Dodano: 2006-07-07 07:36
ofiary?? hmmm ciekawe podejście do spraw miłości...
a ja nie mówię o angażowaniu się z sercem tylko o kierowaniu się nim i słuchaniu czasami tego co nam podpowiada... nie jest to może ideał (szybkie nawiazanie do tematu, bo następny będzie zablokowany...) jeśli chodzi o wyrocznie w sprawach miłośći i często zawodzi ale nadal twierdze że czasami warto zaryzykować...
Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)
Dodano: 2006-07-07 08:40
Bez owego ryzyka nasze życie było by trochę puste. Moim zdaniem nie ma porażki nie do zniesienia…są takie po których rany leczymy latami…ale jednak są one do zniesienia. Na początku racjonalne podejście do sprawy nawet pomaga ale nie można się tym cały czas kierowac…
Dodano: 2006-07-09 15:08
Tak, wiadomo. "czas leczy rany", a te rany nie do zniesienia to tak w przenośni. Mam straszne wyrzuty sumienia bo jak wracałem ze stolicy to w autobusie była taka jedna laska co mi czesto przyglądała na postojach...mogłem wziąć numer telefonu ale jakoś brakło mi odwagi... :evil:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-07-17 08:48
....ano mogłeś...najwyżej by cię wyśmiała i byś zupełnie nic nie stracił...najwyżej zyskał ciekawą lub nie znajomość :]
Dodano: 2006-07-18 14:28
Ale nizła z niej była żyleta. Aż się człowiekowi ciepło robiło gdy się na nią patrzył. Taka pozytywna energia od niej uderzała...aż wzdychać nie wypada bo to i tak bez znaczenia...niestety...było...minęło. A szkoda wielka... :cry:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-07-18 14:42
| KostucH napisał(a): |
| To, że mi się laski nie chce szukac to nie znaczy, że jestem leniwy. Olać rumaki i ksieżniczki bo Christian Andersen już od dawna nie żyje :twisted: |
no własnie, ale miło, że ktoś o nim wspomniał, bo facet tak naparwde barwnego życia nie wiódł... :)
a tak w zaufaniu wam powiem, ze ja w kwestii tej też jestem dość pragmatyczna i sceptyczna. ehh :)
Dodano: 2006-07-18 15:15
Teraz podczas wakacji to przyjemnie byłoby znaleźć sobie dziewczyne. Przynajmniej byłoby z kim oglądac te wschody i zachody słonca...było z kim wyjść wieczorem do knajpy albo w jakieś takie fajne klimatyczne miejsce gdzie nikt by człeka nie odnalazł...taaa...człek sobie tylko umysł zaśmieca zamiast ruszyć rzope.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-07-18 17:56
Masz rację Kostuch, iść z sobię z kimś na spacer i oglądać razem zachód słońca, a potem sprubować policzyć gwiazdy. Albo poprostu iść i mieć świadomość że ta osoba jest blisko.
Mówisz zaśmiecanie umysłu, czasem w śmieciach można coś ciekawego znaleźć. 
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^
Dodano: 2006-07-18 18:57
Hehe...czy ja wiem...jakos mi sie nie chce grzebac w swoich śmieciach :) Wolałbym cóś nowego ale nie żeby odrazu modnego. Poprostu miłość to zwiazek chemiczny, który był, jest i będzie na topie wśród ludzi.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-07-18 20:56
Czy miłość jest związkiem chemicznym....może po cześći tak, ale ja mam do niej podejście bardziej idealistyczne. 
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^
Dodano: 2006-07-18 22:35
Ja w sposób racjonalny podchodze do miłosci. Nie zależy mi na wyszukiwaniu nie wiadomo jakich dziewczyn. Sam tez jestem otwarty na propozycje...żyć nie umierać.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-07-18 22:56
a wiecie co...nie ma żadnych ideałów...szczególnie w sprawie miłości...zawsze coś się sypie, więc po co gadać takie bzdury :? nie ma...może będzie, ale jak narazie jakoś jej nie zauważam...przestałam zauważać... co to za ideał, który nie skłania cię do tęsknoty? co to za ideał, bez którego potrafisz ułożyć sobie życie? co to za ideał, który nie umie przyznać się do miłości? no cóż...nie jestem ideałem... najgorsza jest świadomość, że kiedyś utraciło się ideał, że jeszcze rok temu wszystko bylo idealne... i nieprawdą jest, że ideał pozostaje... ideał odchodzi z czasem... najwidoczniej ideały nie trwają wiecznie...
