Zawsze się znajdzie jakiś Bamboszek... ;)
Ludzie, którzy znaleźli je w Wielką Niedzielę twierdzili, że widzieli jedną dorosłą wiewiórkę zabitą przez samochód, a druga zagryzała i wyrzucała młode z gniazda. Dwa zginęły. A te dwa - zostały zabrane.
Jeden nazywa się Supełek - musiał przejść operację i chodzi teraz z supełkiem przy... dupce. Drugi jeszcze nie ma imienia.
Na razie karmimy je i ogrzewamy.
Czy dadzą radę?