Nevermore należy do tego grona nielicznych zespołów, które byle czego słuchaczowi nie pozwoli słuchać. Każde wydawnictwo tej grupy zbierało rewelacyjne recenzje, ale prawdziwa euforia towrzyszyła właśnie wydaniu "Dead Heart In A Dead World". Płytę tę szybko okrzyknięto najlepszym metalowym albumem ostatnich lat, a dla niektórych było to najlepsze wydawnictwo metalowe od czasów wydania przez Mercyful Fate "Melissy".
Efekt końcowy jest taki, że "Dead Heart In A Dead World" jest albumem mniej skomplikowym niż poprzedniczki, mniej klimatycznym, bardziej komercyjnym, czadowym. Album jako całość nie jest monolitem, ale prawie każdy numer z osobna jest świetny. Nevermore po raz wtóry potwierdził swoją klasę, choć muszę przyznać, że "Politics Of Ecstasy" jest albumem ambitniejszym i lepszym, a o "This Godless Endeavor" nawet nie wspominam.
Wydawca: Century Media Records (2001)