(od rzeczy, ale musiałam się wypisać :? )
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-08-03 20:31
Ja ja powiem tak: wierzę w ideały ponieważ każdy człowiek moim zdaniem ma swoją definicje na ideał. Ludzie mówią często że nie wieżą w owe ideały ale tak naprawdę sami je sobie przez lata budują.
Dodano: 2006-08-10 21:54
ludzie wierza w idealy i do nich dążą... ale nic nigdy nie bedzie idealne... najwazniejsze jest wlasnie to dążenie... (jestem zmeczona troche sie zakrecilam :wink: )
Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)
Dodano: 2006-08-11 01:26
Ideały są nic niewarte, moze jedynie warte temu zeby czlowek trwal w slepej nieswiadomosci jaki naprawde jest ten swiat
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2006-08-11 08:02
Właściwie to po co dążyć do osiągnięcia ideału? Nikt nie jest idealny i choćby nie wiem jak się starał to nigdy nie będzie. W końcu każdy człowiek popełnia błędy.
Dodano: 2006-08-11 13:55
Norwid niegdyś napisał : "Ideał sięgnął bruku"
Więc czy warto ideału szukać lub do niego dążyć skoro i tak zostanie on pogrzebany, stracony. Otóż wydaje mi się, że warto, choćby po to by stać się lepszym człowiekiem. Nigdy się tego ideału nie osiągnie oczywiście, bo to raczej niewykonalne jednak raczej dobre jest dążenie do stania się lepszym.
Choć to i tak nic nie warte, bo po jaką cholerę. W modłę CKN i tak ideały zostaną zniszczone.
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!
Dodano: 2006-08-11 14:01
wg mnie ideal jest jak moda...zmienia sie co chwile... :roll:
Idziesz po to by upaść na ziemię, upadasz aby nigdy już nie powstać...
Dodano: 2006-08-11 14:44
Niestety tak być nie powinno, bo człowiek nie powinien zmieniać kierunków jak chorągiewka na wietrze. Musi ustalić sobie jeden tor i conajwyżej go ulepszać, a nie zmieniać, bo w końcu się totalnie zagubi i nie będzie wiedział kim sam jest.
Wogóle podążanie za modą jest według mnie bez sensu, bo czym jest moda? Krótkotrwałą chwilą, ot co. I nawet jakby się chciało to się jej nie doścignie. A gonienie za tym co "trendy" (jak ja nie lubię tego słowa), to bezcelowe dążenie to czegoś co narzucają inni, a czy nie lepiej mieć własny styl i być po prostu sobą?
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!
Dodano: 2006-08-14 10:09
czlowiek powinien byc jak najbardziej staly w swych ideologiach i swoich idealach..ja caly czas szukam idealu, swej filozofii, stylu, ludzi z ktorymi pragne przebywac...no to ostatnie to juz chyba znalazlam...:) bo tak fajnych ludzi jak wy to ze swieca szukac nie Zeciu??chociaz moja filozofia juz sie jakos nakreskla, lecz mojej rodzinie ona sie nie podoba, ale maja pecha:D
Idziesz po to by upaść na ziemię, upadasz aby nigdy już nie powstać...
Dodano: 2006-08-15 16:21
| zet napisał(a): |
| gonienie za tym co "trendy" (jak ja nie lubię tego słowa) |
teraz to sie chyba mówi "jazzy" <hahaha>
Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)
Dodano: 2006-08-15 16:58
"jazzy" też już jest passe, ale zapomniałam, które słówko jest aktualnie na topie, więc kornie proszę o wybaczenie
"Ideały są jak gwiazdy,
nie można ich osiągnąć,
ale trzeba się nimi kierować"...
Cóż, ja tam wierzę we wszystkie szczytne ideały. One są jak wyzwanie, któremu co dzień stawiam czoła. Pomagają być wytrwałym, silnym. Pomagają dążyć do celu: powoli i spokojnie, zawsze na szczyt...
Dodano: 2006-08-15 17:12
ja tam do ideałów nie dążę...dążę do celu...
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-08-15 19:18
a moim zdaniem determinacja i pieniądze bardziej pomagają :wink:
...I forgot to remember to forget... /johnny cash