kara śmierci=nazizm to typowe reductio ad hitlertum, które normalnie powinno kończyć dyskusję, bo świadczy o przegranej używającego takiego argumentu. Gdy wymyślono tę karę, o żadnym nazizmie nikt nie słyszał... Była stosowana we wszystkich systemach prawnych od kiedy wśród ludzi istnieje prawo. jeśli ktoś uważa, że jego Bóg zabrania zabijać nawet złych ludzi i nawet tych sprawiedliwie skazanych przez sąd, to proszę bardzo - Ja w takiego Boga nie wierzę i Mi on tego nie zabrania :) A nawet gdybym wierzył, to nie znaczy, że muszę Go słuchać... Mam swój rozum.
Zresztą chrześcijaństwo też nie zabrania kary śmierci, wystarczy poczytać, co o tym myśli Kościół katolicki. Zaś piąte przykazanie Dekalogu mówi "nie morduj", a nie "nie zabijaj". Morderstwem jest BEZPRAWNE zabójstwo. Zabicie z wyroku niezawisłego sądu nie jest morderstwem, jest legalnym zabójstwem. Dekalog to poza tym tylko część Prawa mojżeszowego, które nie tylko pozwala na K.Ś., ale wręcz nakazuje jej stosowanie w różnych sytuacjach.
| oldfart napisał(a): |
| Politycy często wspominają o karze śmierci żeby się przypodobać tłuszczy, np Kaczyński zapytany o pomyłki sądowe, stwierdził, że jest to niewielki procent, Tusk jest nie lepszy.
|
Tu akurat palnął jak przysłowiowy łysy o beton...
| oldfart napisał(a): |
|
Mamy XXI wiek,- dać ludziom igrzyska, elektroniczne protezy nie zmienią prawdziwej natury ludzkiego zwierzęcia. |
Bo i nie trzeba jej zmieniać. Jesteśmy kim jesteśmy i to jest dobre. Nie wierzę w zbawienie.
| oldfart napisał(a): |
|
Pewien polityk w latach 30-tych też podpisał konkordat. |
LOL. Reductio ad hitlertum :)
| oldfart napisał(a): |
|
Kara więzienia jest dużo gorsza od Kary śmierci |
Jeśli się ją odpowiednio zorganizuje... Bez siłowni, biblioteki itp, tylko nędzne dogorywanie w podziemnych, pojedynczych celach- wtedy ok, zgadzam się.
| oldfart napisał(a): |
|
a już tym bardziej chrześcijanin nie powinien się wypowiadać ile państwo zaoszczędzi dając czapę skazanemu. |
nie wszyscy są chrześcijanami...
| oldfart napisał(a): |
|
„Jeśli jesteś zwolennikiem kary śmierci, musisz zgodzić się na oglądanie skazańca, który wierzga, miota się, wyrywa, podryguje, krztusi się, oddaje duszę Bogu. |
A co do wojny - nie popieram, ale wolałbym śmierć w boju niż we własnym łóżku od ciężkich chorób... Jak już, to niech Mnie odłączą od aparatury i tyle.
To tyle. Oczywiście każdy ma prawo mieć swoje poglądy i wyrażać je w sposób kulturalny. Ja swoich nie zmienię, bo też kiedyś byłem przeciwnikiem kary śmierci; zmieniłem już raz zdanie obserwując falę zbrodni i zamachy Al Kaidy. Ich organizatorzy w końcu nie wysadzali się w powietrze. Żadne odwołania do wieku, doświadczeń życiowych nie robią na Mnie wrażenia, świadczą o porażce przeciwnika, który je stosuje. Mam prawo mieć takie a nie inne zdanie, być niepoprawnym politycznie, a nawet nietolerancyjnym i zwyczajnie wrednym. I jestem. Nie zależy mi na tym, czy mój pogląd się komuś podoba. Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od poglądów.
"In the night, the seawinds are calling" (Accept)
Dodano: 2010-04-08 13:52 Zmieniono: 2010-04-08 14:45
A wynika z niego tylko to, że prawo jest stanowione (i powinno być) nie przez byle jaką jednostkę, a przez perspektywicznie myślących, możliwie szeroko i niezawiśle, ludzi, na drodze racjonalnych debat. Szkoda tylko, że zarówno ścisłe przestrzeganie prawa prowadzi do niemożności wyegzekwowania sprawiedliwości (sytuacja, w której brakuje wyraźnych dowodów popełnienia przez kogoś zbrodni, podejrzana osoba w pierwszym odruchu się przyznaje, ale potem korzysta z porady adwokata i odmawia zeznań, przez co w końcu z braku dowodów jest uniewinniana - zawsze jest szansa, że w końcu uda się przestępcę skazać na więzienie, ale po ilu latach? 20? 18? 3?), jak i mniej ścisłe to egzekwowanie sprawiedliwości utrudnia lub je wypacza (skazywanie niewinnych, w przypadku kary śmierci trudno potem o ekspiację).
Obecność etyki (etyczności), pochwała moralności i godności życia nie są zdolne powstrzymać ludzi przed nadużywaniem prawa. Dlatego uważam, że kara śmierci powinna jednak nie mieć miejsca: w sytuacji, gdzie nie da się do końca zagwarantować racjonalnością prawomocności żadnej opcji, uważam ,że wybranie tej niszczącej przestępcę jest BARDZIEJ szkodliwe dla społeczeństwa: społeczeństwo zezwalające w swoim prawie na zabójstwo, au fond gotowe jest czyjąś wolność zgładzić, usunąć. Państwo, które chce tą wolnością DYSPONOWAĆ (ograniczając ją), dlatego, że ktoś sprzeniewierzył się panującemu w nim prawu, odsuwa na bok sytuację, w której prawo (mające chronić) samo pochłania ofiary. Prawo, które nie zezwala na zabijanie w imię społeczeństwa (nie dopuszcza kary śmierci), nie stawia siebie ponad tym społeczeństwem; nie grozi, a stabilizuje, ostrzega.
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2010-04-11 21:51 Zmieniono: 2010-04-11 21:56
Kara smierci - dla mordercow, pedofili i innych zwyrodnialcow.
Aborcja.
Eutanazja.
Ja jestem za, szczegolnie w dwoch ostatnich przypadkach. kazdy ma prawo ( jesli jest w pelni wladz umyslowych) decydowac za siebie.
Non Serviam
Dodano: 2010-04-11 22:45
| Pan napisał(a): |
| Kolejny raz się przejawia nieczytanie. ŻADEN z tych przypadków nie jest decyzją za siebie. |
Aborcja? Za kogo decyduje jesli nie za siebie?
eutanazja - to samo.
Non Serviam
Dodano: 2010-04-12 08:38
Panie aborcja nie dotyczy dzieci, tylko zarodków.Jeśli jesteś taki moralny weż 8 dzieci z domu dziecka i je utrzymuj i wychowaj.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-04-12 19:06
Tak cofając się dojdziesz do spermy i jajeczka.
zabicie człowieka przez człowieka jest moralnie naganne- dlaczego to się zdarza ?
Czy jeśli będziesz moralny to nikt Cię nie zabije ? Kara śmierci powinna być bo to jedyna słuszna kara za odebranie życia.How
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-04-12 22:14 Zmieniono: 2010-04-12 22:18
| Pan napisał(a): |
| Sperma i jajeczko to komórki rozrodcze, nie stadia rozwojowe organizmu.
Jeśli odebranie życia jest moralnie naganne, to karanie morderców jest moralnie naganne. Kto się podejmie? :) |
Ja!
Po pierwsze wkradł się błąd, bowiem postawiono znak równości między "odbieraniem życia" a "karaniem morderców" (więc karaniem jakimkolwiek) domyślam się jednak że chodzi o ten szczególny sposób karania.
Po drugie. Morderca zabijany jest za czyn morderstwa, pod czas gdy sam zabija bez wyraźnych pobudek (a przynajmniej nie w odwecie - podobnie jak w stwierdzeniu Pana a propo moralności karania mordercy i moralności zabijania ludzi nie można postawić znaku równości, tak i pomiędzy czynami zamordowanego jak i mordercą zamordowanego, takiego znaku nie postawimy). Już Hammurabbi mówił: "oko za oko" itp. Zasada ta choć tak archaiczna, nadal funkcjonuje, pod płaszczykiem sądownictwa i demokracji. (dziś nie do pomyślenia by było żeby prawo stanowione było tak brutalne samo w sobie, więc trzeba je odpowiednio ubarwić, stąd ta stylizacja mordercy na odhumanizowanego wyrzutka społeczeństwa).
