Ideały. Strona: 4

Dodano: 2006-06-09 20:37

To nie była gwara tylko KostucH po 3 piwach(joke). No niestety. Ja nic na temat kłutni wam nie powiem. Nie mam z kim się kłucić bo zwiazku ni mom. A rodzice to inna sprawa...konflikty pokoleń? trudno powiedzieć.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-10 11:27

Jak ktoś wcześniej to już określił ideał to pojęcie względne i bardzo niejednoznaczne. Według mnie ideały są tylko trzeba umieć je dostrzec…ja kiedyś tego nie rozumiałem…teraz już wiem Tylko teraz już moje pojęcie ideału…a właściwie definicja się trochę zmieniły.



Dodano: 2006-06-12 09:31

każdy ideał z biegiem czasu się zmienia i to co było dla nas idealem kilka lat temu wcale nie musi byc nim teraz... w końcu ludzie sie zmieniaja


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-12 12:55

To, że ludzie się zmieniaja to odwieczna prawda...
Na szczęście wiemy, że to co w nas dobre nalezy pielęgnować :)



Dodano: 2006-06-12 13:50

Heh, czasem Ci, którzy byli dla nas ideałem nagle się zmieniaja i stają kimś zupełnie innym poczym czasem okazuje, że zupełnie na gorsze. Przykro widziec ludzi mających w sobie coś niezwykłego, a jednoczesnie widzieć ich niezwykle szybko staczajacych się w dół. Z pośród tych, kórych znam, po stoczeniu się, jeszcze rzaden nie wrócił do dawnegoi stana. Są dla mnie skonczeni.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-13 06:24

Zgadzam się z Tobą Kostuchu. Też znam parę osób, które się stoczyły. Nawet po odbiciu się od dna już nigdy nie są takie same. Mialam kiedys kolezanke, znalysmy sie od podstawowki, ale niestety po poznaniu chlopaka, ktory stal na bramce w dykotekach zmienila sie o 180 stopni.[/list]



Dodano: 2006-06-13 07:59

No widziś. Tych ludzi, których ja znam zmieniło zioło i w dużej mierze alkohol. Dla nich życie bez tego jest nudne. Dzień w dzień zbierają sie gdzieś po kątach i piją. Ech, dobra, back to Ideał.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-13 09:21

Znam też odwrotną sytuację. Parę lat temu poznałam dziewczynę, która ćpała i wogóle robiła różne niefajne rzeczy. Poznała faceta dzięki któremu bardzo się zmieniła. Mieszkają razem, mają córeczkę. Nawet szkołe chce skończyć. On też dzięki niej bardzo sie zmienił.



Dodano: 2006-06-13 11:22

W moim mieście nie słyszałem o takim przypadku ale kto wie może też i tacy sa u mnie. Bardzo mało ludzi znam w moim mieście.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-16 06:52

każdy kto zmienia sie pod wpływem drugiej osoby szuka najczesciej nowych wrazen i emocji oczywiście wskazane jest zmienianie sie na lepsze ale pytanie co znaczy lepsze?? kazdy ma przeciez inne wartosci i naczej postrzega "lepszosc" drugiej osoby i dlatego powinnismy mimo silnej woli zmiany posluchac czasem najblizszych nam osob ktore wskaza nam wlasciwe dla nas wartosci... mi sie taka sytuacja zdarzyla calkiem niedawno tylko ze to ja zaczelam sie zmieniac i z pomoca przyszla mi moja przyjaciolka


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-16 07:07

Mnie zawsze wspierała mama. "Przyjaciółki" zawodziły mnie, więc już nie przyjaźnie się z dziewczynami. Mam koleżanki, znajome, ale nigdy nie miałam prawdziwej przyjaciółki.



Dodano: 2006-06-16 08:35

Nie ma idealnych ludzi, gdyż ktoś, kto ma zalety, musi mieć także wady, aby nie pozostać nudnym. Jednak pomijając drobne wady, mogę wyróżnić dwa ideały (wzorce do naśladowania): moja mama i Dalai Lama. Poza tym St. Lem oraz JPII (i kto to mówi .



