Poetics. Strona: 10

Dodano: 2007-05-15 20:59

Czas burzy wymarłego spojrzenia
Przekształcić chciałbym w świetlisty łuk
Znaczenia wymazać
Ścieżkę nową namacać

Odwrócić serca bicie?
Na przekór sobie?
Wbić ostrze głęboko?
Aby żyć dla Niej?

Granice zmazane potokiem myśli
Upiorne drżenie ust
Cicho wszędzie
Czy to już dziewiąty krąg

Czas podróży
Peron 6.18
Pociąg do nikąd...



Dodano: 2007-05-15 21:02 Zmieniono: 2007-05-16 08:47

Myśli krążą niespokojnym lotem
Powracając czarnymi stadami

Ból przynoszą z sobą i niepewność
Dni kolejnych, pustych, bezsensownych

Tych, o których mówili prorocy
Wieszcząc płacz oraz zgrzytanie zębów

W noc się zapaść jest błogosławieństwem
Czarne ptaki na chwilę odegnać

Pod powieki obrazy przywołać
Które żyć juz obok nie umieją


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2007-05-15 21:54

...bo niezwykła to zabawa czynic słowem postrzeganie,
wersy w dotyk pozamieniac, zdanie ubrac w odczówanie.
Cichy serca śpiew rozlewac na jedwabnych polach bieli,
nawet jeśli burzą spływa,
nawet jeśli bez nadzieji...

to apropos debiutu, bardzo udanego :)



Dodano: 2007-05-18 18:36

Koszmarem jestem
Słońce nie budzi moich źrenic
Powróciłem do lochu ciemnego pośród braci

Słów ulotność zamarłych w jednej chwili
Zaciera mgłą porywów każdą chwilę przeszłą
Cierpkie gorzkie...niepotrzebne

Przepowiedzieć przyszłości nie umiem
Obumarłe myśli wiszą jak strzępy ciała na wietrze
Targane płomieniem

Droga donikąd pośród nikogo
Jak nieraz
Tyś Pan lecz Ona Pani



Dodano: 2007-05-19 01:59 Zmieniono: 2007-06-10 23:24

Jak nieraz słodkim winem sie raczyli
o ogrodzie winem uszytym
zawinięci w zieleni płaszcze
pociagnietym fioletu haftem.

Smakosze trunków wszelkiej maści pocałnków.
Niosąc kosze darów, kosze podarunków,
składając u stóp swych jakoby żywota ku amen
Rzeczeli sobie przy tym wiernosci testament.

Czyż nie teczowe owe pola,
obsadzone wkoło drzewem imienia Topola.
Dywanem kwieciem zaścielone jakoby mozaika
Tak wspomnieć jako żywotem wycerowana bajka.

Jakże klarowne te rzeki u wzgórzy,
płynne opowiadanie o przeszłej już burzy.
Diamentem mieniące sie jego kamienie
Jak w sercu skąpane wieczyście sumienie.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-19 11:44

Szanowni - taka mysl mi się nasuwa po przejrzeniu wpisów na ostatniej stronie - ten wątek zmienia się w taśmę produkcyjną. Przeczytałam sobie przed chwilą wasze - Kostuchu i Astarocie wiersze, zamieszczone w poczatkowej treści wątku - i dochodzę do wniosku, ze to co proponujecie ostatnio - w porównaniu z wczesniejszymi wpisami jest straszliwym gniotem. Kiepski ze mnie krytyk poezji - ale poczułam wtórnośc uzytych motywów, miałkosc przekazu - ładny słowotok po prostu. Lepiej pisaliscie jaki czas temu chłopaki. Szczególnie ruszył mnie ostatni wiersz Kostucha - i ta jego część:

Smakosze trunków wszelkiem maści pocałnków.
Niosąc kosze darów, kosze podarunków,
składając u stóp swych jakoby żywota ku amen
Rzeczeli sobie przy tym wiernosci testament.

