Oddechem cichym wracają wspomnieniaZnów odarte ze złudzeńPrzeklęty przez samego siebieKoronę z cierni utkaną nakładamWszystkie uczucia zapomniane wracają i drżą
Ciepłe spojrzenie…Dotyk ust…Zapach włosów…Zatrzeć gestem jednym jak napis na piasku
Dzień prawdy…po co się więcej okłamywaćAle czy można jeszcze zapomnieć