Inną sprawą byłaby klasyfikacja morderców pod względem celowości dokonanego czynu. Z drugiej strony z założenia jesteśmy istotami podległymi demokracji (choć ja tam nie mówiłem że chcę być demokratą co chyba kłóci się już z ideą demokracji no ale mniejsza), więc poddając się pod ustrój musimy poddać się pod osąd komórki państwowej która została do karania i wyjaśniania takich czynów powoływana. Niemniej jednak gdybyśmy sklasyfikowali morderców (zresztą do pewnego stopnia ta klasyfikacja się udała), moglibyśmy im bardziej sprawiedliwie oddawać sprawiedliwość. Tylko w tedy terroryści z JAG nie będą mogli być szarą masą brudasów :) Co przysporzy ogromu kłopotów ogółowi społeczeństwa, bowiem trzeba będzie otwarcie szukać cech człowieczeństwa u tych o których woleli byśmy zapomnieć.
Dodano: 2010-04-13 00:37
Jak widzę według niektórych sprawa jest prosta:
- kara śmierci -tak
- aborcja -tak
- eutanazja - tak
Nie wdając się w szczegóły mamy - 3x tak.
Ależ to się paskudnie kojarzy. :)
Dodano: 2010-04-13 08:52
Panie ,coś Ci się żle kojarzy.
Morderstwo - aborcja,
morderstwo- żyd,
morderstwo- Hitler
Tu i teraz nie ma Hitlera i nie ma na razie Żyda, piszemy o normalnych katolikach zamieszkujących ten katolicki kraj i mordujących innych katolików.Żyj tu i teraz.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-04-13 10:49 Zmieniono: 2010-04-13 10:57
| Gotthorm napisał(a): |
| Jak widzę według niektórych sprawa jest prosta:
- kara śmierci -tak - aborcja -tak - eutanazja - tak Nie wdając się w szczegóły mamy - 3x tak. Ależ to się paskudnie kojarzy. :) |
Kojarzy sie paskudnie bez wdawania w szczegoly, jesli sie glebiej nad tematem zastanowic, 3 razy tak moze byc sluszne.
W uzasadnionych przypadkach jestem za kara smierci, sa osoby ktorych nie da sie zresocjalizowac, ktore po wyjsciu na wolnosc, dalej beda robily to samo. Zabil raz, zabije drugi trzeci.
Aborcja - jestem matka i jesli mam stanac przed wyborem urodzic dziecko chore i po mojej smierci skazac je na pieklo a usunac ciaze. Bez wachania zrobie to drugie. Nikt z nas nie zyje wiecznie. kto zajmie sie dzieckiem z porazeniem mozgowym, kiedy mnie juz nie bedzie? Znasz takich "dobrych" ludzi?
Eutanazja - po raz kolejny jestem na tak. Nie chcialabym sie meczyc. W tym wypadku kazdy ma prawo domagac sie/prosic o koniec.
Takie jest moje zdanie w tym temacie i nie uwazam ze jest ono zle. Jest moje.
Non Serviam
Dodano: 2010-04-13 11:00
Sądziłem, że to dość oczywiste, dlaczego nie można równać zabijania kogoś z (jakimkolwiek)karaniem morderców, stąd oparłem swoją tezę na argumencie, że mam rację :) Skoro jednak nie... Czy czyn mordu rytualnego i czyn mordu nieumyślnego jest czynem takim samym? (prawo które inaczej kara za oba mordy, jest samo w sobie dowodem, że tak nie jest) Skoro tak nie jest, zaś dostrzegamy, że już między poszczególnymi karami zachodzą pewne (czasem znaczące) różnice, to dodając do tego poczucie "moralności" w wymierzaniu zarówno kar jak i cierpienia na drugim człowieku, to chyba jasne, że kara się w sposób różny, właśnie ze względu na różny stopień angażu moralności (acz nie tylko). Innymi słowy Wysoki Sąd badając materiał dowodowy jak i relacje powołanych świadków, korzystając z własnej wiedzy jest w stanie dostrzec różnicę pomiędzy mordem z premedytacją, mordem przypadkowym, w afekcie itp. itd. Trudno by karać na równi skruszonego człowieka który pod wpływem emocji zbyt energicznie popchnął swojego kolegę i osobę która przywiązuje swoją ofiarę, katuje godzinami, i zostawia z wydrapaną wiadomością dla reszty świata.
Owa różnica tyczy się również samego przypadku tamtej wiadomości. Jeżeli ktoś kogoś zabił przyjmijmy z egoistycznej wrogości (potrafię bowiem usprawiedliwiać szczególne mordy :D ale o tym ewentualnie innym razem) zaś jednostka pozbawiana życia mu nie zawiniła, zachował się w sposób którego na drodze logiki nie jestem w stanie wytłumaczyć(podobnie jak nie jestem w stanie wytłumaczyć zasadności kar wymierzanych w procesie Norymberskim po upadku Rzeszy), a to znaczy że nie potrafiąc wyraźnie umotywować (usprawiedliwić) swojego z gruntu (grunt - społeczeństwo) haniebnego postępku, jego czyn staje się automatycznie czynem nagannym (ludzie nie są głupcami i moralność swoją mają to chyba sprawa archetypu, nawet naziści strzelający do Żydów, odczuwali z tego tytułu problemy psychiczne, wiążące się z dojściem do konsensu jakim jest "co i po co zrobiłem") - pozbawionym większego niż ten egoistyczny, jednostkowy, sens. (oczywiście mówię o grupie, dość licznej, morderców posiadających uczucia, choć wyjątki się zdarzają, lecz nie podobna wszystkich teraz rozpatrywać -stąd moja chęć do wartościowania poszczególnych morderstw, ale o tym też ewentualnie później :) )
Przyjmijmy jednak, że morderca został złapany i oto znajduje się na sali sądowej. Parę dni temu jego obrońca uzmysłowił mu, że jego czyn nie tylko jemu wydaje się niemoralny, ale i społeczeństwo (lub jego lokalny wycinek) również zdaje sobie z tego sprawę i co gorsza zamierza go ukarać zgodnie z panującymi normami. Pojawiają się dwie drogi albo przyznać się do winy, zdradzając tym samym zebranym że jednak jakąś moralność mam, skoro żałuję i się przyznaję (pewnie dlatego wtedy lżejszy wyrok
) , albo iść w zaparte licząc na to że materiał dowodowy jak i erudycja prokuratora, są ubogie. (niewinności nie biorę pod uwagę bo przykład zakłada że morderca jest mordercą) W drugim przypadku, gdyby jednak winny się przejechał na swoich oczekiwaniach, ukazałby że nie dość, iż moralnie nie zachował się podczas aktu mordu, to jeszcze moralny wcale nie jest (lub moralności nie odnalazł w czasie pomiędzy mordem a stanowieniem wyroku).
Cały ten przykład po to, by udowodnić, że moralność (odczuwalna) jednego i tego samego czynu może być inna w zależności od kontekstu, punktu widzenia jak i sposobu przedstawienia siebie jak i tego czynu. Jeśli już w samym tylko postrzeganiu "jednego mordu" można znaleźć różne ładunki poczucia moralności, a więc różnice postrzegania jej przez świat jak i samej jednostki winnej, to tym bardziej stawianie na przeciw sobie odbierania życia i karania morderców nie może być pod względem moralności takie samo (mam nadzieję że moja argumentacja TERAZ rozjaśni to co niezrozumiane)
Innymi słowy: Żeś Panie zbyt uprościł.
Co do mordów na Żydach. Nie usprawiedliwiłem ich :) Ja jedynie wykazałem, że jestem w stanie zrozumieć ich zasadność. Skoro jestem w stanie dostrzec logikę postępowania dawniejszych Niemców, nie usprawiedliwię ani nie potępię tego czynu, po prostu będzie on dla mnie logiczny (potępiając lub usprawiedliwiając będę subiektywny, a wierzę że skupiając się na logice można być obiektywnym, stąd moje przekonanie o zwykłej słuszności moich słów nie popartych przykładami (skoro jednak były potrzebne, proszę mam nadzieje że chętni powyżej je znajdą)
I chwilka o Hammurabbim. Skoro widzę że grawitacja nadal istnieje, choć Newton nie żyje od setek lat, to nie mogę powoływać się na jego autorytet, by tłumaczyć dlaczego koleżanka Asi akurat wbiła się w ziemię a nie pofrunęła do nieba chociaż słowo "haj" sugerowałoby coś innego gdy skaczesz z okna? :) Skoro więc Hammurabbi nie żyje od tysięcy lat, choć ja nadal widzę wyraźny wpływ jego praw na ówczesny świat, to chyba mogę do niego się cofnąć, prawda?
Dodano: 2010-04-13 11:33
Ketzer Napisał:
Co do mordów na Żydach. Nie usprawiedliwiłem ich Ja jedynie wykazałem, że jestem w stanie zrozumieć ich zasadność.
Zasadne moze byc jak trzasne w pysk kogos kto mnie wkurzy, zasadnosc masowego mordu....nie jestem w stanie nijak sie go doszukac :)
1. Czy wrażenie jednostki, że powinna odebrać innej jednostce życie, wystarcza, by czyn uznać za usprawiedliwony?
NIE
Non Serviam
Dodano: 2010-04-13 11:47
Nie.
Nie mozna odebrac nikomu zycia popierajac sie tylko wrazeniem.
Non Serviam
Dodano: 2010-04-13 12:02 Zmieniono: 2010-04-13 12:06
Od najłatwiejszych do najtrudniejszych:
Dragoria - starałem się wykazać iż istnieje coś takiego jak egoistyczne podejście do sprawy :) ("mord za uderzenie mnie" to właśnie egoizm), Niemcy nie zabijali z egoistycznych pobudek, lecz z racji na dobrze pojęte dobro narodowe :) Ich problemy wiązały się z pewnymi rasami, rozumiejąc zasady panujące światem, i to iż organy "humanitarne" jak Liga Narodów są cholernie zawodne podjęli się takiego rozwiązania, ale znów chcieli dobra narodowego nie zaś zadość uczynienia za to że Hans nie dostał cukierka od Jakuba :)
1. NIE, NIE Zawsze
2. NIE, NIE ZAWSZE
(nie zawsze, bo przecież gdyby przypadkiem, lub świadomie stało się tak, że grupa i jednostka właściwie myśli to wówczas miała by prawo do wszystkich czynów wynikłych z właściwego rozumowania)
Dodano: 2010-04-13 12:12 Zmieniono: 2010-04-13 12:21
Ketzer - > Pragnę tylko zauważyć, że Hitler nie doszedł do władzy oferując w swoim programie eksterminację Żydów. On się wylansował składając odpowiednie obietnice gospodarcze, z których się częściowo wywiązał. Ostateczne rozwiązanie Judenfrage pojawiło się niejako "po drodze". Masowa, przemysłowa eksterminacja ludzi nie była nieodzowna. Była efektem urojeń, później "powielonych tysiąckrotnie", najbardziej prominentnych nazistów. Dobro narodowe pojęte w kontekście eksterminacji ludzi było dobrem rozumianym w sposób chybiony i negatywny (w sensie - skierowanym na destrukcję i w niej się wyczerpującym).
Mały offtop, pardon.
Co do pytań:
1. Nie
2. Nie
3. Nie
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2010-04-13 12:15
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA
Trzy razy NIE !
All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”
Dodano: 2010-04-13 12:16 Zmieniono: 2010-04-13 12:22
Na to pytanie nie da sie odpowiedziec jednoznacznie - tak/nie.
Jesli odpowiedzi na wszystkie te pytania beda brzmial- nie. Pokazesz, ze wszystkie np. moje wypowiedzi moge sobie schowac w kieszen :)
Uzasadnienie wystarczajae - tak. Poparte twardymi dowodami.
Wrazenie (tylko wrazenie) jednostki badz grupy, absolutnie nie moze byc uznane za racje.
Non Serviam