Nie dość że po przeczytaniu cześc ta nie zachowuje sensu, to jeszcze są w niej błędy interpunkcyjne.

Od ładnego słowotoku w tym wątku to ja jestem szanowni panowie - i postuluję o przemyślanie wierszy przed publikacja - aby z watku Poetics nie zrobił się wątek Craftsmen's guild


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2007-05-20 23:29

Szanowny Stary Zgredzie ten temat w forum polega na prowadzeniu dyskusji w formie wiersza i nikt nie kwestionuje jego tresci. Każdy pisze wiersz/posta jak mu sie podoba i nie stosujemy sie wobec zadnych regół interpunkcyjnych, ortograficznych itp itd. Przepraszam Ciebie bardzo ale każdy pisze jak chce i nie uważam tego za gniota. Co poradzisz na to, że ludziom bardziej odpowiada tworzenie smutnej i przygnebiajacej poezji? Nie jest powiedziane, że na smutny wiersz poprzednika musisz odpisac smutnym. Mozesz odpisac jak CI sie podoba byle w formie wiersza. Literówki też tu nie odgrywają roli. Każdy pisze jak chce. Bardzo mnie zaskoczył ten Twój post. Pierwszy raz ktoś postanowił skrytykowac nasze pisane na sponat wierszowanie. Jeśli nudzi Ciebie pisanie z nami to nie pisz, nikt nie zmusza. Ale dlaczego uważasz ze wszyscy tu winniśmy pisac wobec pewnych regół? Dlaczego tak wiele osób tak uważa? To jest smutne. Przez takie stosowanie sie do zasad zanika indywidualizm. Robilem umyślnie literówki w moim wierszu i nie mam zamairu w nim niczego poprawiać. A to, że jest nie zrozumiały to nie moja wina. Tak mi spłyną z dloni i takim pozostanie.

Przepraszam jeśli odebrałas mojego posta jako atak. Ale w ciągu roku istnienia tematu nikt jeszcze nie postanowił skrytykowac jego treści. To mnie najbardziej zasmuciło. Wielu z nas uwaza to za magiczne miejsce bo zupełni rózni sie od innych tematów na forum, a tymczasem zjechałaś nas wszystkich za tworzenie masowego gniota. To nie było mile. Astarot ponoc uprzedził Cię o tym, iż owy temat jest swego rodzaju rozrywką. Skad zatem taka rekacja?


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-06-03 17:56

Przez dziurę w twej głowie
Ulatuje świat twych snów
Nie zamykasz już powiek
Tak pięknie jakbyś mogła…
Wracasz ze mną do domu
Zamku, z pyłu i łez
Nie zamieniasz się już
W piękny płonący grzech…
Przez dziurę w mej głowie
Ulatuje ku tobie szept
Nie zamykam już powiek
Tak pięknie jakbym mógł…
Wracam z tobą do domu
Pałacu, z dymu i tchu
Nie pachnie już snem
Tak pięknie jakby mógł…


...try to set the night on fire...


Dodano: 2007-06-03 21:48

Łąką będziesz mi najdroższa
Pełną szeptów tajemniczych
Nieskończona mą miłością
Smacznym kąskiem nocy licznych
Będziesz mi zaglądać w oczy
Czułe słówka szeptać w ucho
Będziesz łzy nade mną toczyć
Kiedy będzie ze mną krucho



Dodano: 2007-06-03 22:26

Skradam sie juz ktorys raz do Twego "chyba wiersza" Stinkfiscie - ale chyba nic konstruktywnego mi sie nie uda napisac, poza tym, że to jest PIEKNE i zrobilo na mnie wielkie wrazenie - skoro wracam do Twego tekstu kolejny raz to musi miec to "cos" - dodaj ten tekst do wierszy. Bardzo Cie prosze. Niech nie pojdzie w zapomnienie w tym temacie...

