Najgorsze fobie. Strona: 4

Dodano: 2008-08-05 11:51

Gothic_sun (Matuzalem)
Gothic_sun
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA

Paralizujacy strach ogarnia mnie jak przechodze przez tory kolejowe czy tez tramwajowe...jak latwo sie domyslec ta "fobia" ma swoje zrodlo w traumatycznych doswiadczeniach z przed lat...


All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”


Dodano: 2008-08-05 16:18

rzeczy, które mnie przerażają
1- masz papierosy a nie masz ognia, blady strach
2- charczący palacz
3- impotencja 8)


nie miewam dobrych nastrojów !


Dodano: 2008-08-05 18:02

boję się igieł, tylko,że jest to specyficzna fobia, bo sama jestem piercerem...mogę kłuć kogoś i w ogóle siebie też mogę, ale nienawidzę igieł wbijanych w żyłę...jak dla mnie żyła jest takim naczyniem, które nie powinno być w żaden sposób dziurawione...dziwne, prawda?



Dodano: 2008-10-25 17:20

Mam lek, gdy kolo mnie jest bardzo duzo obcych ludzi, a w szczegolnosci gdy jestem sama, bo tsk z kumpela razniej :) to chyba moja jedyna fobia


Nitimur in vetitum - dążymy do tego co zakazane


Dodano: 2008-10-25 21:12

shamankha napisał(a):
boję się igieł, tylko,że jest to specyficzna fobia, bo sama jestem piercerem...mogę kłuć kogoś i w ogóle siebie też mogę, ale nienawidzę igieł wbijanych w żyłę...jak dla mnie żyła jest takim naczyniem, które nie powinno być w żaden sposób dziurawione...dziwne, prawda?




Z psychologicznego punktu widzenia to nie. Żyła jest naczyniem odpowiedzialnym za prawidłowy przepływ krwi w całym organiźmie a więc jest ważną częścią ciała. Myślę, że lęk przed uszkodzeniem jej jest uzasadniony, ponieważ poważniejsza rana mogłaby spowodować krwotok, a nawet ... poważniejsze konsekwencje, nawet śmierć.
Żyła jest bardzo wrażliwa, przewodzi krew - więc ma to sens jeśli coś Ci podpowiada, żeby ją chronić i nie uszkadzać przez "kłucie" czy inne czynności.
Aż tak to nie jest więc dziwne skoro odpowiada za ludzkie zdrowie.



Dodano: 2008-10-26 09:05

Dla mnie najgorsza fobia to strach przed nowotworami. Zwłaszcza wtedy kiedy bardzo chce się żyć. Agorafobia też nie jest przyjemna.


If you don't live for something, You'll die for nothing.


Dodano: 2008-11-30 12:18

A ja boję się przyszłości, zobowiązań, odpowiedzialności :roll: , ciąży :roll: , często przebywania samej w miejscach publicznych, związków [chociaż lęk to tu tylko część tego, co czuję...] ...



... Dodano: 2008-11-30 18:56

Fobii żadnej nie mam, ani nie miałam.

Wogóle trudno znaleźć mi rzecz której bym się bała..



Dodano: 2008-11-30 18:58

Drathir (Anciliae)
Drathir
Posty: 133
Lublin/radom(rzadko ;p)/czasami krakow

czasami hipnofobia


CARPE NOCTEM***do everything what you want...but please, don't look into my eyes...*** fata viam invenient***"Od muzyki piekniejsza jest tylko cisza"***"a pitiful person, allowing her soul to be manipulated with an illusion called love&quot


Re: ... Dodano: 2008-11-30 21:13

Hipotermia napisał(a):
Fobii żadnej nie mam, ani nie miałam.

Wogóle trudno znaleźć mi rzecz której bym się bała..


Wiesz co, szczerze cieszę się, że tak jest. To niespotykane :)I oby tak dalej :)


If you don't live for something, You'll die for nothing.


Re: ... Dodano: 2008-11-30 21:33

Estel napisał(a):
[quote:3df3a3bd98="Hipotermia"]Fobii żadnej nie mam, ani nie miałam.

Wogóle trudno znaleźć mi rzecz której bym się bała..


Wiesz co, szczerze cieszę się, że tak jest. To niespotykane :)I oby tak dalej :)[/quote:3df3a3bd98]

Bo coinnego (przynajmniej dla mnie) ciągłe banie się czegoś, niż nagły przestrach.
Jasne, przestaszę się, jak mnie ktoś z nienacka zaczepi (np. złapie z tyłu za ramię itp.) i nie czuję się pewnie, wracając do domu nocą przez nieoświetloną ulicę.

Po prostu te dwa pojęcia trzeba odróżnić. [/quote]



Dodano: 2008-12-04 19:16

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Jedną z najgorszych fobii jest socjofobia. Znacznie utrudnia normalne funkcjonowanie.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-12-05 15:41

miewam bardzo silne, nagłe, przemijające i nieuzasadnione fobie.

czego się boję?
ciężko powiedzieć. po prostu czuję lęk, panikę, niezwykle silne napięcie.
czasem potrafię je z czymś powiązać.
w gruncie rzeczy wówczas dochodzę do wniosku, że przeraża mnie tak aktualna sytuacja, w jakiej się znajduję - np. szkoła czy praca, obowiązki lub plany na wieczór, odczucia względem moich zeszłych czynów - np. wstyd, również nieuzasadniony.

to pewnie podchodzi pod zwykłą fobię społeczną, ale dla mnie jest niezwykłe. zresztą nazywam to moimi demonami. ale nie mogę szczerze powiedzieć, abym używała słowa "demon" w pełni symbolicznym sensie.


jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.


Dodano: 2008-12-05 15:51

Mój niepokój budzi konformizm, liberalizm, tolerancja na dewiacje, głupotę i konsumpcjonizm.


kill your idiols!


Dodano: 2008-12-05 16:05

Laavaa napisał(a):
Mój niepokój budzi konformizm, liberalizm, tolerancja na dewiacje, głupotę i konsumpcjonizm.


A mój niepokój budzi młodzieżowy nonkonformizm pt. 'zawsze na przekór'. 8)


jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.


Dodano: 2008-12-05 16:58

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Razorblade-Kiss napisał(a):
[quote:ce26431c4b="Laavaa"]Mój niepokój budzi konformizm, liberalizm, tolerancja na dewiacje, głupotę i konsumpcjonizm.


A mój niepokój budzi młodzieżowy nonkonformizm pt. 'zawsze na przekór'. 8)[/quote:ce26431c4b]
Jeżeli widzi się w nim słuszność, to czemu nie? Zdarza się, że np. uzasadnione sprzeciwianie się trendom (a nie - na złość wszystkim) wyrasta nie tylko z innych przekonań, ale czasem z innej wrażliwości, dojrzałości - wywodzi się z różnych pobudek i niekoniecznie należy to oceniać pejoratywnie.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-12-05 19:22

dlatego też nie skrytykowałam nonkonformizmu jako takiego, ale ten, który jest ostatnio w obrzydliwej modzie.

pozostaje jeszcze oczywiście kwestia tego, że nieistotne, czy jesteśmy konformistami, czy nonkonformistami, nasze decyzje, postawy i osądy są czasem słuszne, a czasem nie. nie ma postawy życiowej idealnej i to jest bolesne...


jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.


Dodano: 2008-12-30 17:46

wg mnie jedna z najgorszych fobii - ksenofobia...z takich mniej swiatopogladowych a bardziej medycznych przypadków - arachnofobia, agorafobia i klatustrofobia...utrudniają życie...



Dodano: 2008-12-30 18:40

Zdecydowanie mam arachnofobię. Helmintofobię [lęk przed robakami] też. Potrafi to nieźle uprzykrzyć życie. Siedzisz sobie ze znajomymi przy ognisku, a koło ciebie pełza sobie "robaczek". I wiesz, że już do końca imprezy za żadne skarby nie usiądziesz na trawce... :evil:

Do tego dochodzi jeszcze jakaś taka dziwna fobia, gdy jestem na basenie i muszę ściągnąć okulary. Jakby mało było tego, że nagle świat staje się rozmazany jak fotografia zrobiona przez osobę z parkinsonem, to na dodatek nieustannie mam wrażenie, że za chwilę zgaśnie światło, poziom wody się podniesie, ludzie się utopią, a ja zostanę z tym wszystkim sama 8O


