„Blodörnsoffer” cechuje melodyjność gitar, ale również spora dawka wściekłości i agresji. Muzyka często jest szybka oraz intensywna i dopiero spod takiego podkładu wyłaniają się bardziej rozciągnięte riffy. Szczególnie perkusja wciąż przelewa się seriami przejść i blastów, ale i solówki osiągają zawrotne prędkości. Mimo to Allegiance gra muzykę płynną i harmonijną, z akustycznymi dodatkami. Słucha się jej przyjemnie, ale mam wrażenie, że utwory są mało wyraziste i wszystko się ze sobą zlewa. Tak jakby cały czas leciał ten sam numer. Wszystko jest fajne, ale jednocześnie takie zupełnie niewyróżniające się. Grania jest dużo, ale po przesłuchaniu całości właściwie nic się nie pamięta.
Allegiance jest zespołem, który tworzy atmosferę, ma siłę rażenia i gra bardzo poprawnie. Gitary i perkusja są na wysokim poziomie, ale jak dla mnie brakuje trafniejszych kompozycji. Czegoś bardziej szlagierowego, żeby pociągnęło cały album do góry. Ogólnie jednak jest to bardzo ciekawy i solidny materiał.
Tracklista:
01. Intag
02. Med Svärd I Hand
03. Likval
04. En Svannen Tid
05. Heimdal
06. Yggdrasil
07. Korpen Skall Leba Oss
08. Blodörnsoffer
09. Blot
10. Uttag
Wydawca: No Fasion Records (1997)
Ocena szkolna: 4