Była ze mną niegdyś jasność, blask,
z którym falowałem przez okrutny choć jakże wtedy
ciepły i przyjazny świat
Lecz odpłynęła, lub ja jej odpłynąć pozwoliłem,
nagle i nieoczekiwanie
Z dnia na dzień
.....godziny na godzinę
..........sekundy na sekundę
Z wieczności w niebyt