Dodano: 2006-06-16 08:46

ja ma to szczęście że przyjaciólke to mam akurat swietna (mam nadzieję ze tego nie przeczyta bo nie mam w zwyczaju jej chwalic)

a jesli chodzi o idealy to dla mnie byl to moj dziadek, teraz go juz co prawda nie ma ale pewne wartosci mi po nim pozostaly

a jeśli chodzi o JPII to ja go ceniłam ale nie jako duchowego przywodce tylko jako wspanialego czlowieka


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-16 09:17

Nie znam żadnego człowieka, którego bym chciała nasladować, kogoś kto byłby dla mnie wzorem. Wierze w pewne wartości i to one są dla mnie ideałami.



Dodano: 2006-06-16 09:17

Dokładnie, Hexe, poza tym nie uznaję duchowych przywódców... Potrzebuje się kogoś takiego, gdy jest się w trakcie poszukiwań "czegoś"... wtedy może za niego posłużyć szumiące drzewo, płaczące dziecko czy pijak na ulicy, oni wbrew pozorom mogą wskazać ściężkę. A od prawie kilkunastu lat nie poszukuję i mam się z tym dobrze :-) Jednak JPII to był po prostu wielki człowiek, tak samo jak trzeba uznać wagę matki Teresy dla świata. To są właśnie wspaniali ludzie, których można naśladować bez względu na to w co wierzą.

A co do przyjaciół... mam kilka osób, którym ufam, jednak największym przyjacielem człowieka jest dla niego on sam...



Dodano: 2006-06-16 09:34

niestety takich wspaniałych bezinteresownych ludzi jest na swiecie coraz mniej...


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-16 10:38

Są tacy ludzi ale mało znani, nawet gdzies obok nas. Mam koleżankę, która opiekuje się zwierzetami, ma kilka kotów i psów. Psy z ulicy same do niej przychodzą. Każdego zwierzaka nakarmi i pogłaska.



Dodano: 2006-06-16 11:16

Hmmm... też tak robię, ale nie uważam tego za powód do świętości. Myślę, że przede wszystkim trzeba żyć wedle własnego sumienia i spełniać się w jakiejś dziedzinie... nie ma ideałów, które byłyby idealne w każdej dziedzinie życia tylko w jakiejś kategorii jak już.



Dodano: 2006-06-16 11:21

Dobrze powiedziane.

Najważniejsze żeby w to co się robi wkładać serce.



Dodano: 2006-06-16 12:04

macie calkowicta racje


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-19 09:56

Ja nie potrafie utrzymywać takiej mocnej przyjaźni z kobietami bo już dwie z nich skonczyły się tym, ze wystartowały do mnie a potem cieżko było sobie w oczy spojrzeć. Przyjaźń z dziewczyną tak ale z jakis dystansem dobrze wyczuwalnym. Taka przyjemność utrzymuje miedzy Angarią i Minawi. Są to wielce złote i bardzo cenne postacie w moim życiu. Dziękuje.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-19 10:04

Z Minawi znamy się już trochę. I mimo upływu lat znajomość przetrwała. Odwiedzamy się kiedy tylko mamy na to czas. Jest kimś naprawdę ważnym w moim życiu.



Dodano: 2006-06-19 10:32

A piątek już blisko... 8)
To jest właśnie ciekawe,że widzi się kogoś raz na rok,ale kontakt i tak jest...
A przecież znałyście się około roku,a potem już tylko na duuuużą odległość... :wink:


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-19 10:35

A co do wypowiedzi KostucHa- to ja mam raptem dwóch przyjaciół płci "takiej samej jak moja", a resztę stanowią kobiety...Mnie się udaje, i nie obawiam się, że któraś do mnie wystartuje, bo i tak ma falstart zanim spróbuje... :twisted:
Przyjaźń kobiety i faceta jest możliwa, tylko trzeba do niej podjesć inaczej niż do przyjaźni męsko-męskiej...


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-19 10:41

Napisałeś o piątku i zaczęłam kichać. Minawi szybko przyjeżdzaj do Dębowe mocne czeka. I my też.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło