Martyr jest jedną z tych kapel, którą się często wymienia jako jeden ze wzorców, ale mało kto o nich, nie mówiąc już ich słyszał. Martyr bowiem to kanadyjski kwartet grający techniczny death metal, często porównywany do Death. W sumie dodam tylko, że w Martyr grają muzycy znani z Cryptopsy, Gorguts, Spasme i Horifixion.
Niestety to co jedni uważają za plus zespołu, ja uważam za minus - zespół nie potrafi napisać dobrych kompozycji. Odnoszę wrażenie, że utwory są pisane pod owe łamańce, przez co muzyka nie jest płynna i swobodna. Do tego owe złe wrażenie jest spotęgowane przez core'owy wokal - zdecydowanie za wysoki i niepasujący do tego co gra zespół.
Muzykę Martyr łatwiej jest mi porównać do Capharnaum (w końcu i tu i tu wiosło obsługuje Daniel Mongrain), ale Martyr gra wolniej, mniej dziko i chyba mniej deathmetalowo. Jest za to bardziej zwichrowany rytmicznie.
W sumie powstał dobry album, który jednak nie powinien być stawiany obok dokonań Death, Cynic czy Atheist, bo jednak trochę mu brakuje do w/w mistrzów. Warto jednak zapoznać się z tym dość specyficznym podejściem do technicznego death metalu.
Wydawca: Independent Records (2000)