Pozdrawiam serdecznie

dr Faust



Dodano: 2007-06-04 03:37

dr_Faustus napisał(a):
dodaj ten tekst do wierszy. Bardzo Cie prosze. Niech nie pojdzie w zapomnienie w tym temacie...
Podpisuje sie również pod tym apelem.

M.K.K.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-06-05 09:29

„White Tiger”

Czyżbyś była tylko snem?
Ty… i ty chwilo.
Białym tygrysem przytulnym.
Strzeż się złudzeń.
Kochaj je jak najdłużej.
Ciepła chwilo, czego chcesz?
Zakłębić się w mych płucach i myślach?
Proszę wejdź, i nie odchodź.
Zawsze, gdy odchodzisz płaczę gorzko.


...try to set the night on fire...


Dodano: 2007-06-05 15:56

Piekne...jak zwykle:)



Dodano: 2007-06-05 18:21

Tam gdzie kres ma swoją wieczność
Tam tobie pozwolę zasmakować
Trucizny z mych ust
W zamian okryj mnie mrokiem
I pozwól zapomnieć...



Dodano: 2007-06-13 18:04

***MIŁOŚĆ...

Któż to jest
Ta dziwna postać
Ogarnięta wybuchowym temperamentem
Odziana w niewidzialność
I jak cień
Wkrada się w ciało

Czy jest tak piękna jak mówią
Czy może jest istotą tak bezwzględną
Że mści się za swe piękno

Może -

Jest tą gwiazdą
Jedyną naszego życia
Świecąca jak najjaśniej

Czy zgadza się z tym?
Aby w imię jej
Zabijać gwałcić niszczyć znieczulicą
Wiele pięknych istnień
I skreślać ich wartości

Przestworzom...

Dlaczego zadaję pytania?
Jak nie ujrzę odpowiedzi?
Nie spotkałem jej...
Zapomniała o mnie
Tak pięknie a zarazem
Śmiertelnie...



Dodano: 2007-06-22 14:49

Takie dobre wiersze piszecie, że aż strach swoje wypociny pokazywać o.o ale może zaczne od tego, który mam w podpisie...

Anioł Ciemności:

Aniele ciemości
patrzący na umarłych
cierpiący za dnia
bracie nocy.
W cieniu twoich skrzydeł
ginie świat.
Strach i śmierć
ból i gniew
są twoim imieniem.
Czekasz w ciszy
żyjesz w mroku
szukasz w czasie
swojej ciemnej duszy


Aniele ciemości patrzący na umarłych cierpiący za dnia bracie nocy. W cieniu twoich skrzydeł ginie świat.


Dodano: 2007-06-22 15:03

Unoszący się fetor
Wszechowładniające obrzydzenie
Na widok obłudy
Krzątającej się wszędzie
Nienawiści zamieszkałej w każdym umyśle
Zazdrości niszczącej ukrycie
Codzienny dzień bojem jest
A życie ciągłą wojną staje się
Nie znając już umiaru
Wciąż dążąc do wygrania
Zmierzają istoty ziemskie
Do zmarnowania
Chwil życia czarownych
I Kończą swój żywot marnie
Tak jak w zakłamaniu rajskiego ogrodu
Skosztowali go potomkowie już nie istniejący



Dodano: 2007-08-17 18:34

Wybaczcie Przyjaciele Użytkownicy, że wam przerwe ale nie mogłem sie powstrzymać. Chciałbym wyrazić swoje podziękowanie jako autor tego tematu, że tak dzielnie i pięknie go zapełniacie. Tyle pięknych i wartościowych wierszy ile tu zamieszczacie nie może przejść nie zauważonymi, a tym samym zachęcam do dalszej pracy nad upiększaniem owego tematu :wink:

Serdecznie Dziękuje i Pozdrawiam

M.K.K.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-08-18 06:36

Ukułaś mnie lodowym pocałunkiem
Jedwabnym dotykiem czerni.
Zgładziłaś mój głos nazwany – wodą
Kapnęła kropla mej muzyki