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2008-12-30 19:54

Mandraghora napisał(a):
Zdecydowanie mam arachnofobię. Helmintofobię [lęk przed robakami] też. Potrafi to nieźle uprzykrzyć życie. Siedzisz sobie ze znajomymi przy ognisku, a koło ciebie pełza sobie "robaczek". I wiesz, że już do końca imprezy za żadne skarby nie usiądziesz na trawce... :evil:

Do tego dochodzi jeszcze jakaś taka dziwna fobia, gdy jestem na basenie i muszę ściągnąć okulary. Jakby mało było tego, że nagle świat staje się rozmazany jak fotografia zrobiona przez osobę z parkinsonem, to na dodatek nieustannie mam wrażenie, że za chwilę zgaśnie światło, poziom wody się podniesie, ludzie się utopią, a ja zostanę z tym wszystkim sama 8O

Większość fobii czy też lęków utrudnia życie :roll:
Sam na własnej skórze się o tym niejednokrotnie przekonałem, bo sam cierpiałem przez arachnofobię - lęk przed pająkami itd, entomofobię - lęk przed owadami, akrofobię - lęk wysokości i tu najdziwniejszy lęk nyktofobia (achluofobia, skotofobia) - lęk przed ciemnością, borykałem się z tymi lękami do 17 roku życia. Lekarstwo dla siebie znalazłem w Ezoteryce, dzięki której udało mi się wyzbyć tych lęków, niestety skutkiem ubocznym była dokładna odwrotność danej fobii.


Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat


Dodano: 2008-12-30 21:45

SolitaryAngel napisał(a):

(...) Lekarstwo dla siebie znalazłem w Ezoteryce, dzięki której udało mi się wyzbyć tych lęków, niestety skutkiem ubocznym była dokładna odwrotność danej fobii.


Przepraszam, a co jest odwrotnością arachnofobii? :lol: Czyżbyś zaczął hodować pająki?


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2008-12-30 22:45

Razorblade-Kiss napisał(a):
miewam bardzo silne, nagłe, przemijające i nieuzasadnione fobie.

czego się boję?
ciężko powiedzieć. po prostu czuję lęk, panikę, niezwykle silne napięcie.
czasem potrafię je z czymś powiązać.
w gruncie rzeczy wówczas dochodzę do wniosku, że przeraża mnie tak aktualna sytuacja, w jakiej się znajduję - np. szkoła czy praca, obowiązki lub plany na wieczór, odczucia względem moich zeszłych czynów - np. wstyd, również nieuzasadniony.

to pewnie podchodzi pod zwykłą fobię społeczną, ale dla mnie jest niezwykłe. zresztą nazywam to moimi demonami. ale nie mogę szczerze powiedzieć, abym używała słowa "demon" w pełni symbolicznym sensie.

Opis raczej nie pasuje do fobii, gdyż ta ma okreslony przedmiot, tylko do stanu przeciazenia nerwowego zwiazanego ze stresem, co moze dawac takie malo przyjemne przezycia w stylu leku bez powodu.


"Ból i smutek wszystkim wielkim rzeczom za podstawę leżą."


Dodano: 2008-12-30 22:54

Albo wręcz do lekkiej paranoi :)


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2008-12-31 01:11

Mandraghora napisał(a):
[quote:0035b8565d="SolitaryAngel"]
(...) Lekarstwo dla siebie znalazłem w Ezoteryce, dzięki której udało mi się wyzbyć tych lęków, niestety skutkiem ubocznym była dokładna odwrotność danej fobii.


Przepraszam, a co jest odwrotnością arachnofobii? :lol: Czyżbyś zaczął hodować pająki?[/quote:0035b8565d]
Może nie od razu hodować :) ale kiedyś na samą myśl brało mnie obrzydzenie i strach, a teraz jak przyszło opiekować się "ptasznikiem" to bez żadnych oporów się zgodziłem, i nawet mi się to spodobało, po czym kupiłem tarantulkę :)


Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat


Dodano: 2008-12-31 08:39

SolitaryAngel - przyjedź do mnie do pracy - mnóstwo pająków :twisted:
A jak już tak o lękach itp. , to się pochwale manią prześladowczą.
Bo to i ludzie na mieście się larwią (patrzą) na mnie, albo TU. Raz wchodzę, patrze - wiadomość - i co?
Zaproszenie od mojej siostry!!!
Ta to mnie szpieguje dopiero :wink:


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło