Kiedy otrzymałem najnowszy krążek niejakiego Abgott spodziewałem się zwyczajnego blackowego łojenia. Jak jednak głosi notka z wytworni, zespół gra black progressive, wiec skredytowałem zespół odrobina zaufania. Zarówno niebanalna okładka, jak i tytuły utworów nawiązujące do twórczości Lovecrafta mogły sugerować, ze muzyka może zaintrygować.
Podoba mi się to, ze Abgott pomimo bardzo widocznego inspirowania się innymi, bardziej renomowanymi zespołami, stara się stworzyć cos swojego i choć "Fizala" nie jest czymś co zachwyca, ani nawet wyróżnia zespół, to stanowi dobra podwalinę do dalszego, oby konstruktywnego rozwoju.
Wydawca: Conquer Records (2005)