Spojrzenia jutra
Ciemnej nocy mych dróg nadejdzie czas
Zapachów opalonej ziemi

Gdy powiesz – teraz ty

I zamienisz mnie zimnym powietrzem
W środek mego bolącego istnienia
W zimne ostre sople mej krwi
Spadające w czeluść twych zimnych oczu

Jak droga spalonych mostów
Upływam w układankę przemijania
Tak usycham zawsze gdy wspominam
Królowo śniegu



Dodano: 2007-10-29 18:16

Płonace dziewcze
w oczodole osadzone w zamian snu.
Kuszące światło
cmentarne znicze zbłądzą dziewice.
I gorzkie wino
słodkim w szkle jej dłoni sie staje.

Niech będą tu
upadłych świateł spotkania walne
Niech będą tu
wyniosłych nocy orgie fatalne.

Porwijmy sie
tańcującym wokół szaleńczym obłedem.
Kochajmy sie
gdy pokusa ostateczną wypowie komendę.

Niech będą tu
upadłych świateł spotkania walne
Niech będą tu
wyniosłych nocy orgie fatalne.

Obrazy -
szyrdeczym grymasem sie nam kłaniają.
Wargi przygryzione słowa gubią,
a miedzy zębami pocałunki mięsiste.
Z sił
opadły liście krwi złocistej...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-29 19:15

Wiersze - obrazy duszy często pomagające innym zrozumieć poetę... a czasem nawet okazują się sposobem komunikacji ze światem...

***
Nie nauczę się spokoju,
w bezczynności tkwić
nie będę nigdy umiała.
Zwyczajnie trwać
by skoczyć w ogień,
jak zajdzie potrzeba.
W milczeniu żyć
by nie mówić o losie złym,
z którym przyszło mi
nierówną walkę toczyć.
Gdzie ta bogini Sprawiedliwości?
Gdzie żar odwagi?
Gdzie ja jestem?!
Kim ja jestem?!
Powiedz mi!
Czy zwidą mą jesteś,
czy prawdą ukrytą?
Rzeknij mi słowo,
a ja...
dalej trwać będę.


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Dodano: 2007-10-29 19:44

Aria_de_Bloodvarie napisał(a):
(...)Rzeknij mi słowo,
a ja...
dalej trwać będę.

Media vita in morte sumus!
I toń w tym świetle,
które w oczy niczym gwóźdź do trumny przybite.
Nie w tej przestrzeni Ci spokój
ni w przyszłej on pewny...

In articulo mortis
spowiedzi nadejdzie czas dla ukojenia Twego.
I naderwanie snu od powiek
spowije źrenice Twe bezbarwiem,
odtąd pamięć zgaśnie,
a rytm bicia sumienia we krwi ustanie...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-29 20:01

Czymże jest spokój?
Nadzieją złudną
co nadejść nie może?
Czy nieuchwytnym powiewem wiatru,
co zmienia kierunek...

Pamięć gaśnie...
i wśród życia.
Pozostały niespokojne myśli
szukające ukojenia.


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Dodano: 2007-10-29 20:55

Nie czas jeszcze na szukanie ukojenia,
nie czas na błądzenie wzrokiem po myślach,
nie czas na błądzenie myślami za nadzieją.
Nie czas jeszcze na spokój.

I nie bedziesz pewna dnia ni godziny
kędy oczekiwanie przerodzi sie w pożądanie.
Zmysły nasiąknął dziczą,
oczy nakryje opetanie...

Nie...nie czas jeszcze,
na czyżme jest spokój pytanie...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-10-29 21:05

Czas na co?
Niewiara i gniew
przeradzają się w bunt...
przeciw światu
i samej sobie.

W znienawidzonej i umiłowanej
ciszy... która mnie ogarnia,
rozbrzmiewają pytania:
Jak długo mi czekać?
Kim jestem?
Czego pragnę...
Jedna jest odpowiedź...


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło