I niech mi ktoś powie, że klasyka i oldschool nie są najlepsze. Najlepszym tego dowodem jest trzecie i zarazem ostatnie wydawnictwo amerykańskiej formacji Liege Lord. Pod arcytandetną okładką czyha porcja wyśmienitego, by nie powiedzieć genialnego heavy/power metalu polanego thrashowym sosem.
Dowodów nie trzeba szukać daleko - miażdżące solo w "Feel The Blade", potężne przejścia w refrenie utworu tytułowego, zadziorne piski w "Soldier's Fortune", świetna linia melodyczna w "Eye Of The Storm" czy wreszcie dalece niebanalny "Fallout", który doskonale wieńczy to wydawnictwo.
Warto też wspomnieć o wokalach Joe Comeau (który, w późniejszych latach udzielał się m.in jako gitarzysta Overkill i wokalista Annihilator). Facet ma naprawdę kawał głosu, który niewiele ustępuje swoimi możliwościami i barwą Bruce'owi Dickinsonowi. Nic wiec dziwnego, że świetnie sprawdza się on w tych dość klasycznych formach.
"Master Control" może nie jest wydawnictwem szalenie oryginalnym, bo w osadzony jest on w dosyć sztywnych ramach gatunku. Jest to jednak materiał na tyle dobrze napisany i na tyle genialnie zagrany, że rozsądek nakazuje stawiać tą płytę w gronie najlepszych i najbardziej reprezentatywnych albumów w swoim nurcie. Zdecydowanie jest to pozycja warta nabycia i poznania.
Tracklista:
1. Fear Itself
2. Eye of the Storm
3. Master Control
4. Kill the King (Rainbow cover)
5. Soldiers' Fortune
6. Feel the Blade
7. Broken Wasteland
8. Rapture
9. Suspicion
10. Fallout
Wydawca: Roadrunner (1988)